Panele fotowoltaiczne w Polsce. Jakie zmiany czekają na prosumentów w 2022 roku?

Dotychczasowe rozliczanie energii z fotowoltaiki w Polsce. System rozliczeń net-metering

Zanim odpowiemy na pytanie, czy fotowoltaika się opłaca, musimy omówić zasady rozliczeń z prosumentami. Instalacja wykorzystująca kolektory na ogół pracuje w systemie on-grid. Oznacza to, że instalacja fotowoltaiczna produkuje prąd za dnia, a energia zostaje spożytkowana na bieżące potrzeby budynku. Nadwyżka energii zostaje dostarczona do sieci zewnętrznej, obsługiwanej przez zakład energetyczny. W porze nocnej panele nie wytwarzają energii elektrycznej, a prosument może odebrać 80% wyprodukowanej uprzednio nadwyżki prądu.

Bieżący system rozliczeń sprawia, że panele opłacają się w domu, który posiada większe zapotrzebowanie na energię elektryczną (szczególnie dla użytkowników pobierających większą ilość energii w porze dziennej). System rozliczeń nosi nazwę net-metering i umożliwia wygodne odebranie wytworzonej energii elektrycznej z sieci. Możliwość darmowego odebrania 80% wyprodukowanej uprzednio energii sprawia, że ogniwa są dość opłacalne. Opłacalność w inwestycje rosła wraz ze zwiększaniem się cen energii elektrycznej oraz atrakcyjnymi dofinansowaniami do instalacji fotowoltaicznych.

Panele fotowoltaiczne i nowelizacja prawa energetycznego. Instalacja z rozliczeniem net-biling

1 kwietnia 2022 roku wejdą w życie nowe zapisy prawa energetycznego. Nowela ustawy zmienia sposób rozliczania z prosumentami. Od kwietnia 2022 właściciel domu i nowej instalacji fotowoltaicznej będzie rozliczał się w systemie net-biling. Co to oznacza? System rozliczeń net-biling to nic innego, jak sprzedaż i zakup energii elektrycznej po cenach rynkowych.

Wydawałoby się, że panele fotowoltaiczne bardziej opłacają się przy rozliczeniu net-biling. Mamy tu bowiem do czynienia z rozliczeniem kupna sprzedaży po cenach rynkowych. Niestety opłacalność w inwestycje maleje, gdy dowiadujemy się, że prosument będzie sprzedawał wyprodukowaną energię elektryczną po cenach hurtowych. Z kolei odbiór energii z sieci będzie rozliczany po cenach detalicznych. W praktyce oznacza to, że stawka zakupu detalicznego może być nawet dwukrotnie wyższa od ceny, którą uzyskamy za dostarczenie energii elektrycznej do sieci (czyli kupowanej po cenach hurtowych).

Na prosumentów może czekać jeszcze kolejna niespodzianka. Okazuje się, że od 1 lipca 2024 roku w Polsce będzie obowiązywać zmienna stawka skupu energii z fotowoltaiki. Nowe rozliczenia net-billing będą oparte o ceny godzinowe. Według założeń nowelizacji, jest to docelowy system rozliczeń z prosumentami. Model rozliczeniowy będzie uwzględniał godzinową cenę energii na giełdach. Określaniem tych wartości zajmą się Polskie Sieci Elektroenergetyczne. Koszt opłat dystrybucyjnych będzie leżał po stronie prosumenta.

Czy fotowoltaika się opłaca? Instalacja fotowoltaiki w Polsce. Zmiany w 2022 roku

Panele fotowoltaiczne w Polsce będą mniej opłacalne?

Na wstępie zaznaczmy, że inwestorzy, którzy zamontują na domu ogniwa fotowoltaiczne do 1 kwietnia 2022 roku będą objęci bieżącym systemem rozliczeniowym. Zmiany dotyczą wyłącznie nowych prosumentów, którzy przyłączą instalacje po wejściu w życie nowelizacji prawa energetycznego.

