Grozi ci utrata prawa jazdy? To rozwiązanie kupi ci nawet kilka miesięcy

Gdy na koncie zaczyna brakować „miejsca” na kolejne punkty karne, wielu kierowców decyduje się na krok, o którym mówi się coraz głośniej — i nie bez powodu. To nie jest droga na skróty, wymaga zaangażowania i wytrwałości, ale potrafi odsunąć w czasie najczarniejszy scenariusz: utratę prawa jazdy. Co dokładnie kryje się za tym rozwiązaniem?
- Odmowa mandatu a punkty karne w CEPiK
- Jak odroczyć punkty karne w praktyce
- Kurs w WORD obniża punkty karne o 6
- Odmowa mandatu: zysk czasu i ryzyko
Odmowa mandatu a punkty karne w CEPiK
Obowiązujące przepisy pozwalają na to, że nie trzeba przyjmować mandatu w chwili, gdy zostaje wystawiony. Co istotne, kierowca może też odwołać wcześniejszą zgodę na mandat w ciągu siedmiu dni. W obu wariantach sprawa zostaje przekazana do sądu i jest rozpatrywana w trybie właściwym dla wykroczeń. To właśnie wejście na ścieżkę sądową sprawia, że punkty karne nie pojawiają się na koncie kierowcy natychmiast.
W systemie punkty przypisane do danego wykroczenia otrzymują status tymczasowych. Nie zwiększają wtedy aktualnego salda i pozostają „zawieszone” aż do chwili, gdy zapadnie prawomocne rozstrzygnięcie sądu.
Warto pamiętać, że sama odmowa przyjęcia mandatu nie jest równoznaczna ani z potwierdzeniem winy, ani z jej brakiem – oznacza jedynie, że ostateczna decyzja zapadnie dopiero po zakończeniu postępowania.

Jak odroczyć punkty karne w praktyce
Wstrzymanie naliczenia punktów na czas trwania postępowania zmienia to, jak oceniana jest sytuacja kierowcy. Do chwili, gdy wyrok stanie się prawomocny, punkty „tymczasowe” nie są uwzględniane — w praktyce oznacza to, że osoba objęta sprawą widnieje w systemie z dotychczasowym stanem konta, bez doliczenia świeżego wykroczenia. A postępowania w sprawach o wykroczenia drogowe potrafią ciągnąć się miesiącami.
Właśnie o ten czas najczęściej chodzi, gdy ktoś odmawia przyjęcia mandatu — może się zdarzyć, że zanim nowe punkty zostaną dopisane, część wcześniejszych zdąży już „wypaść” z ewidencji. W Polsce punkty kasują się po 12 miesiącach od dnia opłacenia mandatu.

Kurs w WORD obniża punkty karne o 6
Okres oczekiwania na uprawomocnienie się wyroku można spożytkować również inaczej — obowiązujące przepisy pozwalają obniżyć liczbę punktów karnych dzięki udziałowi w specjalnym kursie organizowanym przez wojewódzkie ośrodki ruchu drogowego.
W takim kursie można uczestniczyć raz na sześć miesięcy, a jego ukończenie oznacza skasowanie sześciu punktów z ewidencji. To rozwiązanie działa niezależnie od postępowań prowadzonych równolegle i może pomóc utrzymać wynik poniżej limitu: 24 punktów dla doświadczonych kierowców oraz 20 punktów dla osób z prawem jazdy krócej niż rok.
Odmowa mandatu: zysk czasu i ryzyko
Takie rozwiązanie często uchodzi za metodę na „kupienie” sobie kilku dodatkowych tygodni, ale w praktyce jego skuteczność wynika głównie z tego, jak działa wymiar sprawiedliwości — w podobnych sprawach rzadko wszystko dzieje się szybko i w krótkich terminach.
Przewlekłość postępowań sprawia, że zanim punkty za nowe wykroczenie zostaną oficjalnie dopisane, sytuacja na koncie kierowcy może zdążyć się zmienić. Trzeba jednak mieć na uwadze, że odmowa przyjęcia mandatu oznacza ryzyko poniesienia kosztów postępowania, jeśli wyrok okaże się niekorzystny.