Co może, a czego nie może komornik na Twoim koncie? Konkretne limity na 2026 rok

Wiele osób z długami codziennie zadaje sobie to samo pytanie: czy komornik może wyzerować konto i zostawić Cię bez środków do życia? Choć brzmi to jak realne zagrożenie, przepisy stawiają wyraźne granice — i nie każdy przelew może zostać zajęty. Kluczowe jest jednak to, ile dokładnie pieniędzy musi zostać na rachunku, które wpływy są objęte ochroną oraz co zrobić, gdy komornik przekroczy swoje uprawnienia. Za chwilę pokażemy konkretne limity i sytuacje, w których możesz zareagować skuteczniej, niż myślisz.
- Kwota wolna od zajęcia komorniczego 2026
- Jakie wpływy na konto są chronione
- Co robić, gdy komornik zabrał za dużo
Kwota wolna od zajęcia komorniczego 2026
Aktualne przepisy dają komornikowi sądowemu możliwość zajęcia środków znajdujących się na rachunku bankowym, jednak wyłącznie w granicach jasno określonego limitu. Najważniejszą rolę odgrywa tzw. kwota wolna od zajęcia — mechanizm, który ma zagwarantować dłużnikowi podstawowe pieniądze na bieżące wydatki i utrzymanie. Zgodnie z ustawą Prawo bankowe (art. 54) bank ma obowiązek pozostawić na koncie co najmniej równowartość 75% minimalnego wynagrodzenia za pracę w ujęciu miesięcznym.
W 2026 roku, przy minimalnym wynagrodzeniu brutto na poziomie 4 806 zł, oznacza to, że na rachunku musi pozostać minimum 3604,50 zł w każdym miesiącu. Warto pamiętać, że wysokość tego progu zmienia się wraz z coroczną aktualizacją płacy minimalnej, dlatego dobrze jest co pewien czas sprawdzić, jaka kwota obowiązuje w danym roku. Istotne jest też to, że zasada dotyczy standardowych kont osobistych (ROR) i nie ma zastosowania do rachunków firmowych.
Jakie wpływy na konto są chronione
Są wpływy na konto, których komornik nie może zająć w ogóle — niezależnie od tego, jaka kwota wpłynęła. Do tej grupy należą m.in. świadczenia rodzinne, alimenty, 800+, zasiłki pielęgnacyjne, dodatki mieszkaniowe oraz inne świadczenia związane z wychowaniem dzieci. Nawet gdy suma jest wysoka i przekracza standardową kwotę wolną od zajęcia, takie pieniądze nadal są objęte ochroną i nie powinny zostać objęte egzekucją.
Kłopot zaczyna się najczęściej wtedy, gdy te środki trafiają na to samo konto co pensja lub inne wpływy. W praktyce bank i komornik mogą potraktować wszystkie przelewy jako jedną wspólną pulę, a wtedy szybkie ustalenie, co jest świadczeniem chronionym, bywa trudne. Z tego powodu wiele osób wybiera prostsze i bezpieczniejsze rozwiązanie: osobny rachunek przeznaczony wyłącznie na takie świadczenia. Dzięki temu łatwiej wykazać źródło pieniędzy i ograniczyć ryzyko omyłkowego zajęcia.
Warto też pamiętać, że komornik nie może zająć środków wyłączonych spod egzekucji na podstawie decyzji sądu ani pieniędzy, których dotyczy postanowienie o umorzeniu postępowania. Jeśli dłużnik ma wątpliwości, czy zajęcie zostało wykonane prawidłowo, powinien reagować od razu: skontaktować się z komornikiem, a gdy trzeba — złożyć zażalenie do sądu rejonowego.

Co robić, gdy komornik zabrał za dużo
Jeśli zauważysz, że komornik pobrał z konta więcej, niż dopuszczają przepisy — czyli „wszedł” w kwotę wolną od zajęcia — nie warto tego ignorować. Pierwszy krok to kontakt z bankiem: to właśnie bank ma obowiązek kontrolować limity i nie przekazać komornikowi środków ponad ustawowy próg. Gdy mimo tego doszło do przelewu zbyt dużej kwoty, w określonych sytuacjach bank może ponosić część odpowiedzialności za błąd.
Kolejno dobrze jest jak najszybciej skontaktować się z kancelarią komorniczą. Poproś o czytelne, najlepiej pisemne wyjaśnienie: z jakiego tytułu zajęto rachunek, jakie dokładnie kwoty ściągnięto i w jaki sposób je obliczono. Jeżeli doszło do poważnego naruszenia przepisów, możesz wnieść skargę na czynności komornika — termin to 7 dni od momentu, w którym dowiedziałeś się o zajęciu.
W praktyce często pomaga wsparcie prawnika, doradcy prawnego lub miejskiego/powiatowego rzecznika konsumentów — mogą przejrzeć dokumenty i wskazać najbezpieczniejszą drogę działania. Przy szczególnie trudnej sytuacji finansowej warto też rozważyć wniosek o ograniczenie egzekucji, a w skrajnych przypadkach również upadłość konsumencką, która może wstrzymać kolejne zajęcia i pomóc uporządkować zadłużenie.