To będzie najnowocześniejsza linia metra w Europie. Zrewolucjonizuje transport w Warszawie

Czwarta linia metra w Warszawie, M4, ma przeciąć miasto z północy na południe — od Tarchomina, przez aż dziewięć dzielnic, prosto do Wilanowa. To jedna z najbardziej wyczekiwanych inwestycji transportowych, a przygotowania już trwają i mają domknąć się w 2027 roku. Co dokładnie powstanie, którędy pojedzie metro i dlaczego ta trasa może zmienić codzienne życie tysięcy mieszkańców? Sprawdźmy, co kryje ten projekt.
- M4 odciąży M1 i połączy 8 dzielnic
- Trasa metra M4: od Tarchomina do Wilanowa
- Dokumentacja metra za 52,2 mln zł do 2028
- M4: pociągi na gumowych kołach i co 2 minuty
- Metro M4 skróci przejazdy nawet o 17 minut
- Nowe linie metra w Warszawie do 2050
M4 odciąży M1 i połączy 8 dzielnic
Pierwszą przesłanką jest potrzeba odciążenia już działających tras. Metro M1 przewozi dziś ogromną liczbę pasażerów na kierunku północ–południe, co skutkuje wyraźnym tłokiem, szczególnie między stacjami Centrum a Wilanowska. Linia M4 ma przebiegać równolegle, dzięki czemu część ruchu przejmie nowa trasa, a przejazdy mogą stać się szybsze i bardziej przewidywalne. Planowana na około 26 km i 23 stacje, M4 ma realnie zmniejszyć przeciążenie obecnej infrastruktury i ułatwić dojazd do najważniejszych punktów miasta. Jej przepustowość ocenia się na 30 000 pasażerów na godzinę.
Drugim ważnym argumentem jest wyraźna poprawa połączeń między ośmioma dzielnicami – Białołęką (Tarchominem), Bielanami, Żoliborzem, Wolą, Ochotą, Włochami, Mokotowem i Wilanowem. M4 ma ułatwić dotarcie zarówno do dużych skupisk miejsc pracy, jak i do rozległych osiedli mieszkaniowych – m.in. na Służewiec, Wolę czy Stegny – dzięki stacjom przesiadkowym powiązanym z istniejącymi liniami metra, a także z koleją, tramwajami i autobusami.
Trasa metra M4: od Tarchomina do Wilanowa
Linia M4 ma wystartować na północy, na Tarchominie (roboczo: Myśliborska), a następnie pobiegnie przez Białołękę (Henryków, Stare Świdry), Bielany i Żoliborz (m.in. stacja Marymont z opcją przesiadki na M1). Dalej trasa przejdzie przez Wolę (Rondo Radosława, Cmentarz Żydowski, Kercelak) aż do śródmieścia (Rondo Daszyńskiego – przesiadka na M2). Kolejny odcinek obejmie Ochotę (Plac Zawiszy, Banacha, Rakowiec) oraz Mokotów: Żwirki i Wigury (przesiadka na M3 i kolej), Służewiec, Rondo UE, Ksawerów, Wilanowska (przesiadka na M1), Dolina Służewiecka, Stegny i Sobieskiego. Finał trasy zaplanowano w Wilanowie.
Istotne jest też to, jak zaprojektowano zaplecze: z 23 stacji aż osiem ma otrzymać komory torów odstawczych. To rozwiązanie ułatwi prowadzenie ruchu, zwiększy elastyczność w sytuacjach awaryjnych i zostawi przestrzeń na ewentualne rozszerzenia w przyszłości. Równolegle powstaną nowa STP (Stacja Techniczno-Postojowa) oraz centralna dyspozytornia, które mają spiąć i wzmocnić obsługę całej planowanej linii.

