Stare płytki mogą zostać. Łazienkę da się odmienić bez wielkiego kucia

Dla osób stających przed wyzwaniem odświeżenia, remontu lub wykończenia łazienki, płytki często są pierwszym, oczywistym wyborem. Przecież od dekad glazura i terakota na ścianach i podłogach łazienek – czy to w kamienicach, czy mieszkaniach w PRL-owskich blokach – nie tylko pełniły funkcję estetyczną, ale przede wszystkim doskonale się sprawdzały. Dzisiaj w popularnych marketach budowlanych czy na portalach wnętrzarskich znajdziemy kilka interesujących alternatyw dla płytek.
- Kiedy i dlaczego szukamy alternatywy
- Wersje budżetowe, bez wielkiego remontu
- Gdy pieniądze i czas nie mają znaczenia
Kiedy i dlaczego szukamy alternatywy
Mówiąc o alternatywie dla płytek łazienkowych, warto zwrócić uwagę na dwie sytuacje. Pierwsza to wtedy, gdy chcemy stosunkowo niewielkim kosztem lub szybko, bez remontowej rewolucji, odświeżyć łazienkę – bo glazura i terakota albo nam się opatrzyły, albo pamiętają lepsze czasy, a teraz są zarysowane, poodkruszane, dalekie od naszego poczucia estetyki. Wtedy bierzemy pod uwagę tańsze rozwiązania, na czele z farbą do płytek, która – odpowiednio zastosowana – potrafi dać naprawdę wspaniały efekt.
Druga sytuacja: kiedy nie chodzi ani o budżet ani o związany z remontem chaos, a po prostu chcielibyśmy, aby nasza łazienka różniła się od innych, w których zastosowano sprawdzone rozwiązania. Tu pojawia się parę całkiem interesujących opcji, które spełnią oczekiwania najbardziej wymagających inwestorów.
Wersje budżetowe, bez wielkiego remontu
Niektóre systemy renowacyjne dopuszczają montaż na istniejących płytkach, ale wyłącznie po sprawdzeniu ich stabilności, równości, wilgotności i zgodności z wymaganiami konkretnego producenta.
Bez skuwania starej podłogi możemy zmienić wystrój przy pomocy paneli winylowych. Winyl można czasem układać na istniejących płytkach, ale tylko zgodnie z instrukcją konkretnego systemu. Należy odrębnie sprawdzić dopuszczenie do łazienek i do bezpośredniego kontaktu z wodą.
Inna opcja to popularny ostatnio mikrocement – sprawdzi się zarówno na podłodze, jak i na ścianach. Może być stosowany na istniejących płytkach, ale tylko jako kompletny system renowacyjny dopuszczony przez producenta do danego podłoża i strefy mokrej. Ważne jest zaszpachlowanie fug, ale ograniczenie się tylko do tego nie zapewnia prawidłowego wykonania. Profesjonalne wykonanie da efekt szybki, nowoczesny i naprawdę dobry. Skoro jesteśmy przy ścianach, tu pojawia się jeszcze jedna możliwość – panele wielkoformatowe. Przykleja się je klejem montażowym do starych płytek. To rozwiązanie pozwala w jeden dzień całkowicie odmienić łazienkę.

Gdy pieniądze i czas nie mają znaczenia
Mając nieograniczony budżet i czas, możemy stworzyć luksusowy salon kąpielowy w dowolnym stylu i kolorystyce. Niektóre style, jak Hamptons, mają płytki w swoim DNA. Rezygnując z tradycyjnej glazury, terakoty czy gresu, przybliżamy się do stylów nowoczesnych.
Jedną z opcji jest terrazzo (lastryko wylewane na miejscu)na podłodze i ścianach wylewa się płynną masę cementową lub żywiczną z grubą frakcją naturalnego kruszywa (marmur, granit, bazalt), a po zastygnięciu całą łazienkę szlifuje się i poleruje. Innym ciekawym rozwiązaniem jest szlachetna żywica poliuretanowa – elastyczny, luksusowy materiał o idealnie gładkiej strukturze (matowej lub w połysku).
Jeżeli naprawdę marzy nam się luksus, warto pomyśleć o panelach z drewna teakowego, iroko lub wenge, oczywiście odpowiednio zabezpieczonych i – co istotne – spoinowanych elastyczną czarną fugą okrętową, jak na pokładach luksusowych jachtów. Tu jednak istotne są: podłoże, wentylacja, możliwość wysychania, dylatacje.
Jest jeszcze tadelakt, czyli tradycyjny, marokański tynk wapienny, który jest ręcznie zagęszczany i polerowany oliwnym mydłem oraz kamieniami rzecznymi. Daje satynowe wykończenie o unikalnej fakturze, stosowane w luksusowych salonach spa.
Jeżeli płytki nam się znudziły – bez trudu znajdziemy dla nich alternatywę. Niektóre rozwiązania, umiejętnie zrealizowane, potrafią naprawdę zachwycić.