W zimową noc wyrwały ich ze snu głośne strzały. Na poddaszu pękała nowa pianka PUR

Ocieplanie poddasza pianką PUR to szybki i prosty sposób na poprawę bilansu termicznego domu. Okazuje się jednak, że nawet najlepszy produkt nie zagwarantuje skutecznej izolacji, jeśli zostanie nałożony w nieprawidłowy sposób. Niedoświadczona ekipa może popełnić poważny błąd, a koszty naprawy uszkodzeń nierzadko są liczone w tysiącach złotych.
- Ocieplił poddasze pianką PUR. Jesienią dokonał szokującego odkrycia
- Pośpiech nie popłaca – odpowiednie przygotowanie jest najważniejsze
- Koszty naprawy wyniosły kilkanaście tysięcy złotych
- Pianka PUR nie wybacza błędów
Ocieplił poddasze pianką PUR. Jesienią dokonał szokującego odkrycia
Izolacja poddasza z pianki PUR to rozwiązanie, które od kilku lat zyskuje na popularności. Inwestorzy docenili ten rodzaj ocieplenia m.in. ze względu na możliwość błyskawicznego montażu. Doświadczona ekipa potrafi bowiem zaizolować około 300 m² powierzchni w ciągu jednego dnia. Ważne, by nakładanie pianki PUR metodą natryskową nie odbijało się negatywnie na jakości ocieplenia. Przed rozpoczęciem aplikacji koniecznie należy oczyścić powierzchnię i upewnić się, że membrana dachowa jest dobrze napięta. Wszelkie niedopatrzenia mogą bowiem decydować o trwałości warstwy termoizolacyjnej.
O tym, jak poważne mogą być skutki zaniedbań, przekonał się pan Piotr. Mężczyzna zdecydował się na ocieplenie poddasza pianką PUR – usługę miała wykonać jedna z lokalnych ekip. Fachowcy błyskawicznie uwinęli się z pracą – potrzebowali tylko jednego dnia, by zaaplikować pianę. Pan Piotr był zadowolony z efektu – na poddaszu wreszcie zrobiło się cieplej.
Podczas jednej z zimowych nocy pan Piotr i jego żona zostali wyrwani ze snu przez serię głośnych dźwięków przypominających wystrzały. Mężczyzna nie zidentyfikował od razu źródła niepokojących hałasów. Dopiero jesienią odkrył winowajcę – to była pękająca piana PUR. Materiał samoczynnie się skurczył, a w niektórych miejscach pojawiły się szczeliny o średnicy 10–15 cm. Pianka odeszła też od ścian szczytowych.
Pośpiech nie popłaca – odpowiednie przygotowanie jest najważniejsze
Przedstawiciele firm zajmujących się ocieplaniem poddaszy przy pomocy pianki PUR często podkreślają, że jednym z najważniejszych zadań fachowca jest odpowiednie przygotowanie podłoża. Nawierzchnia, na którą zostanie nałożona pianka PUR, musi pozostać sucha i czysta. Drobinki kurzu, tłuste zabrudzenia oraz wilgoć mogą bowiem pogorszyć przyczepność materiału.
Przed rozpoczęciem prac należy też zabezpieczyć instalacje elektryczne, przewody i kanały wentylacyjne. Specjaliści zalecają również uszczelnienie większych otworów oraz odpowiednie przygotowanie membrany dachowej.
Doświadczony specjalista od pianki PUR wie, że skuteczność natrysku jest uzależniona m.in. od panujących warunków atmosferycznych. Temperatura otoczenia oraz podłoża nie powinna być niższa niż 5°C. Wilgotność względna powietrza nie powinna natomiast przekraczać 70%, a wilgotność podłoża nie może być większa niż 15%. Jeśli instalator nie będzie trzymał się tych zaleceń, istnieje ryzyko, że pianka PUR nie zwiąże się z podłożem.

Koszty naprawy wyniosły kilkanaście tysięcy złotych
Gdy pan Piotr odkrył, co stało się z jego termoizolacją, natychmiast skontaktował się z wykonawcą. Firma zajmująca się aplikacją pianki PUR uznała reklamację i zobowiązała się do naprawy szkód na własny koszt. Po roku od wykonania ocieplenia fachowcy musieli ponownie dostać się do uszkodzonej izolacji. Konieczna była rozbiórka zabudowy wykonanej z płyt gipsowo-kartonowych. Po usunięciu płyt wykonano wtrysk w miejscach, gdzie pojawiły się szczeliny. Następnie wykonawcy zamontowali zabudowę i pomalowali poddasze.
Firma przyznała się do błędu i wykonała wszystkie prace naprawcze na swój koszt. Nie zmienia to jednak faktu, że pan Piotr był narażony na poważny stres. Mężczyzna zauważył też, że przez kolejny remont w jego domu zrobił się straszny bałagan. Inwestor do dzisiaj pamięta, co wydarzyło się zimą. Po tych doświadczeniach pan Piotr przy każdych większych mrozach nasłuchuje, czy na jego poddaszu znów coś nie pęka.
Mimo bałaganu i stresu mężczyzna stara się nie narzekać. Inwestor cieszy się, że nie musiał ponosić dodatkowych kosztów związanych z naprawą uszkodzonej izolacji. Gdyby wykonawca nie uznał reklamacji, pan Piotr musiałby wydać kilkanaście tysięcy złotych, by opłacić koszt dodatkowego natrysku, ponownej instalacji płyt i malowania.
Pianka PUR nie wybacza błędów
Specjaliści zgodnie podkreślają, że odpowiednie przygotowanie poddasza ma ogromny wpływ na trwałość izolacji z pianki PUR. Konieczne jest także dokładne sprawdzenie konstrukcji dachu, wykonanie pomiarów oraz ocena stanu powierzchni, na którą zostanie naniesiona pianka.
Aplikacja pianki PUR metodą natryskową wygląda bardzo efektownie, ale wbrew pozorom nie jest to prosta czynność. Wykonanie prawidłowego natrysku wymaga wprawy, ponieważ pianka powinna być nanoszona równomiernie, warstwa po warstwie, aż do uzyskania oczekiwanej grubości. Bardzo szybkie tempo robót albo zupełne pominięcie kontroli jakości zwiększa ryzyko popełnienia błędu.
Chociaż pianka PUR jest dziś uznawana za jeden z najskuteczniejszych materiałów wykorzystywanych do ocieplania poddaszy, trzeba pamiętać, że metoda ta jest nie tylko kosztowna, ale też skomplikowana. Zwykła pomyłka czy niedopatrzenie może znacznie obniżyć trwałość izolacji, a koszty naprawy uszkodzeń bywają bardzo wysokie.