Generalny remont łazienki w bloku – relacja

Nasza łazienka nie była remontowana od lat i wreszcie, kilka miesięcy temu przyszedł na nią czas… W swoim mieszkaniu wymieniłam już kuchnię, meble w pokoju, odnowiłam i odmalowałam przedpokój, jednak z remontami nigdy nie ma spokoju… Stwierdziłam, że muszę zabrać się tym razem za łazienkę i WC. Nie chciałam jednak wynajmować ekipy remontowej, ale tym razem zleciłam prace… swojemu mężowi. Chciałam, żeby wziął się wreszcie za coś więcej niż oglądanie telewizji! W pracach pomagał mu nasz syn.

Zespół Kalkulatorów Budowlanych przypomina, że koszty remontu łazienki można obliczyć na kalkulatorze kosztów remontu.

Ocena: 4,4/5 (głosów 5)

Generalny remont łazienki

Demolka na początek generalnego remontu łązienki

Pierwszym zadaniem panów było zerwanie starej glazury i zdemontowanie dotychczasowych urządzeń sanitarnych. Etap demolki przebiegł bardzo sprawnie – w końcu łatwiej się niszczy niż buduje.

W ruch poszły więc narzędzia, takie jak młotki i przebijaki – skuwane były płytki na ścianach i na podłodze, zdemontowany ustęp, wanna oraz umywalka. Postanowiliśmy wraz z mężem starą wannę w ogóle zlikwidować i zastąpić ją kabiną prysznicową z brodzikiem. Uznaliśmy, że dzięki temu będzie można brać kąpiel szybciej i sprawniej. Jednak mimo wszystko bardzo lubiłam te gorące kąpiele w swojej wannie…

Zakup materiałów budowlanych

Drugim etapem remontu były zakupy w markecie budowlanym – bez tego absolutnie nie mogło się obyć! Musieliśmy zakupić wszelkie potrzebne materiały do odnowy łazienki i niektóre narzędzia, których akurat brakowało mężowi w skrzynce majsterkowicza.

Przejechaliśmy się do OBI i tam zakupiliśmy  25 m2 glazury oraz 10 m2 płytek podłogowych. Wybraliśmy płytki ścienne o standardowej wielkości 30x30 cm. Mężowi było je dużo łatwiej układać, gdyż przy takich płytkach konieczność docinania została ograniczona do minimum.Zastanawialiśmy się także nad najmniejszymi płytkami, tzw. mozaiką, która wygląda naprawdę efektownie w łazienkach, jednak ich układanie jest żmudne i monotonne. Jeden „kwadracik” ma wymiary 1,5 x 1,5 cm, a docinać trzeba je i tak...

Oprócz glazury zakupiliśmy również płytki podłogowe. Tutaj zdecydowaliśmy się na płytki kamionkowe wyrabiane z oczyszczonej, drobnoziarnistej gliny - czyli na terakotę. Tego typu płytki dobrze nadają się do łazienek, są wytrzymałe i odporne na działanie środków chemicznych. Dobraliśmy je kolorystycznie do naszej glazury, a wszystko zamknęło się w kosztach zakupu ok. 400 zł (bardzo atrakcyjna promocja!). Do tego zakupiliśmy dodatkowe płytki dekoracyjne (tzw. dekory) z fantazyjnym motywem liścia oraz dekoracyjne listwy szklane, aby przełamać monotonię płytek.

Przypominamy, że koszty wszystkich materiałów budowlanych niezbędnych przy remoncie Twojej łazienki obliczysz na kalkulatorze kosztów remontu łazienki.

Układanie glazury w łazience

Po zakupieniu glazury i terakoty mąż z synem zabrali się do zasadniczego remontu. Na pierwszy ogień poszła renowacja podłogi. Na początek trzeba było przygotować podłoże pod płytki. Podłoże powinno być wyrównane, suche oraz zagruntowane środkiem zwiększającym przyczepność do podłoża.

Potem przyszła kolej na klej. Został on przygotowany przez męża według instrukcji na opakowaniu i wymieszany w wiadrze specjalnym mieszadłem do kleju. Tutaj przydała się pomoc syna, który rozrobił klej w dokładnie takiej proporcji, jak wskazywała instrukcja na opakowaniu. Następnie na każdą płytkę terakotową nanosiło się specjalną packą i zębatym grzebieniem warstwę kleju. Potem płytkę mocowało się do podłoża, dociskając mocno.

Poszczególne płytki zostały oddzielone od siebie tzw. krzyżykami dystansowymi – dzięki temu po ułożeniu podłogi powstała charakterystyczna krata, którą w przyszłości miała wypełnić fuga.

