Palisz liście na działce? Możesz słono zapłacić! Kontrole są coraz częstsze

Jesienny zapach ogniska może kojarzyć się z dzieciństwem, ale dziś może przysporzyć poważnych kłopotów. Coraz częściej widzimy dym unoszący się znad ogródków działkowych i posesji, a wraz z nim pojawia się pytanie: czy palenie liści jest w ogóle legalne? Choć wielu właścicieli działek robi to z przyzwyczajenia, prawo nie pozostawia złudzeń. W tym artykule sprawdzimy, co grozi za palenie liści, kto odpowiada za ich uprzątnięcie i jak wykorzystać je w zgodzie z przepisami – i naturą.
Z tego artykułu dowiesz się:
Czy można palić liście na własnej posesji
Polskie prawo jednoznacznie zabrania samodzielnego spalania odpadów roślinnych, w tym liści, gałęzi czy trawy, na terenie prywatnych posesji. Zgodnie z art. 31 ust. 7, art. 155 oraz art. 191 ustawy z dnia 14 grudnia 2012 r. o odpadach (Dz.U. 2023 poz. 1587), spalanie tego typu odpadów jest dopuszczalne wyłącznie w przeznaczonych do tego celu instalacjach spełniających odpowiednie normy środowiskowe. Wyjątkiem od zakazu jest kompostowanie takich materiałów na własne potrzeby, pod warunkiem, że nie powoduje to uciążliwości zapachowych i nie szkodzi środowisku.
Warto zaznaczyć, że zgodnie z aktualnymi przepisami, ignorowanie tych zasad może skutkować nałożeniem mandatu w wysokości do 500 zł, a w przypadku postępowania sądowego – grzywną nawet do 5000 zł.
Nie można zapominać także o art. 144 Kodeksu cywilnego, który mówi o zakazie immisji, czyli działań zakłócających korzystanie z sąsiednich nieruchomości. Jeśli dym ze spalanych liści przenika na sąsiednie działki, utrudniając mieszkańcom życie, mogą oni dochodzić swoich praw – zarówno poprzez zgłoszenie sprawy do straży miejskiej, jak i na drodze cywilnej. W skrajnych przypadkach grożą kary finansowe oraz obowiązek zaprzestania spalania.
Wiosenne porządki w ogrodzie – co zrobić z zalegającymi liśćmi?
Wiosną warto zwrócić uwagę na liście, które pozostały po zimie. Choć część z nich mogła posłużyć jako ochrona przed mrozem, teraz zalegają na trawnikach i rabatach, ograniczając dopływ powietrza i światła. Takie środowisko sprzyja rozwojowi pleśni, grzybów i gnicia resztek roślinnych, co może prowadzić do uszkodzenia trawnika i opóźnienia jego regeneracji po zimie.
Liście nadal mogą pełnić pozytywną rolę, ale tylko w odpowiednich miejscach – np. wokół drzew i krzewów, gdzie działają jak naturalna ściółka. Zatrzymują wilgoć i poprawiają strukturę gleby, wspomagając rozwój mikroorganizmów korzystnych dla roślin. Jednak tam, gdzie liście utrudniają wzrost młodych pędów i trawy, należy je regularnie usuwać.
Dlatego wiosenne porządki w ogrodzie to nie tylko kwestia estetyki, ale również zdrowia roślin. Zamiast palić liście, warto je zebrać i przeznaczyć na kompost, który stanie się wartościowym nawozem na cały sezon. Alternatywnie można wykorzystać je jako ściółkę w miejscach mniej uczęszczanych. Takie ekologiczne podejście pozwala ograniczyć odpady i jednocześnie poprawia kondycję ogrodu.

Czym najlepiej sprzątać liście??
Wiosenne sprzątanie ogrodu to dobry moment, by pozbyć się zalegających liści. Najprostszą metodą jest ich ręczne usuwanie za pomocą grabi lub miotły. Choć jest to najtańsze rozwiązanie, bywa czasochłonne i wymagające fizycznie – zwłaszcza przy większych powierzchniach.
Jeśli zależy Ci na wygodzie i oszczędności czasu, warto sięgnąć po nowoczesne urządzenia do sprzątania liści. Najpopularniejsze to dmuchawy ogrodowe, które występują w kilku wariantach – akumulatorowe, elektryczne oraz spalinowe. Różnią się one mocą, poziomem hałasu oraz mobilnością. Do większych ogrodów świetnie nadają się dmuchawy plecakowe, które pozwalają na komfortową pracę bez konieczności częstego opróżniania pojemnika.
Na uwagę zasługują także urządzenia 2w1 – połączenie dmuchawy i odkurzacza, które nie tylko zdmuchują liście, ale również je zasysają i rozdrabniają. Dla jeszcze większej wygody możesz wybrać odkurzacz ogrodowy na kółkach, który sprawdzi się zwłaszcza na równych powierzchniach i wzdłuż ścieżek.
Dmuchawy do liści to sprzęt całoroczny – sprawdzą się nie tylko wiosną czy jesienią. Latem można ich używać do usuwania skoszonej trawy lub piasku z chodników, a zimą do zdmuchiwania świeżego, lekkiego śniegu z podjazdu czy tarasu.
Kto odpowiada za liście na chodniku?
Sprzątanie liści z chodnika przylegającego do posesji to nie tylko kwestia estetyki, ale przede wszystkim bezpieczeństwa. Zalegające liście – zwłaszcza gdy są mokre – mogą być bardzo śliskie i stanowić realne zagrożenie dla pieszych. W związku z tym przepisy jasno określają, że za utrzymanie czystości na chodniku przed posesją odpowiada jej właściciel lub zarządca.
Obowiązek ten wynika z przepisów ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Regularne usuwanie liści to nie tylko dobry nawyk, ale także forma zapobiegania ewentualnym roszczeniom – w przypadku wypadku na nieuprzątniętym chodniku właściciel może zostać pociągnięty do odpowiedzialności cywilnej i finansowej. W skrajnych sytuacjach grozi mu wypłata odszkodowania osobie poszkodowanej. Warto więc zadbać o porządek na przyległym terenie, zwłaszcza w sezonie intensywnego opadania liści.
Warto pamiętać o tym, że…
Palenie liści na własnej działce jest nie tylko niezgodne z obowiązującymi przepisami, ale również szkodliwe dla zdrowia i środowiska. Dym powstały w wyniku spalania zawiera substancje toksyczne, które mogą wpływać negatywnie na układ oddechowy ludzi oraz zanieczyszczać powietrze w okolicy. Tymczasem istnieją znacznie lepsze, ekologiczne sposoby na zagospodarowanie liści, które dodatkowo przynoszą korzyść ogrodowi.
Jednym z najprostszych i najskuteczniejszych rozwiązań jest kompostowanie. Z liści można przygotować wartościowy nawóz organiczny, który wzbogaca glebę w próchnicę i mikroelementy. Inną opcją jest wykorzystanie liści jako ściółki – rozłożone wokół drzew i krzewów zatrzymują wilgoć, chronią przed mrozem i ograniczają wzrost chwastów. W ten sposób liście zamiast odpadem, stają się cennym zasobem wspierającym naturalną równowagę w ogrodzie.