Dokumentacja metra za 52,2 mln zł do 2028
Pierwsze działania ruszyły w marcu 2024 roku — wtedy urząd miasta przeznaczył 56 mln zł na etap przygotowawczy. W lipcu 2024 podano rozstrzygnięcie przetargu: zwyciężyła firma Metroprojekt Sp. z o.o., proponując kwotę ok. 52,2 mln zł. Umowę podpisano 20 września 2024 roku, a zakończenie opracowania dokumentacji zaplanowano na przełom 2027 i 2028 roku.
W ramach zlecenia powstaną m.in. projekt koncepcyjny, dokumentacja hydrotechniczna i geoinżynieryjna, raport oddziaływania na środowisko oraz analizy dotyczące wdrożenia automatycznego prowadzenia pociągów (bez maszynisty) i montażu drzwi peronowych. To dopiero etap przygotowań — właściwe roboty budowlane przewiduje się na lata 30. XXI wieku, ale ostateczny harmonogram zależy jeszcze od pozyskania finansowania i kompletu wymaganych decyzji oraz pozwoleń.
M4: pociągi na gumowych kołach i co 2 minuty
M4 ma korzystać z pociągów na gumowych kołach – to rozwiązanie znane z najbardziej obciążonych systemów metra, które daje lepsze przyspieszenie, krótszą drogę hamowania i wyraźnie cichszą jazdę w tunelach. Dzięki temu łatwiej będzie utrzymać płynność przy dużym ruchu, a pasażerowie odczują większy komfort przejazdu.
Dodatkowo miasto zakłada kursowanie składów co 2 minuty i 10 sekund w godzinach szczytu – nawet częściej niż dziś na linii M1. Maksymalny, prognozowany przepływ to 30 tys. pasażerów na godzinę na całej trasie. Jeśli te założenia się potwierdzą, M4 może stać się jedną z najbardziej wydajnych linii tego typu w Europie.
Metro M4 skróci przejazdy nawet o 17 minut
Już same przykładowe czasy przejazdu między wybranymi punktami pokazują, jak bardzo ta linia może zmienić codzienny transport: z Tarchomina do Ronda Daszyńskiego — 18 min (wcześniej ok. 35), z Wilanowa do centrum — 18 min (wcześniej 31), a z Wilanowa na Plac Zawiszy — 25 min (dotąd 36). To nie są kosmetyczne różnice, tylko realnie zaoszczędzone minuty i wyraźnie większa konkurencyjność komunikacji miejskiej.
Wciąż jednak wiele zależy od kolejnych decyzji — przede wszystkim od zabezpieczenia finansowania, sprawnego przejścia procedur i uzyskania wymaganych pozwoleń, a także od tego, czy prace nie zostaną rozbite na etapy. Eksperci z ILF oceniają, że przygotowania do budowy M4 mogłyby w praktyce domknąć się do 2034 roku — na ten moment miasto nie przedstawiło jednak oficjalnego stanowiska.

Nowe linie metra w Warszawie do 2050
Strategia rozwoju Warszawy zakłada, że do 2050 roku w mieście będzie funkcjonować pięć linii metra: działające dziś M1 i M2, budowana M3 oraz planowane M4 i M5. To właśnie M4 ma stać się najdłuższą trasą w całej sieci (26 km) i jednym z filarów przyszłej infrastruktury, która docelowo ma liczyć około 112 km torów i 103 stacje.
W 2025 roku prace koncentrują się przede wszystkim na etapie projektowym i formalnym — działania ruszają równolegle z przygotowaniami dotyczącymi M3. Wciąż czekamy na ostateczny termin zakończenia robót i pełnego otwarcia linii M2. Start budowy M3 planowany jest na 2028 rok, natomiast M4 ma ruszyć najpewniej na początku lat 30. XXI wieku. To, czy cały układ pięciu linii uda się zrealizować do 2050 roku, będzie zależało od tempa prowadzonych prac, dostępności finansowania oraz wyników analiz opłacalności społeczno-ekonomicznej.
Już dziś temat kolejnych etapów rozbudowy warszawskiego metra wyraźnie rozpala zainteresowanie mieszkańców.