Nowy zakaz uderzy w mieszkańców bloków. Ministerstwo szykuje rygorystyczne przepisy

Magazyny energii mogą stać się jednym z fundamentów transformacji energetycznej. Te urządzenia zwiększają autokonsumpcję i uniezależniają właścicieli od prądu z sieci. 13 maja Ministerstwo Rozwoju i Technologii opublikowało projekt rozporządzenia, który może ograniczyć popularność takich magazynów. Nowe obostrzenia miałyby dotknąć przede wszystkim mieszkańców bloków oraz przedsiębiorców.
- Mieszkańcy bloków mogą zapomnieć o magazynowaniu energii?
- Ograniczenia dla magazynów energii są sprzeczne z unijną dyrektywą?
- Przedsiębiorcy muszą przygotować się na dodatkowe koszty
- Bezpieczeństwo pożarowe a rozwój OZE
Mieszkańcy bloków mogą zapomnieć o magazynowaniu energii?
Ministerstwo Rozwoju i Technologii pracuje nad nowelizacją rozporządzenia określającego warunki techniczne, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie. Najnowsza wersja projektu została opublikowana 13 maja 2026 roku. Zawiera ona szereg zapisów dotyczących magazynów energii, co wzbudziło zaniepokojenie wśród mieszkańców budynków wielorodzinnych.
Paragraf 312 ust. 4 pkt 4 wprowadza bowiem bezwzględny zakaz instalowania magazynów energii w lokalach mieszkalnych znajdujących się w blokach. Ograniczenie miałoby objąć również balkony, loggie oraz tarasy. Dodatkowo takich urządzeń nie można byłoby montować na strychach i nieużytkowych poddaszach.
Taka propozycja nie spodobała się m.in. osobom, które już teraz korzystają z fotowoltaiki balkonowej, a w przyszłości planują rozszerzyć system również o niewielki magazyn energii. Prezes Stowarzyszenia Branży Fotowoltaicznej i Magazynowania Energii, Maciej Borowiak, w rozmowie z portalem Gramwzielone.pl przypomniał, że owe regulacje mogą doprowadzić do wyeliminowania około 45% polskiego zasobu mieszkaniowego z rynku magazynów energii.
Ograniczenia dla magazynów energii są sprzeczne z unijną dyrektywą?
Propozycje resortu rozwoju spotkały się z krytyką ze strony przedstawicieli sektora odnawialnych źródeł energii. Prezes SBFiME ocenia projekt jako wadliwy i wskazuje, że część zapisów może pozostawać w sprzeczności z unijną dyrektywą EPBD 2024/1275. Zdaniem stowarzyszenia nowe przepisy zmierzają w przeciwnym kierunku niż regulacje unijne. Dyrektywa ma bowiem ułatwiać instalowanie systemów magazynowania energii w istniejących budynkach, podczas gdy proponowane rozwiązania mogą skutkować znacznym ograniczeniem możliwości ich montażu.
Przedstawiciele branży zwracają również uwagę na kwestie bezpieczeństwa. Dzisiaj w Polsce funkcjonuje około 1,7 mln instalacji fotowoltaicznych i ponad 100 tys. przydomowych magazynów energii. Informacje o pożarach takich urządzeń pojawiają się w przestrzeni publicznej bardzo rzadko, co może świadczyć o małej skali problemu.
Straż pożarna nie prowadzi statystyk dotyczących pożarów magazynów energii, zatem można przypuszczać, że są to pojedyncze incydenty. Oznacza to, że posiadanie magazynu energii w domu lub mieszkaniu wiąże się z niskim ryzykiem zaprószenia ognia.

Przedsiębiorcy muszą przygotować się na dodatkowe koszty
Projekt rozporządzenia w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie, zakłada także wprowadzenie limitu 600 kWh pojemności magazynowania energii przypadającej na jedną strefę pożarową w budynku, który nie został przeznaczony wyłącznie do magazynowania energii. To rozsądne rozwiązanie w przypadku niewielkich budynków, ale problem pojawia się w momencie, gdy magazyn energii znajduje się na przykład w dużym zakładzie produkcyjnym albo centrum logistycznym. Przedsiębiorstwa planujące instalację większego magazynu energii będą musiały przygotować oddzielne strefy pożarowe, co podwyższy koszty inwestycji o kilkadziesiąt tysięcy złotych.
Magazyny energii o pojemności przekraczającej 300 kWh miałyby być instalowane wyłącznie na pierwszej kondygnacji nadziemnej oraz posiadać bezpośredni dostęp z zewnątrz dla służb ratowniczych. W wielu istniejących budynkach spełnienie takich wymogów będzie wymagać kosztownej przebudowy, a wysokie wydatki związane z takimi pracami sprawią, że zakup magazynu energii przestanie się opłacać.
Bezpieczeństwo pożarowe a rozwój OZE
Nie ma wątpliwości, że magazyny energii powinny spełniać wysokie standardy bezpieczeństwa. Projekt opublikowany przez Ministerstwo Rozwoju i Technologii przewiduje między innymi obowiązek stosowania systemów zarządzania magazynem energii, które monitorują parametry pracy urządzenia i błyskawicznie reagują w przypadku wykrycia awarii.
Wraz ze wzrostem pojemności magazynów energii zwiększają się wymagania dla takich urządzeń. W projekcie znajdziemy na przykład nakaz stosowania systemów sygnalizacji pożarowej, a w przypadku największych magazynów także automatycznych urządzeń gaśniczych oraz specjalnie wydzielonych pomieszczeń technicznych o wysokiej odporności ogniowej. Wykorzystanie takich rozwiązań w nowych budynkach nie będzie większym wyzwaniem, jednak dostosowanie istniejącej infrastruktury do rygorystycznych wymogów może okazać się nieopłacalne.
UE skupia się na popularyzacji systemów magazynowania energii. Takie baterie zwiększają efektywność fotowoltaiki oraz ograniczają skutki okresowych niedoborów lub nadwyżek energii. Wydaje się jednak, że po zmianie przepisów korzystanie z magazynów energii w kraju nad Wisłą stanie się trudniejsze. Przedstawiciele branży OZE wciąż mają nadzieję, że kontrowersyjne zapisy zamieszczone w projekcie nowelizacji z 13 maja zostaną zmodyfikowane.