Pianka PUR działała świetnie. Dopiero przy remoncie odkrył jej największą pułapkę tego materiału

Kacper był pewny, że jego poddasze posiada wszystko, co potrzeba. Kilka lat temu na poddaszu pojawiła się izolacja z pianki PUR, a wykonane pomieszczenia nadawały się do zamieszkania. Na poddaszu było ciepło w zimie, a rachunki za ogrzewanie utrzymały się w zakładanym budżecie. Jednak po kilku latach pojawiła się konieczność remontu, a to wygenerowało problemy, o których Kacper wcześniej nie miał pojęcia.
- Termoizolacja poddasza pianką PUR – prace, które przyniosły efekty
- Nowa instalacja, większe problemy w czasie remontu
- Błąd przed wykonaniem ocieplenia pianką PUR może być najbardziej problematyczny
Termoizolacja poddasza pianką PUR – prace, które przyniosły efekty
W domu Kacpra znajdował się nieużytkowany strych. Powierzchnia strychu nie posiadała izolacji termicznej, co wpływało na wychłodzenie pomieszczeń na niższej kondygnacji budynku. Dlatego Kacper postanowił ocieplić poddasze pianką PUR. Przestrzeń miała w przyszłości stać się dodatkową częścią mieszkalną.
Wykonawca, który rekomendował natrysk pianki PUR wykonał prace bardzo szybko i skutecznie. Prace nie sprawiły żadnych problemów w użytkowaniu budynku, szybko się zakończyły, a wnętrze poddasza zostało obite płytami kartonowo-gipsowymi i nabrało bardziej eleganckiego wyglądu.
Kacper podkreśla, że termoizolacja poddasza pianką PUR spełniła wszystkie zadania. W zimę powierzchnia poddasza nie była już zimna, a pomieszczenia na niższej kondygnacji nie wychładzały się tak jak w latach ubiegłych. Wobec tego Kacper był w pełni zadowolony z poczynionej inwestycji. Nie przewidział jednak pewnej zmiany, którą w przyszłości musiał przejść budynek.
Nowa instalacja, większe problemy w czasie remontu
Po dwóch latach rodzina Kacpra się powiększyła, a żona poprosiła o nowe pokoje dla dzieci. Wobec tego Kacper uznał, że nadszedł czas na dostosowanie poddasza do celów mieszkalnych.
W planach znajdowały się trzy oddzielne pokoje, kilka nowych punktów oświetleniowych, gniazdek, przewody internetowe, usprawnienie instalacji oraz modernizacja doprowadzonej wcześniej instalacji wodno-kanalizacyjnej. To właśnie w tamtym momencie okazało się, że elementy ukryte pod warstwą izolacji z pianki PUR nie są łatwo dostępne, a wykonanie nowych może być dość problematyczne.
Nowe kable elektryczne przysporzyły najwięcej problemów i wygenerowały konieczność wykonania dość poważnego remontu. Ukrycie ich w ścianach okazało się bardziej czasochłonne niż wykonanie termoizolacji z pianki PUR. Problemu można było łatwo uniknąć, planując wszystkie instalacje przed wykonaniem ocieplenia.

Błąd przed wykonaniem ocieplenia pianką PUR może być najbardziej problematyczny
Choć izolacja poddaszy pianką PUR przynosi wiele korzyści, wymaga też odpowiedniego przygotowania i rozplanowania instalacji w pomieszczeniach. Jeśli właściciel wie, że w przyszłości będzie potrzebował dodatkowego oświetlenia, gniazdek czy instalacji antenowych, dobrze jest je przewidzieć odpowiednio wcześniej.
Odpowiedni plan pozwoli uniknąć wielu problemów przy późniejszym remoncie lub wykończeniu poddasza. Po zakryciu połaci pianką PUR i zamknięciu ścian płytami kartonowo-gipsowymi, wykonanie nowych instalacji staje się już bardziej problematyczne.
Kacper podkreśla, że źle przygotował się do całej inwestycji. Gdyby miał cofnąć czas, nadal zdecydowałby się na ocieplenie poddasza pianką PUR. Tym razem zrobiłby jednak dokładny plan instalacji i rozciągnął je jeszcze przed wykonaniem ocieplenia. To pozwoliłoby mu uniknąć kosztownego remontu po dwóch latach od wykonania termoizolacji poddasza.