Podnieśli temperaturę w domu z 21 do 23°C. Po zimie sprawdzili, ile dodatkowych worków pelletu zużyli

Podwyższenie temperatury w domu o dwa stopnie Celsjusza nie powinno wyraźnie podwyższyć wydatków na ogrzewanie. W końcu jest to drobna zmiana, ale wielu domowników zdecydowanie lepiej czuje się w pomieszczeniach nagrzanych do 23, a nie do 21°C. Okazuje się jednak, że nawet jeden dodatkowy stopień może oznaczać spalenie kilkudziesięciu dodatkowych worków pelletu.
- Jak zmienia się zapotrzebowanie na pellet wraz ze wzrostem temperatury w domu?
- Dwa stopnie w górę to o kilkaset kilogramów pelletu więcej!
- 23 zamiast 21°C – ile to kosztuje?
- Podwyższenie temperatury w budynku nie zawsze się opłaca
Jak zmienia się zapotrzebowanie na pellet wraz ze wzrostem temperatury w domu?
Temperatura utrzymywana w domu ma bezpośredni wpływ na zapotrzebowanie budynku na ciepło. Im większa jest różnica pomiędzy temperaturą wewnętrzną i zewnętrzną, tym większe są straty energii przez ściany, dach, okna, podłogę oraz wentylację. Przedstawiciele branży grzewczej korzystają czasem z zasady, według której obniżenie temperatury o 1°C pozwala ograniczyć zużycie ciepła o około 5–8%. Faktyczne zapotrzebowanie na energię cieplną będzie jednak uzależnione m.in. od temperatur zewnętrznych, izolacyjności domu, wentylacji, zysków słonecznych i nawyków mieszkańców.
Na potrzeby naszej analizy przyjmiemy, że podniesienie temperatury z 21 do 23°C zwiększa sezonowe zapotrzebowanie na ciepło o około 12%. Polska Rada Pelletu informuje, że wartość opałowa pelletu ENplus A1 powinna wynosić co najmniej 4,6 kWh/kg, zatem w jednym, 15-kilogramowym worku powinno znajdować się nie mniej niż 69 kWh energii chemicznej. W naszych wyliczeniach zakładamy, że sprawność kotła wynosi 85%.
Przy wartości opałowej paliwa na poziomie 4,6 kWh/kg oraz sprawności kotła wynoszącej 85% z jednego kilograma pelletu otrzymamy w przybliżeniu 3,91 kWh użytecznego ciepła. Jeden 15-kilogramowy worek może dostarczyć około 58,7 kWh ciepła.
Dwa stopnie w górę to o kilkaset kilogramów pelletu więcej!
Kolejną ważną informacją w kontekście szacowania zużycia pelletu jest standard energetyczny budynku. Warto zajrzeć do świadectwa charakterystyki energetycznej, które określa zapotrzebowanie budynku na energię związaną m.in. z ogrzewaniem, wentylacją i przygotowaniem ciepłej wody. W rejestrze świadectw podawane są między innymi wskaźniki energii użytkowej, energii końcowej oraz nieodnawialnej energii pierwotnej.
Na potrzeby naszego porównania przyjmijmy cztery hipotetyczne poziomy zapotrzebowania na ciepło: 40, 70, 100 oraz 150 kWh/m² rocznie. W domu o powierzchni 150 m² i zapotrzebowaniu 40 kWh/m² w ciągu całego roku należy wygenerować około 6000 kWh ciepła. Podwyższenie temperatury zadanej o dwa stopnie Celsjusza wygeneruje dodatkowe zapotrzebowanie w wysokości 12% podstawowej wartości, czyli około 720 kWh. Przy naszych założeniach właściciel będzie musiał spalić o około 184 kg pelletu więcej, co daje ponad 12 worków o wadze 15 kg.
W domu o zapotrzebowaniu 70 kWh/m² rocznie zużycie energii cieplnej wynosi 10 500 kWh, a po podniesieniu temperatury o dwa stopnie zużycie wzrośnie o 1260 kWh, co odpowiada 322 kg pelletu, czyli 21–22 15-kilogramowym workom. W przypadku domu o zapotrzebowaniu 100 kWh/m² rocznie właściciel podwyższający temperaturę o dwa stopnie zużyje 16 800 zamiast 15 000 kWh ciepła, co odpowiada mniej więcej 460 kg pelletu albo 31 dodatkowym workom. Przy domu energochłonnym o zapotrzebowaniu 150 kWh/m² rocznie budynek potrzebuje około 22 500 kWh ciepła. Dodatkowe 12% w postaci dwóch stopni w górę to aż 2700 kWh. Kocioł na pellet będzie musiał spalić o około 691 kg pelletu więcej, czyli około 46 dodatkowych worków po 15 kg.

23 zamiast 21°C – ile to kosztuje?
Wiemy już, jak bardzo wzrośnie zużycie pelletu w ciągu roku w zależności od zapotrzebowania danego budynku. Teraz możemy sprawdzić, ile to będzie kosztować. Dzisiaj ceny pelletu grzewczego zbliżają się do krytycznego poziomu z początku 2026 roku. Aktualnie jedna tona pelletu klasy A1 kosztuje około 2400 zł, natomiast granulat workowany sprzedawany w marketach może kosztować jeszcze więcej.
Zakładamy, że właściciel domu zapłacił za tonę pelletu 2400 zł, co daje 2,40 zł/kg. W takim przypadku mieszkańcy dobrze zaizolowanego budynku o zapotrzebowaniu 40 kWh/m² rocznie będą musieli wydać o 440 zł więcej, jeśli podwyższą temperaturę w pokojach z 21 do 23°C. Przy zapotrzebowaniu 70 kWh/m² różnica rośnie do około 770 zł. W domu zużywającym 100 kWh/m² będzie to już około 1100 zł, natomiast w budynku o zapotrzebowaniu 150 kWh/m² dodatkowe zużycie opału pochłonie 1660 zł.
O tym, ile będzie nas kosztować podwyższenie temperatury w domu, zadecyduje nie tylko zapotrzebowanie energetyczne budynku. Musimy wziąć pod uwagę również zmieniające się ceny pelletu oraz sprawność kotła.
Podwyższenie temperatury w budynku nie zawsze się opłaca
Zmiana ustawień termostatu nie zawsze będzie oznaczać wyraźny wzrost wydatków. Właściciele dobrze zaizolowanych, niewielkich domów w ciągu całego sezonu grzewczego wydadzą na dodatkowy pellet co najwyżej kilkaset złotych więcej. Pokaźne rachunki może za to wygenerować stary, słabo ocieplony budynek.
Dobrym sposobem na ograniczenie części strat ciepła jest wentylacja mechaniczna z systemem odzyskiwania ciepła, czyli rekuperacja. Przy wentylacji grawitacyjnej ogrzane powietrze jest usuwane z budynku i zastępowane chłodnym powietrzem z zewnątrz, które trzeba ponownie ogrzać, co wyraźnie zwiększa zużycie pelletu w trakcie najchłodniejszych miesięcy. Pamiętajmy przede wszystkim o tym, że każdy przypadek należy rozpatrywać indywidualnie – czasem delikatne podwyższenie temperatury w budynku będzie wiązać się z nieznacznym wzrostem wydatków, a czasem może to być nawet o kilka tysięcy złotych więcej w skali roku.