Nawet kilkaset złotych rocznie za sam płot. Nowy podatek od ogrodzeń uderza po kieszeni

Na początku 2025 roku weszła w życie nowelizacja ustawy o podatkach i opłatach lokalnych. Nowa kategoria obiektów użytkowych wprowadziła jednak spore zamieszanie. Okazuje się, że niektórzy Polacy muszą w tym roku zapłacić zdecydowanie większy podatek od nieruchomości niż w latach ubiegłych.
- Ogromne zamieszanie wokół podatku od nieruchomości
- Czym jest podatek od ogrodzenia i kto musi go zapłacić?
- Trwa sądowa batalia o opodatkowanie ogrodzenia
- Właściciele domów mogą spać spokojnie?
Ogromne zamieszanie wokół podatku od nieruchomości
Od 1 stycznia 2025 roku obowiązują nowe przepisy dotyczące podatku od nieruchomości. Rok temu zmieniono definicję budynku i budowli, a także wprowadzono szczegółowy katalog obiektów podlegających opodatkowaniu na odrębnych zasadach. Wielu obywateli stanowczo sprzeciwiło się tym zmianom. Największe kontrowersje wzbudził fakt, że budowle są opodatkowane inaczej niż budynki, przez co część właścicieli będzie płacić więcej niż dotychczas.
W nowych przepisach wyodrębniono aż 28 rodzajów budowli objętych odmiennymi regulacjami podatkowymi. Na tej liście znalazły się na przykład transformatory, zbiorniki, wiaty, silosy, węzły cieplne czy ogrodzenia.
Nie wszyscy podatnicy rozumieją, na jakich zasadach naliczany jest teraz podatek od nieruchomości, co budzi mnóstwo kontrowersji. Wiele spraw dotyczących wyższych stawek podatkowych trafiło do sądu, a część z nich wciąż czeka na rozstrzygnięcie.
Czym jest podatek od ogrodzenia i kto musi go zapłacić?
Poważne kontrowersje wzbudza na przykład kwestia opodatkowania ogrodzeń. Ministerstwo Finansów przypomina jednak, że nie jest to nowa opłata. Resort tłumaczy, że ogrodzenie może być uznane za budowlę i podlegać podatkowi od nieruchomości, o ile taka konstrukcja ma związek z prowadzeniem działalności gospodarczej.
To bardzo ważne rozróżnienie, o którym wielu Polaków wciąż zapomina. Właściciele domów jednorodzinnych, na których nie prowadzi się działalności gospodarczej, nie muszą obawiać się naliczenia podatku od ogrodzenia. Nieopodatkowane pozostają także ogrodzenia wokół budynków mieszkalnych, nawet wtedy, gdy część takiego obiektu jest wykorzystywana przez osobę prywatną na potrzeby biura rachunkowego czy gabinetu stomatologicznego.
Przedsiębiorcy i właściciele nieruchomości związanych z działalnością gospodarczą nie mają jednak powodów do zadowolenia. Ogrodzenia uznawane są za budowle, a to oznacza, że podatek od takiej konstrukcji jest naliczany w oparciu o ich wartość początkową, a nie powierzchnię. Taki sposób obliczania wysokości daniny z reguły jest mniej korzystny dla podatnika – roczna opłata za samo ogrodzenie może wynieść nawet kilkaset złotych. Podmioty z rozbudowaną infrastrukturą, które prowadzą działalność gospodarczą, w tym roku mogą zapłacić rekordowo wysoki podatek od nieruchomości.

Trwa sądowa batalia o opodatkowanie ogrodzenia
Nowe regulacje weszły w życie ponad rok temu i dość szybko stały się przedmiotem licznych sporów. Niejednoznaczne przepisy powodują, że wiele spraw trafia do wojewódzkich sądów administracyjnych – dotychczas przeważająca część postępowań została rozstrzygnięta na niekorzyść właścicieli nieruchomości.
Dużo emocji wzbudził wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Łodzi z 18 lutego 2026 roku, który dotyczył opodatkowania ogrodzenia. Zdaniem podatnika za budowlę można uznać wyłącznie obiekt powstały w wyniku robót budowlanych, do których stosuje się przepisy prawa budowlanego w zakresie budowy, odbudowy, rozbudowy, nadbudowy, przebudowy czy montażu, zgodnie z przepisami ustawy z 7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane. W jego ocenie ogrodzenie o wysokości poniżej 2,2 metra, które nie wymaga ani zgłoszenia, ani uzyskania pozwolenia na budowę, nie powinno być uznawane za budowlę na potrzeby podatku od nieruchomości.
Tej opinii nie podzielił organ podatkowy ani Wojewódzki Sąd Administracyjny w Łodzi, który uznał, że sam brak obowiązku uzyskania pozwolenia albo dokonania zgłoszenia nie oznacza jeszcze, iż do danego obiektu nie mają zastosowania przepisy prawa budowlanego. Nawet ogrodzenie o wysokości poniżej 2,2 metra może być traktowane jako budowla, a po spełnieniu ustawowych warunków podlega opodatkowaniu. Większość dotychczasowych wyroków nie jest prawomocna. Ostateczne rozstrzygnięcie najważniejszych sporów zapadnie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym.
Właściciele domów mogą spać spokojnie?
Mimo medialnego szumu wokół podatku od ogrodzenia trzeba pamiętać o jednym – ta danina nie dotyczy wszystkich właścicieli domów. Nowe regulacje uderzają przede wszystkim w przedsiębiorców posiadających obiekty i elementy infrastruktury kwalifikowane jako budowle związane z prowadzoną działalnością gospodarczą.
Nowe przepisy zwiększyły znaczenie ewidencji środków trwałych, dokumentów potwierdzających wartość poszczególnych obiektów oraz materiałów wykazujących ich związek z działalnością gospodarczą. Bez takiej dokumentacji prawidłowe rozliczenie podatku od nieruchomości może być bardzo trudne.
Resort finansów przekonuje, że celem zmian w przepisach dotyczących definicji budowli było uporządkowanie systemu oraz dostosowanie go do współczesnych realiów. Niestety nie wszyscy pochwalają tę decyzję, przypominając, że wywołała ona potężny chaos interpretacyjny.