Kolejny problem dla budujących domy. Tym razem zagrożenie nadchodzi z Ameryki Południowej

Przedłużające się strajki w chilijskich kopalniach i problemy z wydobyciem sprawiły, że rynek miedzi znajduje się pod coraz większą presją. Jest to istotna informacja także dla osób, które na co dzień nie interesują się rynkiem metali. Cena miedzi wpływa bowiem na koszty wielu instalacji, fotowoltaiki, a nawet niektórych materiałów. Jak wyglądają prognozy na przyszłość?
- Problemy w chilijskich kopalniach – możliwy wpływ na światowe ceny miedzi
- Czy miedzi może zabraknąć? – różne scenariusze
- Co wysokie koszty miedzi mogą oznaczać dla odbiorcy indywidualnego?
Problemy w chilijskich kopalniach – możliwy wpływ na światowe ceny miedzi
Warto zauważyć, że Chile jest jednym z największych producentów miedzi na świecie. Zakłócenia wydobycia w chilijskich kopalniach przyciągają uwagę ekspertów i inwestorów z całego globu. W październiku 2026 roku doszło do strajku w kopalni Centinela należącej do Antofagasta Minerals. Eksperci zwracali uwagę, że przedłużający się protest może wpłynąć na ciągłość produkcji.
Ostatecznie strony osiągnęły wstępne porozumienie, które miało zakończyć strajk. Co prawda, według informacji przekazanych przez Routers, właściciel kopalni informował, że strajk nie wpłynął na ciągłość produkcji. Niestety napięta sytuacja stwarza ryzyko kolejnych protestów w innych kopalniach.
Eksperci wskazują, że zakłócenia produkcji w dużych kopalniach miedzi miałyby większe znaczenie niż tylko krótkotrwały przestój. Nastroje inwestorów i zmniejszenie produkcji mogą przyczynić się w przyszłości do kolejnych podwyżek cen miedzi na światowych rynkach.
Czy miedzi może zabraknąć? – różne scenariusze
Wiele nagłówków magazynów branżowych sugeruje nadchodzący kryzys. Niedobory miedzi na światowych rynkach są dość realną prognozą. Co ciekawe, analizy eksperckie są niejednoznaczne, a w niektórych źródłach nawet optymistyczne.
Dla przykładu, International Copper Study Group opublikowało swoją prognozę w kwietniu 2026. Organizacja przewidywała nadwyżkę miedzi rafinowanej w wysokości 96 tysięcy ton w 2026 roku oraz 377 tysięcy ton w roku kolejnym. Jednocześnie prognozowano niewielki wzrost produkcji miedzi rafinowanej na poziomie 0,4% w 2026 roku. Nowa, październikowa prognoza wskazuje na nadwyżkę miedzi rafinowanej na poziomie 104 tysięcy ton w roku 2026 oraz 368 tysięcy ton na rok kolejny.
Powyższa prognoza mogłaby wskazywać na stabilną sytuację. Jednak warto zwrócić uwagę nie tylko na popyt i podaż, ale i dostępność surowca w różnych miejscach. Miedź może być dostępna w skali globalnej, ale jednocześnie trudnodostępna dla niektórych producentów i odbiorców przemysłowych. Jest to związane z zapasami giełdowymi, sytuacją handlową oraz kosztami transportu. Dodatkowo ICSG prognozuje, ze światowe zużycie miedzi rafinowanej zwiększy się o 1,5 procenta w roku 2026 oraz o 2,5 procenta w roku 2027.

Co wysokie koszty miedzi mogą oznaczać dla odbiorcy indywidualnego?
Miedź jest wykorzystywana w wielu gałęziach przemysłu, a jej kurs może być odczuwalny dla odbiorców indywidualnych. Po pierwsze surowiec wykorzystuje się w instalacjach elektrycznych. Ze względu na swoje właściwości, miedź znajduje się w przeodach, rozdzielnicach, kablach, silnikach, a także w wielu urządzeniach domowych. Wzrost ceny surowca wpływa na wzrost ceny konkretnych produktów.
Co więcej, miedź jest też wykorzystywana w instalacjach fotowoltaicznych oraz systemach grzewczych. Surowiec stosuje się w falownikach, elementach pomp ciepła i w elementach paneli. Wzrost ceny miedzi podnosi koszty produkcji niektórych komponentów.
Kolejną ważną kategorią jest budownictwo. Miedź jest powszechnie stosowana w różnego rodzaju instalacjach. Wzrost ceny surowca może prowadzić do podwyżki cen gotowych wyrobów, choć zazwyczaj dzieje się to z pewnym opóźnieniem.