Ten błąd przy ociepleniu kosztuje nawet 200 zł miesięcznie. Widziałem to w dwóch nowych domach

Pellet jest popularnym opałem, który znajduje coraz szersze zastosowanie w ogrzewaniu domów jednorodzinnych. Jego zaletami są względy ekologiczne i praktyczne. Niestety pellet jest też dość wymagający pod względem przechowywania. Ten jeden błąd może sprawić, że cały zapas pelletu zniszczy się przed kolejnym sezonem zimowym.
- Najpopularniejsze miejsca do magazynowania pelletu
- Wilgoć – największy wróg pelletu
- To jedno rozwiązanie może uchronić cały zapas pelletu
Najpopularniejsze miejsca do magazynowania pelletu
Ogrzewanie kotłem na pellet wymaga zgromadzenia i zmagazynowania odpowiedniej ilości opału. Ze względu na sezonowość cen, wiele osób decyduje się na zakup większej ilości opału przed sezonem i jego przechowywanie. Takie rozwiązanie jest bardziej ekonomiczne, a jednocześnie zabezpiecza przed ewentualnymi brakami towaru w szczycie sezonu grzewczego.
Najpopularniejszymi miejscami do magazynowania pelletu stają się piwnice i garaże. Przy zapewnieniu odpowiednich warunków, są to przestrzenie, które stanowią bezpieczny magazyn. Warto przy tym zauważyć, że pellet jest dość wrażliwy na wilgoć, a duże wahania temperatur w pomieszczeniach mogą powodować skraplanie pary wodnej.
Ze względu na wrażliwość pelletu, garaż i piwnica powinny posiadać wydajną izolację. Największym błędem, jaki można popełnić jest układanie worków pelletu bezpośrednio na podłodze. Takie działanie sprzyja przesiąkaniu wilgoci od posadzki i utrudnia cyrkulację powietrza. W ten sposób paliwo może ulec zawilgoceniu, co w ekstremalnych przypadkach prowadzi do całkowitego uszkodzenia.
Wilgoć – największy wróg pelletu
Warto pamiętać, że pellet powstaje ze sprasowanych trocin. Wytworzone granulki powinny być twarde i zwarte, co umożliwia użytkowanie ich w kotłach z zasobnikiem i podajnikiem. Niestety pod wpływem wilgoci, granulki zaczynają pęcznieć, a następnie się rozkruszać.
Proces uszkodzenia pelletu przez wilgoć z początku nie jest widoczny. Co więcej, sam proces może przebiegać bardzo powoli. Niestety zwiększona wilgoć daje o sobie znać podczas rozpoczęcia sezonu grzewczego. Rozpad granulatu oznacza problemy techniczne, utrudnia równomierne spalanie, a większy poziom wilgoci zmniejsza kaloryczność opału.
O zawilgoceniu pelletu świadczy kilka podstawowych czynników. Zjawisko najłatwiej rozpoznać poprzez obecność pyłu w workach lub w zasobniku. Pellet nie powinien się kruszyć ani rozpadać w dłoniach, niestety pod wpływem wilgoci zaczyna tracić swoją spójność. O zawilgoceniu mogą świadczyć również trudności z rozpaleniem płomienia, nierównomierne spalanie, a czasem także zatory w podajniku. Te objawy są często mylnie utożsamiane z awarią kotła grzewczego, podczas gdy prawdziwą przyczyną problemu okazuje się zbyt duży poziom wilgoci w pellecie.

To jedno rozwiązanie może uchronić cały zapas pelletu
Magazynowanie pelletu wcale nie jest trudne, ale wymaga odpowiedniego przygotowania. To jedno rozwiązanie może uchronić cały zapas opału, dlatego warto zwrócić na niego szczególną uwagę. Chodzi o układanie worków pelletu nie bezpośrednio na ziemi lub posadzce, a na paletach.
Układanie worków pelletu na paletach lub na specjalnym stelażu z desek pozwala oddzielić je od podłoża. Brak bezpośredniego kontaktu z posadzką ogranicza przenikanie wilgoci od dołu. Co więcej, worki mają lepszy dostęp do powietrza, a cyrkulacja nie jest utrudniona.
Odpowiednie układanie worków z pelletem jest szczególnie istotne w pomieszczeniach, w których mogą występować wahania temperatur lub chwilowe zwiększenie wilgotności powietrza. Zastosowanie palet zmniejsza ryzyko zawilgocenia opału i pomaga w utrzymaniu jego wysokiej jakości. Im niższy poziom wilgoci będzie utrzymywał się w pellecie, tym większa będzie jego spójność oraz wartość opałowa.