Bezdzietny spadek to nie wolna amerykanka. Rodziny mimo to kłócą się o pieniądze

Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że brak dzieci nie oznacza dowolności w dziedziczeniu majątku. Polskie prawo spadkowe precyzyjnie określa, kto dziedziczy po osobie bezdzietnej i w jakiej kolejności. Znaczenie ma zarówno istnienie małżonka, jak i innych krewnych, a także to, czy spadkodawca sporządził testament.
- Dziedziczenie ustawowe – podstawowe zasady
- Rola małżonka w dziedziczeniu po bezdzietnym
- Dziedziczenie przez rodziców i rodzeństwo
- Dalsi krewni i brak spadkobierców
- Dziedziczenie testamentowe – większa swoboda
- Zachowek po osobie bezdzietnej
Dziedziczenie ustawowe – podstawowe zasady
Dziedziczenie ustawowe ma zastosowanie wtedy, gdy zmarły nie pozostawił testamentu. W takiej sytuacji o kolejności spadkobierców decydują przepisy Kodeksu cywilnego, a nie wola spadkodawcy. Brak dzieci nie oznacza braku spadkobierców.
W pierwszej kolejności pod uwagę brany jest małżonek oraz rodzice zmarłego. Jeżeli osoba bezdzietna była w związku małżeńskim, to właśnie małżonek odgrywa kluczową rolę w podziale majątku. Dopiero w dalszej kolejności do dziedziczenia dochodzą inni krewni.
Prawo przewiduje kilka „kręgów” spadkobierców ustawowych. Dopiero gdy w danym kręgu nie ma osób uprawnionych, spadek przechodzi na kolejny. Dzięki temu rzadko dochodzi do sytuacji, w której majątek nie ma żadnych spadkobierców.
Rola małżonka w dziedziczeniu po bezdzietnym
Małżonek osoby bezdzietnej zawsze dziedziczy, o ile małżeństwo istniało w chwili śmierci. Jeżeli żyją także rodzice spadkodawcy, małżonek otrzymuje połowę spadku, a druga połowa przypada rodzicom w równych częściach.
W przypadku gdy jeden z rodziców nie żyje, jego część przypada rodzeństwu spadkodawcy. Małżonek nadal zachowuje swoją połowę, co często czyni go głównym spadkobiercą majątku.
Warto pamiętać, że dziedziczenie dotyczy majątku osobistego zmarłego. Kwestie wspólności majątkowej małżeńskiej są rozliczane osobno, jeszcze przed podziałem spadku.
Dziedziczenie przez rodziców i rodzeństwo
Jeżeli osoba bezdzietna nie pozostawiła małżonka, do dziedziczenia w pierwszej kolejności dochodzą jej rodzice. Otrzymują oni spadek w równych częściach, niezależnie od wartości majątku.
Gdy jedno z rodziców nie żyje, jego udział przechodzi na rodzeństwo spadkodawcy. W praktyce oznacza to, że rodzeństwo może dziedziczyć nawet wtedy, gdy żyje drugi z rodziców.
Jeżeli któreś z rodzeństwa również nie dożyło otwarcia spadku, jego część przypada jego dzieciom. Mechanizm ten ma na celu zachowanie majątku w linii rodzinnej.

Dalsi krewni i brak spadkobierców
W sytuacji, gdy nie ma małżonka, rodziców, rodzeństwa ani ich zstępnych, spadek przechodzi na dziadków zmarłego. Dzielą oni majątek w równych częściach, niezależnie od stopnia pokrewieństwa emocjonalnego.
Jeżeli któreś z dziadków nie żyje, jego udział przechodzi na jego dzieci, czyli wujków i ciotki spadkodawcy. Prawo dopuszcza więc dziedziczenie przez coraz dalszych krewnych.
Dopiero gdy brak jest jakichkolwiek spadkobierców ustawowych, majątek przypada Skarbowi Państwa lub gminie ostatniego miejsca zamieszkania zmarłego.
Dziedziczenie testamentowe – większa swoboda
Sporządzenie testamentu pozwala osobie bezdzietnej samodzielnie zdecydować, kto otrzyma jej majątek. Spadkobiercą może być zarówno dalszy krewny, jak i osoba niespokrewniona czy organizacja.
Testament może całkowicie zmienić kolejność dziedziczenia ustawowego. Małżonek lub rodzina nie zawsze muszą dziedziczyć, jeśli spadkodawca postanowi inaczej.
Swoboda ta nie jest jednak absolutna. Prawo chroni najbliższych członków rodziny poprzez instytucję zachowku.
Zachowek po osobie bezdzietnej
Zachowek przysługuje małżonkowi oraz rodzicom spadkodawcy, jeżeli zostali pominięci w testamencie. Nie dotyczy on rodzeństwa ani dalszych krewnych.
Wysokość zachowku wynosi co do zasady połowę wartości udziału, jaki przypadłby danej osobie przy dziedziczeniu ustawowym. W niektórych przypadkach może być wyższa.
Roszczenie o zachowek ma charakter pieniężny i może być dochodzone przed sądem. Dlatego testament warto sporządzać świadomie, znając możliwe konsekwencje prawne.