Polacy tracą co miesiąc setki złotych z pensji. Wszystko przez obowiązkowe potrącenia

Pracownik spodziewa się dobrej wypłaty, jednak po potrąceniu wszystkich składek i podatków kwota otrzymana na rękę kurczy się nawet o kilka tysięcy złotych. Jak to możliwe? Dlaczego wypłata brutto jest zdecydowanie większa od kwoty netto i z czego wynikają tak wyraźne różnice? Sprawdź, ile pieniędzy tracisz każdego miesiąca przez obowiązkowe składki oraz podatki.
- Jak odróżnić pensję netto i brutto?
- Ogromne potrącenia przy umowie o pracę – stabilne zatrudnienie ma swoją cenę
- Jak oblicza się wynagrodzenie netto przy umowie zlecenie?
- Czy współpraca w modelu B2B zagwarantuje wyższą wypłatę?
Jak odróżnić pensję netto i brutto?
Podpisując umowę o pracę, ustalamy z pracodawcą wynagrodzenie brutto. Jest to pełna kwota wypłaty, od której potrącane są wszystkie podatki i składki. Choć wysokość takiej pensji może wydawać się atrakcyjna, to pracownik nie otrzyma całej kwoty.
Wynagrodzenie netto, nazywane potocznie wynagrodzeniem „na rękę”, to wysokość wypłaty po odliczeniu obowiązkowych składek i podatków. To właśnie kwota netto jest przelewana na rachunek bankowy pracownika po zakończeniu okresu rozliczeniowego. Wynagrodzenie netto to tak naprawdę wypłata brutto pomniejszona o składki na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne oraz o podatek dochodowy.
Na wysokość potrąceń wpływa kilka czynników, takich jak rodzaj umowy, wysokość zarobków, koszty uzyskania przychodu, a także to, czy dana osoba mieści się w pierwszym progu podatkowym, czy też jej roczny dochód przekracza 120 000 zł. Stawka podatku dochodowego w pierwszym progu wynosi 12%, a w drugim – 32%.
Ogromne potrącenia przy umowie o pracę – stabilne zatrudnienie ma swoją cenę
Choć umowa o pracę jest uważana za najkorzystniejszą i najstabilniejszą formę zatrudnienia, pociąga za sobą konieczność opłacania szeregu składek. W tym przypadku z wynagrodzenia brutto potrącane są aż trzy składki na ubezpieczenia społeczne:
- emerytalne (9,76%),
- rentowe (1,5%),
- chorobowe (2,45%).
Łączna wysokość tych potrąceń wynosi 13,7% pensji pracownika. Dodatkowo od podstawy pomniejszonej o składki społeczne naliczana jest składka zdrowotna w wysokości 9%. Następnie obliczana jest zaliczka na podatek dochodowy – w pierwszym progu to 12% podstawy opodatkowania, z uwzględnieniem kosztów uzyskania przychodu oraz kwoty zmniejszającej podatek.
Kasia jest zatrudniona w oparciu o umowę o pracę, a jej wynagrodzenie brutto wynosi 6000 zł. Z pensji kobiety potrącane są składki społeczne w wysokości 822,60 zł. Składka zdrowotna wynosi 465,97 zł, a zaliczka na PIT to 220,02 zł. Ostatecznie Kasia otrzymuje na rękę tylko 4491,41 zł. To ponad 1500 zł różnicy! Warto pamiętać, że całkowity koszt pracodawcy jest jeszcze wyższy niż kwota brutto, którą wypłaca podwładnym. Oprócz pensji brutto musi on opłacić swoją część składek emerytalnych i rentowych, a także składki na Fundusz Pracy (2,45%) oraz Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych (0,10%).

Jak oblicza się wynagrodzenie netto przy umowie zlecenie?
Umowa zlecenie nie tworzy stosunku pracy, jednak podlega pewnym regulacjom prawnym, takim jak obowiązek odprowadzania składek oraz podatku. Również w tym przypadku od wynagrodzenia brutto potrącane są składki na ubezpieczenia społeczne oraz zdrowotne w wysokości 13,71% oraz 9%. Po ich odliczeniu ustalana jest zaliczka na podatek dochodowy. Warto jednak pamiętać o tym, że w przypadku umowy zlecenie składka na ubezpieczenie chorobowe w wysokości 2,45% miesięcznej pensji jest dobrowolna, zatem zleceniobiorca może z niej zrezygnować.
Różnica pomiędzy wypłatą brutto i netto jest wyraźna zarówno w przypadku osób zatrudnionych w oparciu o umowę o pracę, jak i tych, którzy podpisali umowę zlecenie. Niestety, ta druga, mniej stabilna forma zatrudnienia, prawdopodobnie nie zagwarantuje wyższych zarobków, za to pozbawi pracownika możliwości skorzystania z płatnego urlopu oraz wynagrodzenia na czas choroby, o ile zatrudniony zrezygnował z dobrowolnej składki chorobowej.
Porównując 6000 zł brutto na etacie z alternatywnymi formami współpracy, widać wyraźnie, jak duży wpływ na ostateczne wynagrodzenie mają składki i podatki. Różnica między kwotą widniejącą na umowie a przelewem od pracodawcy może przekraczać 25% całego wynagrodzenia. Im wyższe zarobki, tym większa nominalna różnica między pensją brutto a netto. Pracownik, który przekroczy próg zarobkowy wynoszący 120 000 zł rocznie, wejdzie w drugi próg podatkowy, co jeszcze bardziej obniży jego pensję netto.
Czy współpraca w modelu B2B zagwarantuje wyższą wypłatę?
Od paru lat współpraca w modelu B2B wyraźnie zyskuje na popularności. Opiera się ona na porozumieniu pomiędzy dwoma przedsiębiorcami, zatem warunkiem zawarcia takiej umowy jest posiadanie własnej działalności gospodarczej. W tym przypadku nie mówimy o klasycznej pensji brutto i netto wskazanej w umowie, bo o wysokości wynagrodzenia decyduje kwota widniejąca na fakturze wystawionej przez pracownika.
Adam zdecydował się na zawarcie współpracy w formie B2B. Mężczyzna wystawił fakturę w wysokości 6000 zł brutto przy stawce VAT na poziomie 23%. W tym przypadku mężczyzna otrzyma od pracodawcy kwotę dokładnie 6000 zł, ale obowiązkiem Adama będzie odprowadzenie podatku VAT w wysokości 1121,95 zł lub mniejszej, o ile może on odliczyć część kosztów związanych z prowadzeniem działalności.
Przedsiębiorca pracujący w modelu B2B również musi uiszczać podatek dochodowy w wysokości 12% lub 32% albo 19% od dochodu przy podatku liniowym. Kolejną obowiązkową opłatą są składki ZUS, które w pełnym wymiarze przy kwocie 6000 zł będą wynosić około 1400–1700 zł. W takim przypadku na koncie Adama zostanie nieco ponad 3000 zł. Niektórzy przedsiębiorcy mogą korzystać z różnych ulg i preferencji podatkowych albo rozliczać się w oparciu o ryczałt od przychodów ewidencjonowanych. Wtedy różnica pomiędzy kwotą brutto a kwotą, która pozostanie po dokonaniu odliczeń, może być nieco mniejsza. Choć współpraca w oparciu o umowę B2B daje przedsiębiorcy swobodę, to pensja, jaką otrzymuje na rękę, jest niższa od wypłaty netto dla osoby pracującej na etacie.