Myśleli, że pies wchodzi na kanapę z lenistwa. Prawda o nowej podłodze całkowicie ich zaskoczyła

Przez lata kanapa była jego miejscem. Labrador Tomka i Agnieszki, Akord, wskakiwał na nią zaraz po kolacji, zwijał się w kłębek i spał tam do rana. Oni uważali to za przyzwyczajenie ze szczenięcych lat, coś, z czym już nie ma sensu walczyć. Po wymianie podłogi okazało się, że to nie było przyzwyczajenie. To była strategia przetrwania.
Pies wiedział lepiej
Kafle w salonie zimą często są wyraźnie chłodniejsze od temperatury powietrza. Ceramika bardzo dobrze przewodzi ciepło, dlatego odbieramy ją jako zimną i szybciej oddaje ciepło z ciała osoby lub zwierzęcia leżącego na podłodze.
Pies, który kładzie się na zimnej posadzce, traci ciepło szybciej niż na dywanie czy kanapie. Zwierzęta wyczuwają to instynktownie, bez mierzenia temperatur i czytania artykułów. Dlatego wybierają miejsca, które nie odbierają im ciepła. Dla Akorda była to kanapa.
Pierwsze tygodnie po uruchomieniu ogrzewania podłogowego Tomek i Agnieszka obserwowali ze zdumieniem. Akord zszedł z kanapy pewnego wieczoru, okrążył salon dwa razy i położył się na środku podłogi. Następnego ranka wciąż tam był. Kanapa od tamtej pory służy wyłącznie ludziom.
Dzieci odkryły podłogę i dołączyły do psa
W mieszkaniach z zimnymi kaflami podłogowymi dzieci wybierają kanapy, fotele i dywany – wszystko, co izoluje od podłogi. Zabawa na posadzce w grudniu to dla małego dziecka średnia przyjemność. Rodzice kupują grube dywany, kładą maty piankowe, martwią się o przeziębienia.
Ogrzewanie podłogowe zmienia wszystko. Posadzka nagrzana do 27–29 stopni Celsjusza – tyle wynosi zalecana temperatura podłogi w pomieszczeniach mieszkalnych – zapewnia komfort i ciepło przez cały dzień. Dzieci, które wcześniej siedziały skulone na kanapie z tabletem, nagle zaczynają się rozkładać na podłodze z klockami, kredkami i książkami. Tak było w przypadku córek Tomka i Agnieszki. Nagle Michalina i Matylda zaczęły spędzać czas z Akordem na podłodze. I nie kończy się to katarem.
Jest jeszcze jedna rzecz, o której właściciele ogrzewania podłogowego wspominają najczęściej, gdy pytamy ich o różnicę – wstanie rano i pierwsze kroki boso. W domu bez podłogówki to sekwencja znana każdemu: ciepłe łóżko, chwila wahania, szybki bieg po zimnych kaflach do łazienki, ewentualnie szukanie kapci wzrokiem jeszcze zanim noga dotknie podłogi. Kapcie to jeden z tych przedmiotów, których obecność w domu jest tak oczywista, że nikt nie pyta dlaczego. Po prostu są, bo muszą być. A przecież tyle osób lubi chodzić na bosaka.
W domu z ogrzewaniem podłogowym można chodzić bez kapci. Dzięki równomiernej pracy instalacji i dużej bezwładności cieplnej podłoga pozostaje przyjemnie ciepła także rano. Pierwsze kroki są zwykłymi krokami, nie lotem ponad zimną powierzchnią.

Ile to kosztuje i czy warto?
Ogrzewanie podłogowe elektryczne – matę grzewczą – można ułożyć podczas remontu łazienki lub kuchni, płacąc od 50 do 200 złotych za metr kwadratowy materiału. W całym mieszkaniu bardziej opłacalna jest wersja wodna, podłączona do instalacji centralnego ogrzewania, choć jej montaż jest znacznie bardziej inwazyjny – wymaga wylewki, a co za tym idzie, podniesienia poziomu podłogi o kilka centymetrów.
Koszty eksploatacji przy dobrze ocieplonym budynku są porównywalne z tradycyjnymi grzejnikami, a niekiedy niższe – ciepło oddawane z dużej powierzchni podłogi przy niższej temperaturze zasilania jest efektywniejsze energetycznie niż gorący grzejnik przy zimnej posadzce. Termostat z programatorem pozwala precyzyjnie sterować temperaturą w zależności od pory dnia, co przy obecnych cenach energii ma znaczenie niebagatelne.
Tomek i Agnieszka planowali wymienić podłogę dla własnego komfortu. Nie spodziewali się, że największym entuzjastą tej zmiany okaże się Akord, któremu czasem towarzyszą dziewczynki.