Zdemontowali starą bramę garażową i zamarli. Prawdziwy problem ukrywał się wokół prowadnic

Rodzina Państwa Rodaków posiada duży dom z garażem wbudowanym w bryłę budynku. Cała elewacja już kilka lat temu została ocieplona, a w budynku wymieniono wszystkie okna. Mimo tego garaż był stale chłodny i wilgotny. Dopiero po zdemontowaniu bramy garażowej okazało się, gdzie leżał prawdziwy problem.
- Garaż, który wychładzał pomieszczenia mieszkalne
- Po zdemontowaniu starej bramy wykryto przyczynę problemu
- Nowa brama spełniła swoje zadanie
Garaż, który wychładzał pomieszczenia mieszkalne
Dom Państwa Rodaków powstał około 20 lat temu. Wtedy młode małżeństwo nie przejmowało się jeszcze kosztami ogrzewania. Znacznie ważniejsze było wykończenie kolejnych pomieszczeń mieszkalnych, a na końcu ocieplenie elewacji zewnętrznej.
Dom posiada duży, dwustanowiskowy garaż wpisany w bryłę budynku. Z początku małżeństwo wybrało zwykłą bramę segmentową, która przez wiele lat spełniała swoje zadanie. Po ociepleniu ścian budynku i wymianie okien okazało się, że garaż nadal jest nieprzyjemnie chłodny.
Co więcej, ściany pomieszczeń przylegających do garażu były odczuwalnie chłodniejsze od pozostałych. W praktyce oznaczało to mniejszy komfort cieplny i szybsze wychładzanie pomieszczeń, głównie w czasie intensywnego mrozu na zewnątrz. Sytuacji nie zmieniła regulacja ogrzewania, a pomieszczenia przylegające do garażu były odczuwalnie chłodniejsze.
Po zdemontowaniu starej bramy wykryto przyczynę problemu
Po kilku sezonach Państwo Rodakowie zdecydowali się wymienić bramę na nową. Na miejscu pojawiła się ekipa, która bardzo sprawnie zdemontowała bramę i zauważyła pierwsze problemy. Uszczelki, które powinny być elastyczne, zrobiły się twarde, a w niektórych miejscach widoczne były delikatne ubytki.
Równie nieciekawie wyglądały okolice prowadnic. Elementy mocujące były miejscami skorodowane, a przy ścianie widać było delikatne ślady zawilgocenia. Fachowcy uznali, że miejsca wokół prowadnic nie były odpowiednio uszczelnione, a przestrzeń przy ścianie prawdopodobnie stworzyła duży mostek termiczny.
Po zdemontowaniu bramy przyszedł czas na zamontowanie nowej. Państwo Rodakowie celowo wybrali bramę o dobrych parametrach termoizolacyjnych i zwrócili uwagę na sposób przeprowadzenia montażu. Okazało się bowiem, że ważna jest nie tylko szczelność samej bramy, ale i brak niedoróbek wykonanych na etapie montażowym.

Nowa brama spełniła swoje zadanie
Po zamontowaniu nowej bramy, Państwo Rodakowie poczekali z wnioskami do kolejnego sezonu grzewczego. Miniona zima pokazała im, że wymiana bramy dała bardzo dobre efekty. Garaż nadal był chłodniejszy niż pomieszczenia mieszkalne, ale nie wychładzał się tak mocno i utrzymywał stałą temperaturę.
Brak wychłodzenia garażu wpłynął też na pomieszczenia mieszkalne, które do niego przylegają. Korytarz i pokój utrzymują już taką samą temperaturę jak pozostałe pomieszczenia w domu. Nie ma też wrażenia zimnego przeciągu, a ściany w garażu nie noszą oznak zawilgocenia.
Pan Rodak zwrócił uwagę, że w przypadku poprzedniej bramy, w dużym stopniu zawinił nieprawidłowy montaż. Problemem nie były tylko same parametry bramy, ale i mostki termiczne wokół niej. Różnica po wykonanym remoncie jest tak duża, że Pan Rodak żałuje, iż nie wykonał go lata wcześniej przy okazji ocieplania całego budynku.