Oszczędził kilkaset złotych przy wykończeniu łazienki. Po kilku latach naprawa kosztowała ponad 10 000 zł

Nowe płytki, armatura i modne dodatki potrafią całkowicie odmienić wygląd łazienki. Niestety wielu właścicieli mieszkań skupia się przede wszystkim na estetyce, zapominając o elementach, których później nie widać. Fachowcy alarmują, że jeden z najczęściej popełnianych błędów podczas remontu może skończyć się kosztownymi naprawami. W skrajnych przypadkach rachunek przekracza nawet 10 tys. zł.
- Problem ukryty jest pod płytkami
- Pierwsze objawy pojawiają się dopiero po czasie
- Oszczędność może szybko zamienić się w duży wydatek
- Fachowcy zwracają uwagę na jeszcze jeden szczegół
Problem ukryty jest pod płytkami
Podczas remontu większość uwagi poświęca się wyborowi płytek, kabiny prysznicowej czy baterii. Tymczasem eksperci wskazują, że kluczowe znaczenie ma odpowiednie zabezpieczenie ścian i podłóg przed wilgocią.
Chodzi o hydroizolację, czyli warstwę ochronną zabezpieczającą konstrukcję przed przenikaniem wody. To właśnie jej brak lub nieprawidłowe wykonanie jest jedną z najczęstszych przyczyn późniejszych problemów.
Ponieważ warstwa znajduje się pod okładziną ceramiczną, błędy często pozostają niewidoczne przez wiele miesięcy.
Pierwsze objawy pojawiają się dopiero po czasie
Właściciele mieszkań zwykle orientują się, że coś jest nie tak dopiero wtedy, gdy na ścianach pojawiają się przebarwienia, wilgoć lub kiedy pojawia się charakterystyczny zapach stęchlizny.
W bardziej zaawansowanych przypadkach dochodzi do odspajania płytek, uszkodzenia fug czy rozwoju pleśni. Problem może objąć nie tylko remontowaną łazienkę, ale również sąsiednie pomieszczenia.
Jeżeli woda przedostanie się do konstrukcji budynku, usunięcie skutków awarii często wymaga skuwania płytek i przeprowadzenia remontu od początku.
Oszczędność może szybko zamienić się w duży wydatek
Eksperci podkreślają, że część inwestorów próbuje ograniczać koszty właśnie na etapie wykonania hydroizolacji. Niektórzy rezygnują z niej całkowicie, inni wybierają najtańsze materiały.
To pozorna oszczędność. Koszt wykonania odpowiedniego zabezpieczenia stanowi zwykle niewielki procent całego budżetu remontu.
Tymczasem późniejsze usuwanie szkód może pochłonąć kilka, a nawet kilkanaście tysięcy złotych, zwłaszcza jeśli konieczne będzie zerwanie okładzin i naprawa zawilgoconych ścian.

Fachowcy zwracają uwagę na jeszcze jeden szczegół
Sama hydroizolacja nie wystarczy, jeśli nie zostanie prawidłowo wykonana. Szczególnie narażone są miejsca wokół kabiny prysznicowej, wanny, odpływów oraz połączenia ścian z podłogą.
To właśnie tam najczęściej dochodzi do nieszczelności, które z czasem prowadzą do poważnych uszkodzeń.
Dlatego specjaliści zgodnie podkreślają, że podczas remontu łazienki warto zwracać uwagę nie tylko na wygląd pomieszczenia. Najdroższe błędy często pozostają niewidoczne aż do momentu, gdy naprawa staje się bardzo kosztowna.