Podsumowując zmiany w systemie rozliczeniowym, prosumenci w Polsce będą musieli liczyć się z koniecznością sprzedaży nadwyżek energii po cenach hurtowych. Z kolei zakup będzie odbywał się po cenach detalicznych.  Są to zmiany, które sprawiają, że opłacalność inwestycji staje pod znakiem zapytania.

Według ekspertów, opłacalność w ogniwa będzie uzależniona od wielu indywidualnych parametrów. Po pierwsze od codziennego zużycia energii elektrycznej w domu. Ogniwa bardziej opłacają się w przypadku odbiorców, którzy wykorzystują energię elektryczną w godzinach dziennych, czyli w czasie wytwarzania prądu przez ogniwa. Jeśli w ciągu dnia wszyscy domownicy udają się do pracy lub domu, a ilość odbiorników energii jest niewielka (np. jedynie włączona lodówka), wówczas opłacalność inwestycji będzie niższa. Odwrotna sytuacja dotyczy inwestorów, którzy pozostają w domu w porze dziennej (np. pracują zdalnie), a największe zapotrzebowanie energetyczne następuje w godzinach pracy paneli fotowoltaicznych. W tym przypadku panele fotowoltaiczne oddają mniej nadwyżek energii do sieci. Z kolei w porze wieczornej (w momencie, gdy ogniwa już nie pracują), użytkownicy domu będą korzystać z energii elektrycznej po normalnych stawkach dystrybutora.

Kalkulując, czy fotowoltaika się opłaca, powinniśmy jeszcze uwzględnić rosnące ceny prądu. Koszt energii elektrycznej w Polsce ulega stałym wzrostom. Dlatego instalacja z ogniwami fotowoltaicznymi nadal może przynosić pewne oszczędności. Baterie słoneczne będą tym bardziej opłacalne, im wyższe okażą się podwyżki cen energii elektrycznej. Sprawdź także zebrane w tym miejscu artykuły o fotowoltaice.

Opłacalność inwestycji w panele fotowoltaiczne. Raport dr. Jana Rączki

Chcąc odpowiedzieć na pytanie, czy fotowoltaika się opłaca, warto przeanalizować raport dr. Jana Rączki. Były prezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska opracował analizę na zlecenie Polskiego Alarmu Smogowego. Pełen raport z dnia 26 października 2021 roku można odszukać na oficjalnej stronie internetowej.

W obliczeniach wzięto pod uwagę cztery warianty, czyli aktualny system rozliczeń, projekt poselski Jadwigi Milewicz, propozycje rozwiązań przedstawione przez Ministerstwo Klimatu oraz propozycje społeczne.

Wariant A (system rozliczeń do 2022 roku) – czyli rozliczenie na zasadach barteru. Prosument może oddawać nadwyżkę energii do sieci energetycznej, a następnie odebrać 80% (w przypadku instalacji do 10 Kw.) lub 70% (przy instalacjach 10 – 50 Kw.).

Odnawialne źródła energii


Wariant B (propozycja poselska Jadwigi Milewicz) – obejmuje ilościowe rozliczenie net-metering. Propozycja polega na rozliczenie salda netto ilości energii. W przypadku ujemnego salda, prosument płaci według taryfy detalicznej. Z kolei dodatnie saldo oznacza sprzedaż do sieci według taryfy hurtowej. Opłaty dystrybucyjne zostają naliczone dla energii pobranej z sieci (z wyjątkiem opłat OZE i opłaty ko generacyjnej).

Wariant C (projekt rządowy) – w wariancie C występuje rozliczenie net-billing. Prosument sprzedaje energię do sieci według średniomiesięcznej godzinowej stawki z Rynku Dnia Następnego. Zakup energii odbywa się według taryfy detalicznej. Prosument ponosi koszty opłat dystrybucyjnych w pełnej kwocie (z wyjątkiem opłaty OZE i opłaty ko generacyjnej)

Fotowoltaika dla domów jednorodzinnych, a także informacje, czy fotowoltaika się opłaca w 2022 roku
Panele fotowoltaiczne na dachu oraz opłacalność fotowoltaiki w 2022 roku

Wariant D (propozycja społeczna) – czyli kolejne rozliczenie net-billing. Wariant obejmuje rozliczenie wartościowe sprzedaży i kupna energii. Ceny hurtowe miałyby zastosowanie zarówno podczas sprzedaży energii do sieci, jak i przy zakupie. Przelicznikiem byłby średniomiesięczne godzinowe ceny z Rynku Dnia Następnego. Prosument ponosiłby także koszty opłat dystrybucyjnych w pełnej kwocie (z wyjątkiem opłaty OZE i opłaty ko generacyjnej).

