Zainstalowali oszczędności w pompę ciepła i dostali rachunek za prąd na 17 760 zł. To nie pomyłka

Pompa ciepła miała być dla nich krokiem w stronę nowoczesności, wygody i niższych rachunków. Zamiast oszczędności przyszło jednak zaskoczenie, którego nikt się nie spodziewał. Rodzina z Pomorza po montażu urządzenia zobaczyła na fakturach kwoty wyższe niż kiedykolwiek wcześniej — i to mimo że wszystko, przynajmniej na papierze, wyglądało prawidłowo. Wezwani specjaliści rozkładali ręce, bo nie potrafili wskazać jednego, sensownego powodu tak ogromnych kosztów. A gdy rachunki rosły z miesiąca na miesiąc, napięcie w domu zaczęło odbijać się na zdrowiu domowników.
- Pompa ciepła miała się opłacać, ale…
- Rachunek 17 760 zł mimo fotowoltaiki
- Dlaczego pompa ciepła daje wysokie rachunki
- Pompa ciepła: jak uniknąć wysokich rachunków
Pompa ciepła miała się opłacać, ale…
Rodzina z niewielkiej miejscowości na Pomorzu postanowiła wymienić dotychczasowe ogrzewanie na pompę ciepła. Jak pokazały ostatnie lata, takie modernizacje potrafią jednak zaskoczyć – i nie zawsze oznaczają realne oszczędności. Pani Iwona, jej mąż oraz dwójka dzieci przekonali się o tym na własnej skórze, a ich historię opisał portal murator.pl. Mieszkają w domu dobrze przygotowanym pod kątem termiki: ściany docieplono 10-centymetrową warstwą styropianu, na poddaszu ułożono 30 cm wełny mineralnej, a okna zostały wymienione na nowsze. Cel był prosty: ograniczyć ucieczkę ciepła i stworzyć warunki pod nowoczesny system grzewczy.
Montaż pompy ciepła zlecono firmie działającej na drugim końcu kraju. Wybrano urządzenie o mocy 12 kW, które miało zapewnić wygodę bez drastycznego wzrostu rachunków. Pierwsze zgrzyty pojawiły się już na etapie instalacji – prace wykonywała ekipa zza wschodniej granicy, a bariera językowa utrudniała ustalenia i bieżące konsultacje. Choć komunikacja od początku była problemem, system ostatecznie ruszył, a domownicy ustawili temperaturę na standardowe 21°C.
Rachunek 17 760 zł mimo fotowoltaiki
Rodzina korzystała też z instalacji fotowoltaicznej o mocy 5 kWp, rozliczanej w systemie net-meteringu. W teorii oddanie energii do sieci i możliwość odzyskania 80% powinny wyraźnie obniżyć rachunki. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna. W skali roku zużycie sięgnęło 17 000 kWh, a faktura za prąd wyniosła aż 17 760 zł. Nawet po uwzględnieniu produkcji z fotowoltaiki, która zredukowała koszt o około 5 tys. zł, końcowa kwota wciąż była druzgocąca. Pani Iwona, mama dwójki dzieci, przeżyła to na tyle mocno, że konieczna okazała się konsultacja lekarska. Dostawca energii zgodził się rozłożyć należność na raty, ale domownicy zostali z problemem praktycznie sami i nie wiedzieli, do kogo zwrócić się po realną pomoc.
Rodzina skontaktowała się z producentem pompy ciepła, a po pewnym czasie w domu pojawił się przedstawiciel firmy. Fachowiec nie stwierdził niczego, co wskazywałoby na nieprawidłową pracę urządzenia. Zaproponował więc demontaż pompy i przekazanie jej do szczegółowej diagnostyki, a na czas analizy montaż sprzętu zastępczego. Również firma instalacyjna deklarowała chęć rozwiązania sprawy, jednak jej pracownicy nie potrafili jednoznacznie wskazać źródła problemu.
Zimą w domu pani Iwony jest wyraźnie chłodno – rodzina boi się włączać pompę ciepła, żeby nie narazić się na kolejny gigantyczny rachunek. Domownicy nie wiedzą, jak wyjść z tej sytuacji: oficjalnie wszystko działa prawidłowo, instalacja wygląda typowo, a mimo to koszty pozostają skrajnie wysokie. Specjaliści jedynie przypuszczają, że tak duże zużycie może oznaczać poważny błąd w instalacji albo usterkę pompy, której dotąd nikt nie zidentyfikował.

Dlaczego pompa ciepła daje wysokie rachunki
Pompy ciepła często przedstawia się jako nowoczesne, ekologiczne i tanie w eksploatacji źródło ogrzewania, ale w praktyce nie zawsze spełniają te obietnice. W sieci nie brakuje negatywnych opinii o tych urządzeniach. Zdarza się, że wysokie koszty są skutkiem przeoczeń po stronie inwestora, a czasem wynikają z ewidentnych błędów instalatora lub producenta. Najczęstsze przyczyny tzw. wysokich rachunków to:
- Nieprawidłowy montaż – źle dobrane grzejniki, pomyłki wykonawcze, brak doświadczenia ekipy.
- Brak właściwego ustawienia – pompa wymaga dokładnej konfiguracji parametrów pracy.
- Zbyt słaba fotowoltaika – 5 kWp może nie wystarczyć, gdy roczne zużycie sięga ok. 17 000 kWh.
- Drożejąca energia – nawet sprawna instalacja staje się kosztowna przy wysokich stawkach za prąd.
- Błędy w użytkowaniu pompy ciepła – wiele osób nie wie, jak ustawić temperatury, krzywą grzewczą i harmonogram pracy.
Duże znaczenie ma też sam budynek i zastosowany system grzewczy – nawet po termomodernizacji dom na Pomorzu ma centralne ogrzewanie oparte na grzejnikach. Taki układ zwykle współpracuje z pompą ciepła gorzej niż np. ogrzewanie podłogowe. Pompy ciepła najefektywniej działają w instalacjach niskotemperaturowych.
Pompa ciepła: jak uniknąć wysokich rachunków
Choć pompy ciepła potrafią sprawiać problemy, nie znaczy to, że sama technologia jest zła ani że nowoczesne urządzenia się nie sprawdzają. Warto jednak pamiętać, że na końcowy koszt użytkowania składa się wiele czynników. Kluczowe są m.in. dobra izolacja domu, sensownie zaprojektowana instalacja grzewcza, montaż wykonany przez rzetelną ekipę, właściwie dobrana taryfa oraz regularne kontrolowanie zużycia prądu i ustawień systemu.
Gdy pompa jest dobrze dobrana do budynku i poprawnie zamontowana, potrafi zapewnić efektywne, wygodne ogrzewanie, a w wielu domach przekłada się to na rozsądne rachunki. Przykład pani Iwony pokazuje jednak, że nawet przedsięwzięcie, które na początku wygląda na dopięte na ostatni guzik, może z czasem przerodzić się w kosztowny problem.