Zarządca zapłaci za stłuczkę na nieodśnieżnej drodze? Rzeczywistość zaskoczy niejednego kierowcę!

Intensywne opady śniegu są przyczyną tysięcy stłuczek na polskich drogach. Do licznych kolizji zazwyczaj dochodzi w momencie, gdy zarządca nie zdąży na czas odśnieżyć zasypanych ulic. Czy w takim przypadku kierowcy mogą domagać się odszkodowania od pomiotu zarządzającego drogą? Sprawdzamy, kiedy warto ubiegać się o zadośćuczynienie.
- Kolizja na ośnieżonej drodze – co dalej?
- Za co dokładnie odpowiada zarządca drogi?
- Odszkodowanie od zarządcy drogi – kiedy można je uzyskać?
- Dochodzenie roszczeń – żmudny proces, który rzadko kończy się wypłatą pieniędzy
Kolizja na ośnieżonej drodze – co dalej?
Zimą warunki na drogach potrafią zmienić się w przeciągu kilkudziesięciu minut. Przekonali się o tym na przykład kierowcy, którzy wyruszyli w trasę drugiego dnia świąt Bożego Narodzenia, kiedy w ciągu jednej doby doszło do 62 wypadków drogowych. Nawet osoby, które jadą z niewielką prędkością, mogą stracić panowanie nad pojazdem na oblodzonej lub zaśnieżonej jezdni. Zazwyczaj to jeden z uczestników kolizji jest uznany za sprawcę zdarzenia – policjanci nie ukarzą zarządców nawet w momencie, gdy to oni odpowiadają za fatalne warunki na drodze.
Przepisy prawa o ruchu drogowym nakładają na kierowcę obowiązek dostosowania prędkości i stylu jazdy do panujących warunków atmosferycznych. Gdy dojdzie do stłuczki, ubezpieczyciel zwykle przyjmuje, że sprawca nie jechał w sposób prawidłowy, nawet jeśli poruszał się z przepisową prędkością.
W takim przypadku sprawca zdarzenia nie może pokryć kosztów naprawy uszkodzonego auta z własnego OC – zostaje mu jedynie polisa AC. Niektórzy kierowcy domagają się jednak odszkodowania od zarządcy, ponieważ są przekonani, że to on odpowiada za spowodowanie stłuczki, gdyż nie zadbał o bezzwłoczne odśnieżenie jezdni.
Za co dokładnie odpowiada zarządca drogi?
Wszystkie drogi znajdujące się w naszym kraju mają swojego zarządcę, który odpowiada za ich utrzymanie. Do jego obowiązków należy m.in. odśnieżanie, posypywanie nawierzchni oraz dbanie o bezpieczeństwo użytkowników.
W zależności od kategorii drogi odpowiedzialność rozkłada się następująco: drogami krajowymi i autostradami zarządza Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, drogami wojewódzkimi – zarząd województwa, powiatowymi – zarząd powiatu, a gminnymi – wójt, burmistrz lub prezydent miasta. Drogi wewnętrzne, np. osiedlowe czy parkingi przy sklepach, należą do właściciela terenu.
Zgodnie z prawem zarządca powinien reagować na pogarszające się warunki pogodowe. Niestety, zimą, przy intensywnych opadach śniegu, utrzymanie wszystkich dróg w idealnym stanie jest bardzo trudne. Pług nie jest w stanie natychmiast usunąć białego puchu, który utrudnia poruszanie się po jezdni.

Odszkodowanie od zarządcy drogi – kiedy można je uzyskać?
Kierowca może być przekonany, że przyczyną stłuczki była śliska jednia, ale to nie wystarczy, by wywalczyć odszkodowanie od podmiotu zarządzającego drogą. Zgodnie z orzeczeniem Sądu Najwyższego, osoba kierująca pojazdem musi wykazać konkretne zaniedbanie zarządcy.
Kierowca, który został uznany za winnego spowodowania kolizji, powinien udowodnić powstanie szkody, zawinione działanie lub zaniechanie zarządcy oraz wykazać, że miało ono bezpośredni związek ze zdarzeniem drogowym. Może to być na przykład długotrwałe nieodśnieżanie jezdni, które doprowadziło do pogorszenia się warunków na drodze.
Bardzo ważne jest, by kierowca mógł poprzeć swoje oskarżenia odpowiednimi dowodami. Przydadzą się na przykład zdjęcia zaśnieżonej nawierzchni, policyjne notatki, a także zeznania świadków. Niestety, uczestnicy kolizji często działają pod wpływem emocji i w trakcie zdarzenia nie myślą o tym, jakie dowody zebrać, by zwiększyć szansę na wypłatę odszkodowania z polisy zarządcy.
Dochodzenie roszczeń – żmudny proces, który rzadko kończy się wypłatą pieniędzy
Jeśli kierowca podejrzewa, że przyczyną kolizji mógł być nieusuwany od dłuższego czasu śnieg lub lód, powinien jak najszybciej zadbać o zabezpieczenie miejsca zdarzenia oraz zgromadzenie materiału dowodowego. Następnie należy ustalić, kto zarządza drogą, na której doszło do wypadku. W tym celu najlepiej sprawdzić kategorię danej drogi lub poprosić o pomoc policję. Roszczenie kierowane jest do zarządcy, który przekazuje sprawę swojemu ubezpieczycielowi OC. Następnie ubezpieczyciel ocenia, czy rzeczywiście doszło do zaniedbania. Odpowiedź zostanie udzielona w ciągu 30 dni od zgłoszenia szkody.
Niestety, większość kierowców otrzymuje odpowiedź odmowną. Zazwyczaj powodem odrzucenia roszczenia są ekstremalne warunki pogodowe w postaci śnieżycy, zbyt mały ostęp czasowy od wystąpienia intensywnych opadów lub brak wystarczających dowodów. W takim przypadku kierowca może jeszcze złożyć reklamację lub wybrać drogę sądową, która wiąże się z dodatkowymi kosztami i bywa niezwykle czasochłonna.
Choć kolizje na nieośnieżonych jezdniach są powszechnym problemem, to zarządca drogi zazwyczaj nie ponosi winy za takie zdarzenia. Uzyskanie odszkodowania jest możliwe tylko wtedy, gdy osoba poszkodowana udowodni rażące zaniedbanie po stronie podmiotu odpowiadającego za stan drogi. W większości przypadków zimowe stłuczki kończą się likwidacją szkody z polisy AC albo naprawą auta na własny koszt. W okresie zimowym najważniejsza jest ostrożna jazda, która minimalizuje ryzyko spowodowania kolizji.