Dom pusty przez tydzień. Czy bardziej opłaca się wyłączyć kocioł na pellet, czy tylko obniżyć temperaturę?

W przypadku krótkich wyjazdów, na przykład na tydzień, powstaje często pytanie, czy opłaca się wyłączyć na ten czas ogrzewanie? Wiele osób wyłącza kocioł przed krótkim urlopem ze względu na koszty i ochronę klimatu. Nawet jeśli jest to doraźnie korzystne finansowo, to otwarty pozostaje problem wilgoci w chłodnych pomieszczeniach, a nawet zamarzanie rur. Właściwa strategia zależy mocno od systemu grzewczego oraz stanu budynku.
- Co się dzieje, kiedy dom się mocno wychłodzi?
- Jak ustawić ogrzewanie na czas nieobecności?
- Kiedy ustawić wyższe temperatury przed powrotem do domu?
Co się dzieje, kiedy dom się mocno wychłodzi?
Mocne wychłodzenie pomieszczeń może mieć różne następstwa – od zwiększonego zużycia energii po pleśń i lód.
- Zużycie energii cieplnej – Każdy stopień niżej oszczędza energię grzewczą. Obniżając temperaturę w pomieszczeniu o 1°C można zaoszczędzić do 6% energii. Niższa temperatura podczas nieobecności domowników rzeczywiście przynosi oszczędności.
- Ryzyko wilgoci i pleśni – Chłodne powietrze może wchłonąć mniej wilgoci. Jeśli wyraźnie spadnie temperatura ścian zewnętrznych, na chłodniejszych miejscach może osadzać się wilgoć – szczególnie w starszym budownictwie o słabej izolacji termicznej. Dlatego ostrzega się przed długotrwałym wyziębianiem pomieszczeń.
- Niebezpieczeństwo zamarzania – Przewody wodociągowe i grzewcze mogą podczas utrzymujących się mrozów zamarzać w nieogrzewanym domu. W dobrze ocieplonym budynku kilka dni bez ogrzewanie nie stanowi jeszcze niebezpieczeństwa.
Pojęcie „paru dni”, a nawet tygodnia, oznacza w większości wypadków: nie trzeba ogrzewania pozostawiać na pełnych obrotach, ale też nie należy go całkowicie wyłączać. Lepszym rozwiązaniem jest często kompromis i umiarkowane obniżenie temperatury.
Jak ustawić ogrzewanie na czas nieobecności?
Jeśli wyjeżdżacie na urlop latem, możecie piec wyłączyć całkowicie. Unikniecie w ten sposób automatycznego załączania, gdyby trafiły się chłodne dni. Inaczej wygląda sytuacja zimą. Wyjeżdżając na przykład na tydzień na narty, powinniście jednak mieszkanie nadal ogrzewać, przynajmniej do temperatury 15°C.
- Klasyczne grzejniki z termostatem
W wielu domach są w użyciu klasyczne kaloryfery z termostatem – stosunkowo łatwe w regulacji. Skala na termostacie oznacza przybliżoną temperaturę docelową:
- stopień 2: ok. 16-17°C
- stopień 3: ok. 20-21°C
- „śnieżynka”: zapobiega obniżeniu temperatury poza obszar ok. 5-7V.
Na kilka dni nieobecności zaleca się ustawić termostat:
- salon, kuchnia, pokój do pracy – ze stopnia 3 na 2,
- sypialnia – na stopie 1-2,
- łazienka – stopień 1-2.
Ogrzewanie podłogowe
Podłogówka reaguje zdecydowanie wolniej niż klasyczne grzejniki. Zanim podłoga wystygnie, a potem znowu się rozgrzeje, upływa wiele godzin. Właśnie dlatego całkowite wyłączanie ogrzewanie na kilka dni jest zazwyczaj nieefektywne.
System grzewczy o dużej bezwładności, na skutek wylewki albo złożonej konstrukcji podłogi, wolno reaguje na zmiany temperatury. Zmiany są spóźnione, a pomieszczenia powoli się schładzają. Zaleca się przy ogrzewaniu podłogowym stosować umiarkowane obniżenia temperatury, a nie całkowite wyłączenia. Aby po wychłodzeniu osiągnąć ponownie odpowiednią temperaturę pomieszczenia, system grzewczy zużyje więcej energii, niż wynoszą oszczędności przez wyłączenie.

Kiedy ustawić wyższe temperatury przed powrotem do domu?
Automatyczne ogrzewanie gazowe, olejowe albo na pellet, a także pompy ciepła mają możliwość zdalnego regulowania ustawień, podglądu parametrów i oczywiście włączania i wyłączania urządzenia. Połączenie z piecem przez internet za pośrednictwem komputera albo telefonu pozwala między innymi na zmniejszanie lub podwyższanie temperatury. Niezależnie od możliwości zdalnego sterowania ogrzewaniem w domu, nowoczesne piece wysyłają również komunikaty i alarmy na podany adres mailowy. Może to być przykładowo wiadomość o awarii urządzenia albo o nadmiernej temperaturze pieca.
Rozsądne używanie zdalnego sterowania ogrzewaniem wymaga pewnego doświadczenia. Czas potrzebny na podwyższenie temperatury w pomieszczeniu zależy od wielu czynników: temperatury zewnętrznej, mocy urządzenia grzewczego oraz konstrukcji budynku. Dom drewniany prędzej się ogrzeje niż z cegieł i betonu; budynek z dobrą izolacją zewnętrzną wolniej się wychładza, ale też więcej czasu potrzebuje do wzrostu temperatury wewnątrz.
Nie zapomnijcie o tym, że ogrzewanie podłogowe potrzebuje dwa-trzy dni, zanim temperatura osiągnie komfortowy poziom. Z kolei przy ogrzewaniu elektrycznym wykorzystujcie korzystniejszą taryfę nocną. Włączcie ogrzewanie przynajmniej jedną noc przed planowanym powrotem do domu.