Według analizy dr. Jana Rączki, najmniej opłacalne rozwiązanie dla prosumentów to wariant C, czyli wprowadzony w życie projekt rządowy. Według eksperta, propozycja nie ma cech preferencji dla prosumentów. Chcąc montować baterie słoneczne w nowym systemie rozliczeniowym, trzeba liczyć się ze zwrotem inwestycji dopiero po 10 latach (szacunek dla dostawcy Enea). Baterie słoneczne i umowa podpisana u innych dostawców, mogą wiązać się z niewiele krótszym terminem zwrotu (8,33 roku przy ofercie Tauron, 8,69 roku Energa, 9,37 roku Innogy). Jest to znacznie więcej niż w przypadku bieżących inwestycji w baterie słoneczne, które były opłacalne przy rozliczeniu w wariancie A. Inwestorzy chcący montować kolektory do fotowoltaiki na swoim domu, mogli liczyć na zwrot kosztów inwestycji po 5 - 6 latach. W związku z tym, baterie słoneczne okazywały się znacznie bardziej opłacalne i warto było je montować w domach o większym zużyciu energii elektrycznej.



Podsumowując, panele słoneczne nadal opłacają się w związku z rosnącą ceną energii elektrycznej. Opisana powyżej opłacalność inwestycji w kolektory została oszacowana w oparciu o ceny prądu w 2022 roku. Im wyższa stawka za energię elektryczną z sieci, tym bardziej opłaca się montować baterie słoneczne. Kolektory opłacają się, jeśli skorzystamy z rządowych programów wsparcia. Wyliczenia dr. Jana Rączki dotyczyły modelowego domu wolnostojącego o rocznym zużyciu energii elektrycznej 4,8 MWh. W wyliczeniach uwzględniono baterie słoneczne o mocy 5,5 Kw. Założono, że przy wydajności fotowoltaiki 1000h na rok, powstaje nadwyżka 0,7 MHh. Owa nadwyżka zostaje pobrana do sieci energetycznej.

Zanim odpowiemy sobie na pytanie, czy opłaca się montować panele we własnym domu, musimy jeszcze uwzględnić dotacje rządowe. Wyliczenia dr. Jana Rękawka uwzględniały dotację z programu Mój Prąd. Zakładana wysokość dotacji do fotowoltaiki wynosiła 3 000 zł. 

Czy fotowoltaika się opłaca przy braku wsparcia rządowego? Kolektory nie opłacają się tak bardzo, jeśli inwestor zrezygnuje z dopłat rządowych. W tym przypadku rozwiązanie staje się znacznie mniej opłacalne, a nowe sposoby rozliczeń z prosumentami mogą odczuwalnie wydłużyć czas zwrotu inwestycji. Zmienne stawki rozliczeniowe, które będą obowiązywać od lipca 2024 roku sprawiają, że trudno jest jednoznacznie określić opłacalność inwestycji w kolektory. Nowo montowane kolektory opłacają się przy założeniu, że ceny energii elektrycznej będą podlegały dalszym podwyżkom. Inwestycje stają się mniej opłacalne, jeśli przyjmiemy, że koszt energii elektrycznej ulegnie obniżeniu lub pozostanie na niezmiennym poziomie.

Jeśli chcesz uzyskać więcej informacji na temat inwestycji w kolektory, skorzystaj z pozostałych artykułów na kb.pl. Dowiesz się z nich, jak wypełnić wniosek Mój Prąd, sprawdzisz, jaki bezpiecznik do domu wybrać. W artykułach poznasz także rodzaje fotowoltaiki i sposoby na to, jak zamontować kolektory.

Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?
Oceń
Dla 95,8% czytelników artykuł okazał się być pomocny