Fiskus zaczyna rozsyłać pisma z wezwaniami do zapłaty. Chodzi o podatek sprzed lat.

Wyobraź sobie, że po kilku latach od złożenia deklaracji podatkowej listonosz przynosi pismo z urzędu skarbowego. W środku żądanie zapłaty i konkretna kwota do uregulowania w krótkim terminie. Takie wezwania trafiają dziś do tysięcy osób w całej Polsce. Dlaczego fiskus wraca do dawnych rozliczeń i czy każdy musi się obawiać? Zanim zlekceważysz pismo, sprawdź, co naprawdę może ci grozić.
- Fiskus wraca po latach. Kto dostaje wezwania?
- Podatek sprzed lat – czy musisz zapłacić?
- Jak się bronić przed decyzją skarbówki
Fiskus wraca po latach. Kto dostaje wezwania?
Tysiące podatników w ostatnich tygodniach odebrało pisma z urzędów skarbowych dotyczące rozliczeń sprzed kilku lat. Fiskus wzywa do zapłaty zaległego podatku wraz z odsetkami, a kwoty sięgają od kilkuset do nawet kilkudziesięciu tysięcy złotych. Sprawy dotyczą najczęściej lat 2020–2022 i wynikają z ponownych analiz deklaracji oraz danych z systemów informatycznych KAS.
Wezwania trafiają przede wszystkim do osób, które:
- sprzedały nieruchomość przed upływem 5 lat od zakupu,
- prowadziły działalność i korzystały z ulg podatkowych,
- rozliczały najem prywatny lub sprzedaż internetową,
- uzyskały dochody z zagranicy i nie wykazały ich w PIT.
Urzędy skarbowe korzystają dziś z zaawansowanej analityki i krzyżują dane z banków, notariuszy, platform sprzedażowych oraz systemów międzynarodowej wymiany informacji. W praktyce oznacza to, że nawet drobne nieścisłości sprzed lat mogą zostać wykryte. Co ważne, samo upływanie czasu nie zawsze chroni podatnika, bo bieg przedawnienia mógł zostać przerwany.
W wielu przypadkach adresaci pism są przekonani, że sprawa została dawno zamknięta. Tymczasem fiskus domaga się dopłaty podatku, nalicza odsetki i wyznacza krótki termin na odpowiedź. Zignorowanie wezwania może skutkować wszczęciem postępowania podatkowego, a nawet egzekucją administracyjną. Dlatego każde takie pismo trzeba dokładnie przeanalizować.
Podatek sprzed lat – czy musisz zapłacić?
Otrzymanie wezwania z urzędu skarbowego nie oznacza automatycznie, że musisz zapłacić wskazaną kwotę. Kluczowe znaczenie ma przedawnienie zobowiązania podatkowego. Co do zasady wynosi ono 5 lat, licząc od końca roku, w którym upłynął termin płatności podatku. W praktyce jednak termin ten bywa przerywany, a to całkowicie zmienia sytuację podatnika.
Bieg przedawnienia może zostać zawieszony lub przerwany m.in. w przypadku:
- wszczęcia postępowania podatkowego lub kontroli,
- zastosowania zabezpieczenia na majątku,
- wszczęcia postępowania karno-skarbowego,
- złożenia korekty deklaracji przez podatnika.
Jeżeli urząd skarbowy skutecznie przerwał bieg przedawnienia, pięcioletni termin zaczyna biec od nowa. W efekcie sprawa sprzed kilku lat może być nadal „żywa”. Warto dokładnie sprawdzić daty doręczenia pism i czynności podjętych przez urząd. Jeden dokument może przesądzić o tym, czy zobowiązanie wygasło, czy nadal podlega egzekucji.
Nie bez znaczenia są także odsetki za zwłokę. Fiskus nalicza je od dnia następującego po terminie płatności aż do dnia zapłaty. Przy zaległościach sprzed kilku lat kwota odsetek potrafi znacząco podnieść całe zobowiązanie. Dlatego zanim przelejesz pieniądze, przeanalizuj decyzję, sprawdź wyliczenia i oceń, czy urząd rzeczywiście ma podstawy do żądania zapłaty.
Jak się bronić przed decyzją skarbówki
Decyzja urzędu skarbowego to nie wyrok ostateczny. Po jej doręczeniu masz zazwyczaj 14 dni na złożenie odwołania do dyrektora izby administracji skarbowej. Termin liczy się od dnia odbioru pisma, a jego przekroczenie może zamknąć drogę do obrony. Dlatego nie odkładaj dokumentów na później i dokładnie sprawdź pouczenie dołączone do decyzji.
W odwołaniu warto konkretnie wskazać, z czym się nie zgadzasz. Najczęstsze argumenty to:
- błędne ustalenie stanu faktycznego,
- nieprawidłowe wyliczenie podatku lub odsetek,
- przedawnienie zobowiązania,
- pominięcie dowodów przedstawionych przez podatnika.
Do pisma dołącz kopie dokumentów: umów, potwierdzeń przelewów, aktów notarialnych, korespondencji z urzędem. Im bardziej precyzyjna dokumentacja, tym większa szansa na zmianę decyzji. W skomplikowanych sprawach warto rozważyć wsparcie doradcy podatkowego lub radcy prawnego, zwłaszcza gdy kwota sporu jest wysoka.
Jeżeli odwołanie nie przyniesie efektu, pozostaje skarga do wojewódzkiego sądu administracyjnego. To już etap formalny, wymagający zachowania terminów i opłat sądowych. Warto pamiętać, że samo złożenie odwołania nie zawsze wstrzymuje egzekucję. Można jednak złożyć wniosek o wstrzymanie wykonania decyzji, aby uniknąć zajęcia konta przed zakończeniem sporu.