Koniec mody na białe kuchnie? W 2027 roku królować będzie zupełnie inny styl

Przez ostatnie lata kuchnie traciły ściany i drzwi, łącząc się z salonem w jedną, jasną przestrzeń, w której królowała biel. Rok 2027 ma przynieść zwrot. Projektanci i producenci mówią o kuchni cieplejszej, bardziej osobistej i lepiej zorganizowanej. Nie tyle więcej metrów, ile lepsze ich wykorzystanie. Prognozy na 2027 rok przygotowano w USA i Wielkiej Brytanii, ale część z nich da się wprowadzić także w typowym polskim mieszkaniu, i to bez kucia ścian.
- Wiatr zmian, czyli prognozy na 2027
- Drewno wygrywa z bielą
- Kamień na ścianie i miękkie linie
- Kuchnia, której prawie nie widać
- Jak będzie w Polsce?
Wiatr zmian, czyli prognozy na 2027
Najciekawszy sygnał płynie z raportu amerykańskiego stowarzyszenia branży kuchennej i łazienkowej NKBA. Z jego treści wynika, że powiększania kuchni spodziewa się już tylko 52 procent badanych, podczas gdy rok wcześniej było to 76 procent. Kuchnie mają być bardziej funkcjonalne, niekoniecznie większe – w związku z tym inwestycje przenoszą się z metrażu na organizację przestrzeni.
Wraca także idea wyraźnego podziału wnętrza. Ściany albo przynajmniej mocno zaznaczone strefy mają być prezentowane w projektach coraz częściej. Coraz częściej mówi się o „back kitchen”, czyli pomocniczej kuchni ukrytej za główną. W polskim bloku na drugą kuchnię zwykle nie ma miejsca, ale tę samą funkcję może pełnić wysoka zabudowa z drzwiami chowanymi w boki szafy, za którymi znika ekspres, toster i zapasy. Natomiast dla architektów i inwestorów myślących o budowie domu jest to ciekawa koncepcja.
Drewno wygrywa z bielą
Największa zmiana dotyczy materiału i koloru. W raporcie NKBA na 2026 rok 59 procent ekspertów z branży wnętrzarskiej wskazało fronty z widocznym usłojeniem jako rosnące w siłę, co oznacza, że wyprzedziły one lakierowane. Prognozy na 2027 ten kierunek wzmacniają: serwis Decorilla stawia drewno na czele remontowych trendów, a projektantka Shea McGee mówi o drewnie z charakterem. Największy amerykański producent szafek kuchennych, MasterBrand, na „wykończenie roku” wybrał ciepłą bejcę w średnim tonie, podkreślającą rysunek słojów, czyli coś pomiędzy jasnym dębem a orzechem.
Zmienia się też paleta barw. Według zestawienia Homes & Gardens ciemną zieleń zastępuje łagodniejsza oliwka, a kremy i beże ustępują taupe. Modne są nietypowe połączenia, na przykład przygaszony błękit z głębokim burgundem. W okuciach, po latach panowania ciepłych mosiądzów, wraca mieszanie metali, co dobrze pasuje do ogólnego trendu: mniej jednolitości, więcej charakteru.

Kamień na ścianie i miękkie linie
Kamień w kuchni przestaje ograniczać się do blatu. Projektanci coraz częściej prowadzą jedną płytę z blatu na ścianę nad nim, co daje ciągłą, efektowną powierzchnię, szczególnie przy wyrazistym marmurze. Taki zabieg wygląda luksusowo, a jednocześnie upraszcza sprzątanie, bo znika linia fug między blatem a okładziną. W Polsce taki efekt można uzyskać także spiekiem, który kosztuje mniej niż naturalny marmur.
Prosta krawędź traci przewagę na rzecz łuków, zaokrąglonych narożników i bardziej dekoracyjnych wersji klasycznych frontów w stylu shaker. Producent Magnet zwraca uwagę, że w coraz bardziej cyfrowym świecie rośnie wartość faktury. Fronty mają więc być przyjemne w dotyku, a nie tylko gładkie i neutralne.
Kuchnia, której prawie nie widać
Trzeci nurt to kuchnia, która znika z pola widzenia. Sprzęty chowają się w zabudowie, a ekspres czy blender czekają w szafce z wnęką roboczą, zamiast stać na blacie. Wracają ukryte schowki.
Równolegle trwa proces odwrotny: kuchnia coraz bardziej przypomina pokój dzienny. Erika Dale z portalu Hunker pisze o miękkich dodatkach i elementach, które kiedyś uznawano za niepraktyczne. Obie tendencje się uzupełniają, bo praktyczność ma być niewidoczna, a wnętrze przytulne. Według Homes & Gardens w 2027 roku mniej liczy się bezpieczny wybór pod kątem wartości przy sprzedaży (co oznacza po prostu neutralność), a bardziej kuchnia, w której po prostu miło się przebywa.
Jak będzie w Polsce?
Wzorce wnętrzarskie szybko krążą po mediach społecznościowych i przedzierają się do dużych sieci meblowych. U nas najłatwiej przyjmą się rozwiązania dotyczące materiałów i kolorów: drewniane fronty, ziemiste barwy, kamień prowadzony z blatu na ścianę czy miękkie, zaokrąglone formy.
Kierunek w stronę większej liczby schowków i ukrytych sprzętów znajduje w Polsce swoich zwolenników, bo kłopot z brakiem miejsca na blacie dotyczy większości kuchni. Powrót ścian zależy z kolei w dużej mierze od deweloperów, którzy wciąż sprzedają głównie mieszkania z aneksem.