Ceny biletów w komunikacji miejskiej ostro w górę. W tych miastach podrożały najbardziej

Duże miasta dążą do tego, by ograniczyć ruch samochodowy, ale rosnące ceny biletów autobusowych i tramwajowych nie zachęcają mieszkańców do zmiany nawyków. Na przełomie 2025 i 2026 roku w kilku polskich miastach ogłoszono kolejne podwyżki. W niektórych przypadkach koszty transportu wzrosną aż o kilkadziesiąt procent!
- Wyraźne podwyżki w Krakowie – nawet 40% więcej za bilet jednorazowy
- Podróż autobusem będzie droższa – jak wygląda nowy cennik w Lublinie?
- Kto zapłaci więcej za komunikację miejską w Poznaniu?
- Dlaczego ceny komunikacji miejskiej są coraz wyższe?
Wyraźne podwyżki w Krakowie – nawet 40% więcej za bilet jednorazowy
Na początku 2026 roku najgłośniej mówi się o nowych cenach biletów obowiązujących w krakowskiej komunikacji miejskiej. Odświeżony cennik wejdzie w życie już 2 marca. Mieszkańcy Krakowa nie kryją swojego niezadowolenia, skarżąc się między innymi na zdecydowanie droższe bilety 60-minutowe, które zamiast 6 zł będą kosztować aż 8 zł – to podwyżka o około 33%. Jeszcze bardziej, bo o ponad 40%, podrożeje bilet 70-minutowy KMK+KMŁ. Od marca osoby poruszające się komunikacją miejską będą za niego płacić 10 zł – dotychczas było to 7 zł.
Rada Miasta Krakowa zdecydowała o wprowadzeniu dodatkowych biletów 15- i 30-minutowych w cenie 4 i 6 zł. To nowa opcja, która może przypaść do gustu osobom wykonującym jedynie krótkie przejazdy. Mieszkańcy Krakowa, którzy przemierzają dłuższe trasy, niestety muszą przygotować się na wzrost kosztów transportu.
Duże emocje wśród osób korzystających z krakowskiej komunikacji miejskiej wzbudziły nowe ceny biletów okresowych. Od marca za miesięczny imienny bilet metropolitalny na I strefę zapłacimy 193 zł. To podwyżka o około 21% względem poprzedniej taryfy. Ten sam bilet na trzy strefy będzie kosztować 241 zł zamiast dotychczasowych 199 zł.
Podróż autobusem będzie droższa – jak wygląda nowy cennik w Lublinie?
Nowy cennik dla komunikacji miejskiej przygotował także MPK w Lublinie. Od 16 lutego mieszkańcy będą płacić więcej zarówno za bilety jednorazowe, jak i okresowe. Dotychczas najtańszy, 15-minutowy bilet kosztował 3 zł, ale po podwyżkach zapłacimy za niego już 3,40 zł, czyli o około 13% więcej.
Lublinianie często korzystają z biletów 40-minutowych za 4 zł. Po wprowadzeniu nowego cennika ten sam przejazd będzie kosztować już 4,60 zł, zatem mamy do czynienia z podwyżką na poziomie 15%. O około 8% podrożeje bilet 90-minutowy. Zamiast 4,80 zł zapłacimy za niego 5,20 zł. O złotówkę więcej będzie kosztować bilet 24-godzinny.
Informacja o podwyżkach szczególnie zmartwiła osoby, które korzystają z komunikacji miejskiej niemal każdego dnia. 30-dniowy bilet na wszystkie linie nie będzie już kosztować 180 zł, tylko 208 zł, zatem w tym przypadku mówimy o podwyżce rzędu 15,5%. Miasto liczy na to, że wyższe ceny pomogą zbilansować rosnące koszty funkcjonowania komunikacji.

Kto zapłaci więcej za komunikację miejską w Poznaniu?
W Poznaniu poszczególne taryfy uległy zmianie już we wrześniu 2025 roku. Również w tym mieście ceny biletów zostały podwyższone, ale nie wszyscy płacą więcej. Osoby rozliczające podatki w Poznaniu i gminach współpracujących z ZTM mogą kupować bilety okresowe po starych cenach. Pozostali pasażerowie płacą nawet o 33% więcej.
We wrześniu cena 15-minutowego biletu wzrosła z 4 do 5 zł, zatem podwyżka wyniosła aż 25%. Przejazd 45-minutowy podrożał z 6 do 7 zł, a 90-minutowy z 8 do 9 zł. Bilet 24-godzinny w strefie A kosztuje już 18 zł, choć jeszcze niedawno Poznaniacy płacili za niego tylko 15 zł.
ZTM przypomina o możliwości skorzystania z tak zwanego biletu przystankowego. To elektroniczna alternatywa dla jednorazowych biletów czasowych. Korzystając z tej opcji, za przejechanie jednego przystanku zapłacimy niecałą złotówkę, a przy trasie do 20 przystanków koszt biletu nie przekroczy kwoty 5 zł.
Dlaczego ceny komunikacji miejskiej są coraz wyższe?
Miejskie samorządy tłumaczą, że podwyżki cen biletów są odpowiedzią na gwałtowny wzrost kosztów funkcjonowania komunikacji miejskiej. Prezydent Krakowa wyjaśnił, że w latach 2021–2025 stawka za 1 km w tramwajach wzrosła o 78%, a w autobusach aż o 81%.
W minionych latach wyraźnie wzrosły ceny energii, paliwa, części zamiennych oraz wynagrodzenia kierowców i motorniczych. Jednocześnie miasta inwestują w nowoczesny, niskoemisyjny tabor, klimatyzację i starają się poprawiać dostępność transportu dla osób z ograniczoną mobilnością. Wszystkie usprawnienia generują ogromne koszty, które częściowo pokrywają pasażerowie.
Nie tylko mieszkańcy dużych miast muszą przygotować się na rosnące ceny biletów komunikacji miejskiej. Podobne podwyżki mogą dotyczyć również mniejszych miejscowości. To sprawia, że wielu Polaków wciąż nie wyobraża sobie przesiadki z samochodu na autobus lub tramwaj.