Przed remontem ściany były suche. Po ociepleniu pojawiły się mokre plamy

Termomodernizacja powinna ograniczać straty cieplne w budynku i poprawiać komfort termiczny mieszkańców. Zdarza się jednak, że po wymianie okien i ociepleniu ścian w domu zaczynają parować szyby, a w narożnikach pojawiają się mokre plamy i pleśń. Czy to wina nowej izolacji? Wyjaśniamy, dlaczego inwestorzy borykają się z takim problemem.
- Termomodernizacja ujawniła niespodziewany problem
- Ocieplenie budynku a przesunięcie punktu rosy
- Punktowe zawilgocenia? To może być mostek termiczny!
- Co zrobić, gdy na ścianie pojawiła się mokra plama?
Termomodernizacja ujawniła niespodziewany problem
Pan Artur zdecydował się na termomodernizację swojego starego domu. Mężczyzna ocieplił ściany i wymienił nieszczelne, drewniane okna. O ile wcześniej w budynku nie występowały większe problemy z wilgocią, to po kompleksowym remoncie wiele się zmieniło. Wszystko wyszło na jaw podczas pierwszego sezonu grzewczego, gdy szyby w nowych oknach zaczęły pokrywać się parą, a w narożnikach ścian pojawiały się mokre plamy.
Termomodernizacja mocno wpłynęła na warunki panujące we wnętrzu budynku i spotęgowała problem, który wcześniej praktycznie nie występował. Jako że dom pana Artura ma swoje lata, przed remontem nie brakowało w nim nieszczelności i mostków termicznych, co prowadziło do niekontrolowanej ucieczki ciepła z budynku, ale też pozwalało na częściowe odprowadzenie wilgoci.
Po zamontowaniu nowych, szczelnych okien i wykonaniu ocieplenia okazało się, że dom pana Artura nie jest dostatecznie wentylowany, a para wodna powstająca podczas gotowania, kąpieli czy suszenia prania zaczyna kumulować się w pomieszczeniach. Wilgotność względna powietrza w domu powinna utrzymywać się na poziomie około 40–60%. Przy nadmiernej wilgotności para wodna skrapla się na chłodnych powierzchniach. Konieczne jest zatem jednoczesne utrzymywanie odpowiedniej temperatury oraz zapewnienie sprawnej wymiany powietrza.
Ocieplenie budynku a przesunięcie punktu rosy
Pojawienie się wilgoci w budynku zazwyczaj jest powiązane z temperaturą powierzchni ścian oraz zawartością pary wodnej w powietrzu. Jeśli wilgotne, ciepłe powietrze zetknie się z odpowiednio chłodną powierzchnią, osiągany jest punkt rosy i para wodna zaczyna się skraplać. Na ścianie pojawiają się wówczas krople lub zawilgocenie, które przy utrzymujących się niekorzystnych warunkach może sprzyjać rozwojowi pleśni. Termomodernizacja zmienia rozkład temperatur w przegrodzie. Prawidłowo wykonane ocieplenie powinno ograniczać wychładzanie ścian i tym samym zmniejszać ryzyko powierzchniowej kondensacji.
Jednym z poważnych błędów popełnianych przez ekipy zajmujące się ocieplaniem budynków jest zbyt szybkie przykrywanie mokrego muru. Woda pozostaje wtedy wewnątrz przegrody, stopniowo ją niszcząc. Problem może okazać się szczególnie dotkliwy, gdy prace są prowadzone w okresie, gdy naturalne wysychanie ścian jest utrudnione.

Punktowe zawilgocenia? To może być mostek termiczny!
W niektórych przypadkach zawilgocenie obejmuje tylko jeden, stosunkowo niewielki fragment ściany. Zazwyczaj jest to sygnał świadczący o obecności mostków termicznych. Takie nieszczelności najczęściej pojawiają się w okolicach narożników, przy wieńcach, nadprożach, kominach, wokół okien oraz na styku ścian z dachem.
Inną przyczyną zawilgocenia ścian może być niesprawna warstwa paroizolacyjna. W przypadku montażu takiej bariery trzeba szczególnie zadbać o jej ciągłość i szczelność. Jakiekolwiek przerwy w okolicy łączeń, brak zakładek, uszkodzenia membrany albo inne nieszczelności mogą sprawić, że wilgotne powietrze będzie się przedostawać w głąb przegrody.
Co zrobić, gdy na ścianie pojawiła się mokra plama?
Wilgotne plamy po pewnym czasie mogą przekształcić się w ogniska niebezpiecznej pleśni. W takim przypadku, poza działaniami doraźnymi w postaci osuszania oraz stosowania preparatów grzybobójczych, należy zadbać o ustalenie przyczyny problemu. Czasem winna jest niesprawna wentylacja, a czasem chodzi o mostki termiczne, nieszczelną paroizolację lub wilgoć w murze. Bez identyfikacji źródła nie uda nam się całkowicie rozwiązać problemu wilgoci.
Zawsze warto dokładnie przyjrzeć się miejscom, w których pojawia się wilgoć. Zaparowane szyby i małe ogniska pleśni sugerują niedostateczną wymianę powietrza w budynku. Mokra plama w narożniku, która powraca pomimo osuszania, często wskazuje na lokalne wychłodzenie przegrody świadczące o obecności mostka termicznego. Wilgoć pojawiająca się w dolnych partiach ścian może mieć natomiast związek z wodą podciąganą z gruntu.
Pomocne jest także kontrolowanie temperatury i wilgotności przy pomocy termometru z higrometrem. Warto obserwować, jak zmieniają się wskazania po kąpieli, gotowaniu czy suszeniu prania. Właściciel powinien też wezwać fachowca, który skontroluje pracę systemu wentylacyjnego. Wilgoć, która pojawia się po przeprowadzeniu termomodernizacji, wcale nie musi świadczyć o tym, że fachowcy od ociepleń popełnili błąd. Prawidłowo wykonana termoizolacja ogranicza wychładzanie przegród, a tym samym zmniejsza ryzyko powierzchniowej kondensacji.