Nawet 2150 zł miesięcznie dla seniorów. Rząd pokazał nowe progi dochodowe

Rosnące koszty opieki nad seniorami sprawiają, że coraz więcej rodzin szuka pomocy państwa w codziennym wsparciu starszych bliskich. Rządowy bon senioralny ma częściowo odciążyć osoby pracujące, które jednocześnie opiekują się rodzicami lub dziadkami. Program nie będzie jednak dodatkiem wypłacanym „do ręki”. Środki mają finansować konkretne usługi opiekuńcze dla osób starszych, a dostęp do programu zostanie ograniczony kryterium dochodowym. W ostatnich tygodniach pojawiły się nowe informacje dotyczące progów dochodowych, wieku seniorów i zasad wyliczania świadczenia.
- Kto dostanie bon senioralny i jakie warunki trzeba spełnić?
- Nie obywatelstwo, a dochód. Ta zmiana może zaskoczyć wiele osób
- Bon senioralny to dopiero początek. System opieki czekają większe zmiany
Kto dostanie bon senioralny i jakie warunki trzeba spełnić?
Bon senioralny ma być skierowany przede wszystkim do osób starszych wymagających wsparcia w codziennym funkcjonowaniu. Według aktualnych założeń programu świadczenie będzie przysługiwało seniorom po ukończeniu 65. roku życia, choć część wcześniejszych projektów mówiła o granicy 75 lat. Najnowsze informacje wskazują jednak, że rząd skłania się ku szerszemu objęciu programem osób starszych. Jednym z najważniejszych warunków ma być kryterium dochodowe. Senior będzie musiał wykazać, że jego średni miesięczny dochód z ostatnich trzech miesięcy nie przekracza około 3410 zł brutto. Limit ma być waloryzowany co roku razem z emeryturami i rentami.
Istotne jest również to, że bon senioralny nie ma funkcjonować jako klasyczny przelew gotówki. Gmina będzie zawierała umowę z seniorem lub jego rodziną i na tej podstawie organizowane mają być usługi opiekuńcze. Chodzi między innymi o pomoc w codziennych czynnościach, przygotowywaniu posiłków, zakupach, sprzątaniu czy organizacji wizyt lekarskich. Pojawiły się również dodatkowe limity dochodowe dla członków rodziny składających wniosek. W przypadku osoby samotnej dochód ma mieścić się między około 3500 a 6700 zł miesięcznie. Dla gospodarstw wieloosobowych limit ma wynosić około 10 tys. zł miesięcznie.

Nie obywatelstwo, a dochód. Ta zmiana może zaskoczyć wiele osób
W debacie wokół bonu senioralnego długo pojawiały się pytania o obywatelstwo i dostęp cudzoziemców do programu. Najnowsze informacje pokazują jednak, że dla rządu ważniejsze od samego obywatelstwa staje się spełnienie kryterium dochodowego i legalnego pobytu. W praktyce oznacza to, że z programu mają móc korzystać nie tylko obywatele Polski, ale także osoby z państw Unii Europejskiej, Europejskiego Obszaru Gospodarczego, Szwajcarii czy Wielkiej Brytanii, jeśli legalnie mieszkają w Polsce i spełniają wymagania programu.
To dość istotna zmiana, bo jeszcze kilka miesięcy temu wiele osób zakładało, że bon senioralny będzie świadczeniem przeznaczonym wyłącznie dla polskich emerytów. Tymczasem rząd wyraźnie podkreśla, że decydujące znaczenie ma sytuacja materialna i potrzeba wsparcia opiekuńczego. Taki kierunek wpisuje się w szersze zmiany demograficzne. Polska społeczeństwo szybko się starzeje, a liczba seniorów wymagających pomocy będzie systematycznie rosła.
Bon senioralny to dopiero początek. System opieki czekają większe zmiany
Bon senioralny może być jedynie pierwszym etapem dużo większej reformy opieki długoterminowej w Polsce. Rząd już zapowiada, że nowe rozwiązania mają zostać powiązane z przebudową całego systemu wsparcia seniorów. Chodzi między innymi o rozwój usług środowiskowych, opieki domowej i lokalnych centrów wsparcia dla osób starszych. Eksperci od polityki społecznej podkreślają, że bez takich zmian Polska może w kolejnych latach mieć ogromny problem z wydolnością systemu opieki nad seniorami. Liczba osób starszych rośnie szybciej niż liczba pracowników gotowych zajmować się opieką.
Ciekawe jest również to, że bon senioralny nie ma działać jak klasyczne świadczenie socjalne. Państwo nie chce po prostu przekazywać pieniędzy rodzinom. Zamiast tego środki mają trafiać bezpośrednio do systemu usług opiekuńczych. Dzięki temu rząd liczy na ograniczenie nadużyć i lepszą kontrolę jakości pomocy. Jednocześnie część ekspertów uważa, że program może wymagać dalszych zmian, bo obecne limity dochodowe są stosunkowo restrykcyjne. W praktyce może się okazać, że wielu seniorów znajdujących się tuż ponad progiem nadal nie będzie stać na profesjonalną opiekę prywatną, a jednocześnie nie otrzymają wsparcia państwa.