Po podłodze przyszła kolej na ułożenie glazury. Tu sposób układania płytek był identyczny – najpierw dokładne zagruntowanie powierzchni, potem mocowanie płytek na kleju do ścian. Zdecydowaliśmy, że nasze płytki nie będą zabudowywały w całości każdej ściany remontowanej łązienki, co więcej ich linia będzie kończyła się na różnych poziomach. Chcieliśmy w ten sposób uzyskać lepszy efekt wizualny oraz wyraźniej wydzielić poszczególne strefy łazienkowe, czyli strefę toaletową z umywalką i kąpielową z kabiną prysznicową. W tych strefach położyliśmy płytki na całej wysokości ściany, w pozostałych zaś płytki sięgały jedynie do połowy wysokości ścian.

Oczywiście przed ułożeniem płytek trzeba było przemyśleć, gdzie wstawić dekory oraz listwy szklane, zdecydowaliśmy się, że niewielki paseczek zrobimy nad umywalką i muszlą klozetową, a płytki dekoracyjne wstawimy w prysznicu i rzucimy gdzieniegdzie w glazurę.

 Koszt układania glazury w Twojej łazience obliczysz bezpłatnie, klikając w ten link.

Malowanie ścian w łazience

Facet malujący ścianę wałkiem - source: sxc.huKiedy zarówno na ścianach, jak i na podłogach zostały położone płytki, można była wziąć się za malowanie. Do pomalowania były ściany w miejscach, w których płytki nie sięgały do sufitu oraz oczywiście sam sufit. Wybraliśmy do malowania ścian delikatny kolor farby o nazwie „Waniliowe mleczko”. Oczywiście farba była lateksowa, odporna na wilgoć. Doskonale komponował się on z odcieniem glazury. Malowanie było dla moich mężczyzn bardzo przyjemną i mniej czasochłonną pracą niż układanie płytek.

Na koniec pozostał nam zakup sanitariatów. Nachodziliśmy się pół soboty za umywalką, WC kompaktem oraz kabiną prysznicową. Oczywiście dopiero w sklepach okazało się, jak wielki wybór ma człowiek w tym zakresie! Remont łązienki, niby prosta rzecz, a trzeba pomyśleć przy nim o tylu sprawach – czy wybieramy kabinę szklaną czy plastikową, w jaki ma się zamykać, jak głęboki powinien być brodzik, jaką umywalkę wybrać – podwieszaną, podszafkową czy na nóżce. Trzeba było również zdecydować, czy chcemy w ogóle mieć jeszcze bidet… Oczywiście, że TAK!

Montaż sanitariatu, czyli przeboje z kabiną prysznicową

Potem przyszedł czas montowania sanitariatu i był to niestety jeden z najtrudniejszych etapów remontu… Poszczególne sprzęty trzeba było po pierwsze wnieść po stromych schodach na górę, a że były ciężkie, nie było to wcale takie proste. Po drugie, dużo przebojów było z upragnioną kabiną prysznicową, która zmieściła się w drzwiach „na styk”, choć wcześniej chyba z dziesięć razy mierzyłam i sprawdzałam, czy wejdzie na wysokość…

No ale tak to jest, jak się wykonuje remont na własną rękę, bez śladu ingerencji fachowców. Zawsze jakieś niespodzianki mogą nas zaskoczyć… W trakcie remontu łązienki wiele razy myślałam, że gdybym wzięła ekipę remontową, miałabym o wiele mniej zmartwień … Ale też nieporównanie mniej pieniędzy w portfelu, co przywracało mi uśmiech na twarzy!

Gdy udało nam się w końcu jednak wnieść te wszystkie sprzęty do pomieszczenia, montaż w łazience zajął kolejne 3 dni. Najtrudniejszy był poprawny montaż brodzika i kabiny prysznicowej, zszedł na to cały jeden dzień. Dodam, że po pierwszym montażu okazało się, że mąż zapomniał o uszczelnieniu łączeń kabiny z płytkami, więc wszystko trzeba było rozbierać, nałożyć uszczelniający silikon i montować z powrotem. Nikt z nas nie miał wtedy radosnej miny, chociaż teraz te problemy wywołują tylko uśmiech na twarzy. Do końca nie wierzyłam w to, czy wszystkie elementy sanitariatu będą poprawnie działać, ale na końcu udało się i do tej pory wszystko funkcjonuje bez zarzutu.

Łączny koszt remontu

Teraz wreszcie mamy nową łazienkę, która spełnia nasze oczekiwania. Całkowity koszt remontu łazienki wyniósł ok. 10 tys. zł. Koszty zdecydowanie obniżyła samodzielna organizacja remontu, oczywiście za cenę dwóch tygodni pracy męża i syna.

Efekt jest jednak wspaniały, nowa łazienka aż lśni nowością i czystością. Teraz każdy wieczorny prysznic to czysta przyjemność.

 Koszty remontu Twojej łazienki możesz zawsze obliczyć na Kalkulatorach Budowlanych.

, aktualizacja 15 sierpnia 2017
Zaloguj się aby dodać komentarz

Zaloguj


Jeżeli jeszcze nie masz konta, zarejestruj się bezpłatnie.
Znajdź firmę budowlaną
Ta strona korzysta z plików cookies.

Więcej informacji znajdziesz w polityce cookies.


Zamknij