Eksperci biją na alarm. Domowe kominki emitują groźne cząstki

Kominki w domach zapewniają ciepło i przytulną atmosferę, ale czy zastanawialiśmy się, co naprawdę kryje się w ich płomieniach? Najnowsze badania pokazują, że drobinki dymu mogą wpływać na zdrowie bardziej, niż nam się wydaje – od układu oddechowego po serce. Przyjrzyjmy się bliżej, jakie zagrożenia niesie za sobą domowe ognisko i jak można je zminimalizować.
- Ciepło i przytulność z ukrytą ceną
- Drobinki, które wnikają głęboko
- Kto jest najbardziej narażony?
- Kominek a choroby płuc
- Nie tylko płuca – konsekwencje dla całego organizmu
- Jak ograniczyć ryzyko w domowym zaciszu?
Ciepło i przytulność z ukrytą ceną
Dla wielu rodzin kominek czy piec na drewno to nie tylko źródło ciepła, ale też symbol domowego ogniska. W zimowe wieczory jego blask daje poczucie komfortu i bezpieczeństwa. Niestety, dym, który wypełnia pomieszczenie, zawiera mikroskopijne cząstki pyłów, które mogą wnikać głęboko do naszego organizmu.
Niektóre badania sugerują, że dym z drewna zawiera więcej zanieczyszczeń niż spaliny z samochodów. Choć piecyki i kominki są reklamowane jako ekologiczne, w rzeczywistości emisja drobnych pyłów w wielu przypadkach może przewyższać inne domowe źródła zanieczyszczeń.
Drobinki, które wnikają głęboko
Największe zagrożenie stanowią cząstki PM2,5 – pyły o średnicy poniżej 2,5 mikrometra. Są tak małe, że docierają do dolnych dróg oddechowych i pęcherzyków płucnych, a stamtąd wnikają do krwiobiegu, rozprzestrzeniając się po całym organizmie. Mogą przyczyniać się do stanów zapalnych i wywoływać stres oksydacyjny w komórkach.
Drobinki te transportują również szkodliwe związki chemiczne, w tym wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne (WWA), powstające podczas niepełnego spalania drewna. Niektóre z tych związków mają właściwości rakotwórcze, a ich długotrwałe wdychanie zwiększa ryzyko rozwoju nowotworów układu oddechowego.
Kto jest najbardziej narażony?
Choć każdy może odczuć skutki wdychania dymu, niektóre grupy osób są szczególnie wrażliwe:
- dzieci – ich płuca nadal rosną i rozwijają się, co zwiększa ryzyko trwałych uszkodzeń,
- osoby starsze – naturalne osłabienie wydolności układu oddechowego i krążenia czyni je bardziej podatnymi na choroby,
- osoby z przewlekłymi chorobami płuc lub serca,
- kobiety w ciąży – toksyny mogą wpływać również na rozwijający się płód.
Naukowcy z Uniwersytetu College London wykazali, że długotrwałe narażenie na pyły z drewna obniża pojemność płuc nawet u osób wcześniej zdrowych i niepalących. To dowód, że problem dotyczy nie tylko osób z wcześniejszymi schorzeniami.
Kominek a choroby płuc
Długotrwałe przebywanie w pobliżu piecyków opalanych drewnem może prowadzić do: przewlekłej obturacyjnej choroby płuc (POChP), astmy, rozstrzeni oskrzeli, zapalenia oskrzeli, a także pogorszenia funkcji płuc, mierzonej wskaźnikiem FEV1 (objętość powietrza wydychanego w pierwszej sekundzie).
W krajach rozwijających się, gdzie drewno wykorzystywane jest do gotowania i ogrzewania, powiązanie między dymem a chorobami układu oddechowego jest jeszcze bardziej widoczne. W Europie i w Polsce problem dotyczy głównie okresu grzewczego, gdy piecyki działają intensywnie.
Nie tylko płuca – konsekwencje dla całego organizmu
Pyły nie ograniczają się jedynie do płuc. Mogą wywoływać stany zapalne naczyń krwionośnych, zwiększając ryzyko chorób serca, a także powodować bóle głowy, podrażnienia oczu oraz reakcje alergiczne. U osób z predyspozycjami genetycznymi wdychanie takich cząstek może dodatkowo uruchamiać procesy chorobowe w organizmie. Według badań amerykańskiego National Institute of Environmental Health Sciences osoby spędzające ponad 30 dni w roku w pomieszczeniach opalanych drewnem mają o 68% większe ryzyko zachorowania na raka płuca niż osoby nieeksponowane.

Jak ograniczyć ryzyko w domowym zaciszu?
Nie trzeba całkowicie rezygnować z kominka, ale warto przestrzegać kilku zasad:
- używać wyłącznie dobrze wysuszonego drewna,
- regularnie czyścić piec i komin,
- zapewnić dobrą wentylację, aby dym nie kumulował się w pomieszczeniu,
- unikać palenia w dni z wysokim poziomem smogu,
- rozważyć nowoczesne piece o niskiej emisji pyłów.
Dzięki tym prostym krokom można ograniczyć wdychanie najniebezpieczniejszych cząstek.