Przed zimą zrobił prosty test na dwóch oknach. Wynik zaskoczył go dopiero po kilku tygodniach

Zbliżająca się jesień jest czasem, w którym wiele osób zaczyna zastanawiać się nad kosztami i sprawnością ogrzewania. Właściciele domów sprawdzają drzwi, uszczelki, okna i inne miejsce, przez które może dostawać się zimne powietrze. Niektórzy decydują się też na dodatkowe uszczelnianie okien przed zimą. Jednak czy takie działania mogą dać odczuwalny efekt?
- Uszczelnienie okien w domu jednorodzinnym – prosty test
- Regulacja okna przyniosła pewien nieoczekiwany efekt
- Kilka tygodni porównań dało odpowiedź na pytanie
Uszczelnienie okien w domu jednorodzinnym – prosty test
Piotr odziedziczył duży dom jednorodzinny po swoich dziadkach. Każdy kolejny sezon grzewczy wiąże się z coraz większymi wydatkami. Wobec tego już rok temu mężczyzna zaczął szukać sposobów na poczynienie pewnych oszczędności.
W domu Piotra znajdują się dwa niemal identyczne pokoje z jednym oknem. Mężczyzna wykorzystał je do wykonania testu opłacalności uszczelnienia okien. Jego test był bardzo prosty, ale dał kluczowe odpowiedzi na kilka ważnych pytań.
W pierwszym pokoju Piotr sprawdził docisk skrzydła i dokładnie je wyregulował. Następ[nie sprawdził stan uszczelek i elementy drewnianych ram, w których mogły pojawiać się nieszczelności. Uszczelki znajdowały się w dobrym stanie, ale zostały dodatkowo oczyszczone.
Drugi pokój nie przeszedł żadnej kontroli okna. Skrzydło znajdowało się w takim stanie, w jakim było na początku. Nie dokonano regulacji ani nie sprawdzono uszczelek. Piotr zrobił to celowo aby sprawdzić, czy uszczelnianie okna faktycznie ma sens.
Regulacja okna przyniosła pewien nieoczekiwany efekt
Po wyregulowaniu jednego okna Piotr nie spodziewał się dużych efektów ani wzrostów temperatury po rozpoczęciu sezonu grzewczego. I faktycznie wskazania termometrów znajdujących się w dwóch pomieszczeniach były dość zbliżone.
Ku zaskoczeniu Piotra, najbardziej zmieniło się odczucie przy samym oknie. Skrzydło wyregulowanego okna lepiej dociskało uszczelkę, a przy ramie nie było czuć chłodnego powiewu. W przypadku niewyregulowanego okna, nadal utrzymywało się wrażenie bardzo delikatnego przeciągu. Co więcej, wypoczywanie na fotelu przy oknie było nieprzyjemne.
Piotr zaczął zwracać większą uwagę na miejsca przy samym oknie. Po ustawieniu termometrów na parapety, wskazania zaczęły się widocznie różnić. Temperatura przy parapecie w pokoju z niewyregulowanym oknem była o dwa stopnie niższa. Po przyjściu pierwszych silniejszych przymrozków okazało się, że całe pomieszczenie również jest wyraźnie chłodniejsze.

Kilka tygodni porównań dało odpowiedź na pytanie
Choć z początku Piotr traktował swój eksperyment jak ciekawostkę, był dość zaskoczony wynikami swoich pomiarów. Różnica temperatur w pomieszczeniach była tym wyższa, im niższa pozostawała temperatura na zewnątrz.
Uczucie chłodu przy niewyregulowanym oknie było dość uciążliwe. Okno w drugim pokoju również nie było idealnie szczelne, ale przesiadywanie przy nim okazało się znacznie przyjemniejsze.
Zdaniem Piotra, różnica była zauważalna głownie wieczorem i o poranku. Wobec tego mężczyzna postanowił, że wyreguluje wszystkie okna przed kolejnym sezonem grzewczym. Jego zdaniem takie działanie może wpłynąć na poprawę komfortu cieplnego w pomieszczeniach. Kolejny sezon grzewczy pokaże, czy jego działania przełożą się także na zmniejszenie rachunków za ogrzewanie.