Wielu próbuje „zniknąć” w ten sposób, ale komornik i tak do nich dociera. Oto jak

Licytacje komornicze i blokady środków na rachunku bankowym to dopiero początek kłopotów, z którymi mierzy się dziś wielu Polaków. Niektórzy próbują „zniknąć” z pola widzenia: kasują profile w mediach społecznościowych, zmieniają numer telefonu, a nawet przeprowadzają się bez zostawiania śladu. Tylko czy w 2026 roku takie triki jeszcze działają? I co tak naprawdę może zrobić komornik, żeby namierzyć dłużnika — nawet wtedy, gdy ten jest przekonany, że skutecznie się ukrył?
- Zmiana konta a zajęcie przez komornika
- Unikanie listów od komornika nie pomaga
- Jak zatrzymać egzekucję komorniczą
Zmiana konta a zajęcie przez komornika
Jednym z częstych kroków podejmowanych przez dłużników jest założenie nowego rachunku lub zmiana numeru konta bankowego. Taki ruch bywa odczuwalny jako chwilowa ulga, jednak w dłuższej perspektywie nie usuwa źródła problemu. Komornik zwykle jest w stanie stosunkowo łatwo dotrzeć do informacji o nowym koncie dłużnika.
W praktyce komornicy korzystają dziś z systemu OGNIVO. Wystarczy, że komornik skieruje do niego zapytanie dotyczące rachunków dłużnika. OGNIVO potrafi wskazać dane związane zarówno z dotychczasowym, jak i nowo otwartym kontem bankowym. To oznacza, że również nowy rachunek może zostać objęty zajęciem.
Najczęściej nowe numery kont dłużników są ustalane bardzo szybko. Dla dłużnika sytuacja staje się szczególnie kłopotliwa, gdy na rachunek trafiają cykliczne wpływy, takie jak pensja, emerytura czy renta. W takich okolicznościach zmiana konta lub danych do przelewów zazwyczaj nie daje realnej przewagi i nie chroni środków przed egzekucją.
Unikanie listów od komornika nie pomaga
Usunięcie lub dezaktywowanie konta w mediach społecznościowych nie stanowi żadnej tarczy przed działaniami komornika. Tak samo działa udawanie, że korespondencja nie istnieje. Komornik zwykle bez większego trudu ustala aktualny adres osoby zadłużonej, a co istotne — nieodebrane pisma mogą zostać potraktowane jak skutecznie doręczone, co tylko pogarsza położenie.
Gdy dłużnik nie odbierze przesyłki od komornika, po upływie określonego terminu liczonego od pierwszego awizo pismo może zostać uznane za doręczone. W praktyce oznacza to, że nie tylko nie da się w ten sposób uniknąć egzekucji, ale czasem można nieświadomie przyspieszyć bieg sprawy.
Równie ryzykowne bywa lekkomyślne podejście do odbioru listu od komornika — bez spokojnego zapoznania się z treścią i terminami. W efekcie osoba zadłużona może nie wiedzieć, jakie czynności są podejmowane i kiedy, przez co traci szansę na reakcję, złożenie wniosków czy podjęcie działań ograniczających skutki egzekucji. W realiach unikanie korespondencji komorniczej nie przynosi żadnych korzyści, a często dokłada problemów do już trudnej sytuacji. Zdecydowanie rozsądniej jest skupić się na realnych sposobach wyjścia z zadłużenia i uporządkowania spraw.

Jak zatrzymać egzekucję komorniczą
Wszczęcie egzekucji komorniczej nie zawsze kończy się licytacją nieruchomości ani zajęciem całego majątku dłużnika. Unikanie komornika nie usuwa kłopotu — zamiast tego lepiej postawić na rozwiązania, które realnie mogą ograniczyć straty i pomóc szybciej wyjść na prostą.
Dobrym krokiem jest bezpośrednia rozmowa z komornikiem, a jeśli to możliwe — także z wierzycielem. Często da się wynegocjować spłatę w ratach dopasowanych do możliwości finansowych. Zawarcie ugody bywa szczególnie korzystne, ponieważ może doprowadzić do wstrzymania egzekucji i pozwala uniknąć kolejnych, wysokich kosztów postępowania.
Warto skontaktować się z komornikiem lub wierzycielem również wtedy, gdy dłużnik nie zgadza się z roszczeniem. W takiej sytuacji można złożyć wniosek o umorzenie egzekucji. To rozwiązanie ma szansę zadziałać m.in. wtedy, gdy roszczenie jest przedawnione albo dług został już wcześniej spłacony.