Ocieplił dach pianką PUR. W trakcie letnich upałów wszedł na poddasze i zaczęły się problemy

Czy izolacja z pianki PUR na poddaszu może na dobre rozwiązać wszystkie problemy związane z komfortem cieplnym domowników? Inwestorzy coraz częściej przekonują się, że nawet nowoczesne rozwiązania mają swoje wady. Sprawdź, z jakimi niedogodnościami najczęściej muszą borykać się osoby, które ociepliły budynek pianką PUR.
- Uwierzył w obietnice sprzedawcy – latem pożałował swojej decyzji
- Pianka PUR nie chroni przed upałami? Wielu inwestorów o tym zapomina
- Czy izolacja z pianki PUR może utrudnić wentylację poddasza?
- Wybrali nowoczesną izolację. Nie kryją swojego rozczarowania
Uwierzył w obietnice sprzedawcy – latem pożałował swojej decyzji
Jeszcze niedawno pan Krzysztof był przekonany, że znalazł idealny sposób na ocieplenie swojego domu. Mężczyzna zdecydował się na izolację poddasza pianką PUR. Wykonawca zapewniał, że szczelna warstwa izolacji nakładanej metodą natryskową zatrzyma ciepło w budynku, a latem na poddaszu będzie panował przyjemny chłód. Inwestor zaufał sprzedawcy. Kilka tygodni później na jego poddaszu pojawiła się nowa warstwa termoizolacyjna.
Pierwsza zima utwierdziła pana Krzysztofa w przekonaniu, że dokonał dobrego wyboru. Dom szybko się nagrzewał, rachunki za ogrzewanie były niższe niż w zeszłym sezonie grzewczym, a mieszkańcy zauważyli, że komfort termiczny uległ wyraźnej poprawie. Niestety, na pierwsze problemy nie trzeba było długo czekać. Gdy nadeszła letnia fala upałów, temperatura na poddaszu zaczęła gwałtownie rosnąć. Pan Krzysztof na ostatniej kondygnacji urządził sobie biuro, ale w wakacje nie mógł pracować w domu, bo w najgorętsze dni wewnętrzny termometr wskazywał temperaturę sięgającą 40°C.
20-centymetrowa warstwa izolacji z pianki PUR co prawda sprawiła, że zimą z domu pana Krzysztofa uciekało mniej ciepła, jednak latem poddasze mocno się przegrzewało. W takim przypadku jedynym rozsądnym rozwiązaniem wydawał się montaż klimatyzacji.
Pianka PUR nie chroni przed upałami? Wielu inwestorów o tym zapomina
Wielu właścicieli domów traktuje izolację termiczną jako rozwiązanie wszystkich problemów związanych z regulacją temperatury wewnątrz budynku. Trzeba jednak pamiętać o tym, że głównym zadaniem pianki PUR jest ograniczenie przepływu ciepła przez przegrody. Zimą utrudnia ona ucieczkę energii na zewnątrz, ale często okazuje się niewystarczająca latem, gdy temperatury na poddaszu nie pozwalają na komfortowe funkcjonowanie.
Warto pamiętać o tym, że izolacja z pianki PUR na niewiele się zda w momencie, gdy na poddaszu znajdują się okna dachowe. Promienie słoneczne przedostające się przez przeszklenia błyskawicznie nagrzewają pomieszczenie. Jeżeli poddasze posiada duże połacie okien skierowane na południe lub zachód, to wystarczy trochę słońca, aby w środku zrobiło się bardzo ciepło.
Komfort cieplny zależy od wielu czynników. Znaczenie mają nie tylko parametry izolacji, ale również osłony przeciwsłoneczne, wentylacja, możliwość nocnego przewietrzania oraz masa akumulacyjna przegród. Nie oznacza to oczywiście, że pianka PUR jest nieskuteczna, ale szczelna izolacja może nie wystarczyć do zagwarantowania komfortu cieplnego na poddaszu.

Czy izolacja z pianki PUR może utrudnić wentylację poddasza?
Pan Krzysztof zainwestował w klimatyzację na poddaszu, ale uruchamiał ją tylko wtedy, gdy na zewnątrz panowały upały. Mężczyzna nie chciał bowiem wydawać zbyt wielu pieniędzy na chłodzenie wnętrz. Gdy przyszła jesień, pojawił się następny problem. Pan Krzysztof zauważył, że na poddaszu zapanował zaduch, choć temperatura wcale nie była zbyt wysoka. Powietrze wydawało się ciężkie, a najgorzej było o poranku.
Zaniepokojony mężczyzna zadzwonił po specjalistę, który pomógł mu zidentyfikować przyczynę problemu. Okazało się, że po nałożeniu pianki PUR oraz niedawnej wymianie okien dom zrobił się bardzo szczelny. Budynek nie miał jednak wentylacji mechanicznej z odzyskiem ciepła, a wentylacja grawitacyjna nie zawsze radziła sobie z wymianą powietrza.
To problem, który coraz częściej pojawia się w nowoczesnym budownictwie. Nałożenie pianki PUR na poddaszu może spotęgować uczucie zaduchu, bo szczelna izolacja ogranicza przepływ powietrza przez przegrody. Eliminując nieszczelności, ograniczamy skuteczność wentylacji grawitacyjnej. W takim przypadku właściciele budynku powinni pomyśleć o instalacji systemu, który gwarantuje kontrolowaną wymianę powietrza. Pan Krzysztof nie był zadowolony z tej wiadomości. Po raz kolejny musiał ponosić dodatkowe koszty. Najpierw izolacja z pianki PUR zmusiła go do zainstalowania klimatyzatora, a teraz miał zapłacić za wykonanie rekuperacji.
Wybrali nowoczesną izolację. Nie kryją swojego rozczarowania
Początkowo pan Krzysztof był zadowolony z ocieplenia poddasza pianką PUR, ale po roku zmienił zdanie. Oczekiwania mężczyzny były inne – inwestor liczył na to, że dzięki doskonałej szczelności i wysokim parametrom izolacyjnym tego materiału w jego domu będzie panowała stała temperatura. Niestety, komfort termiczny domowników jest uzależniony od wielu czynników, a nie tylko od izolacji poddasza. O stopniu nagrzewania się pomieszczeń może decydować także ich zacienienie, usytuowanie okien, sprawna wentylacja czy klimatyzacja.
Inwestorzy raczej nie narzekają na piankę PUR zimą. Takie ocieplenie zazwyczaj odpłaca się niższymi rachunkami za ogrzewanie. Największe problemy pojawiają się dopiero latem, gdy poddasze zaczyna szybko się nagrzewać.
Warto pamiętać o tym, że pianka PUR może skutecznie ograniczać straty ciepła i poprawiać efektywność energetyczną budynku, ale na pewno nie zastąpi wentylacji, ochrony przeciwsłonecznej czy klimatyzacji. Niestety, inwestorzy często przekonują się o tym z opóźnieniem. Problem z przegrzewaniem się poddasza będzie powracał każdego lata aż do momentu, gdy właściciele budynku nie sięgną po odpowiednie środki zaradcze.