Hossa będzie trwała

Wiele osób z uwagą obserwujących europejski rynek akcji zastanawia się, czy nie zainwestować w fundusze inwestycyjne. Powstrzymuje ich jednak pytanie, czy wielomiesięczna hossa właśnie nie zbliża się do finału.

Ocena: 0,0/5 (głosów 0)

Hossa

Błażej Bogdziewicz, zarządzający funduszem Caspar Akcji Europejskich, nie ma takich obaw. Jego zdaniem, mimo systematycznego, trwającego już wiele miesięcy wzrostu cen akcji spółek z Europy Zachodniej, nadal są one atrakcyjne. Bogdziewicz wie co mówi – tylko w ciągu ostatniego roku stopa zwrotu wypracowana przez zarządzany przez niego fundusz inwestycyjny (czytaj więcej) przekroczyła 40%.

Według zarządzającego Caspar Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych SA, bardzo dobrze rokuje przede wszystkim sektor technologiczny i nic nie wskazuje na to, aby w najbliższych 3-4 latach miało się to zmienić. „Paliwem” dla wzrostów w tym sektorze będzie wzrost handlu elektronicznego, gospodarka oparta na nowoczesnym przetwarzaniu danych, stale rosnące zapotrzebowanie na oprogramowanie i procesory.

Europejska gospodarka eksploduje?

Błażej Bogdziewicz nie tylko nie boi się nadejścia w najbliższych miesiącach i latach bessy, ale twierdzi wręcz, że Europa Zachodnia, zwłaszcza kraje Strefy Euro, są dopiero na początku ożywienia gospodarczego. Jednym z elementów potwierdzających tę tezę może być wciąż wysokie bezrobocie w krajach zachodnioeuropejskich. Ono w ostatnich miesiącach spada, ale nadal utrzymuje się na stosunkowo wysokim poziomie. Jeśli spadnie – podobnie stało się w Stanach Zjednoczonych – to koniunktura gospodarcza jeszcze się poprawi. A to, jak zawsze, przełoży się na wzrost indeksów giełdowych.

Potencjalnym elementem, który może negatywnie wpłynąć na zachodnioeuropejskie giełdy może być zakończenie programu drukowania pieniędzy przez Europejski Bank Centralny. Finał tego procesu zapowiadany jest na grudzień tego roku, a jego efektem może być podwyżka stóp procentowych. Ale zdaniem zarządzającego Caspar Akcji Europejskich nie wpłynie to na notowania giełdowe.

Warszawski parkiet będzie rósł

Optymizm Bogdziewicza potwierdzają także dane Eurostatu. Unijne biuro statystyczne podało niedawno, że w pierwszym kwartale br. produkt krajowy brutto w Strefie Euro wzrósł o 0,6%, czyli więcej niż spodziewała się większość analityków. Co więcej, był to najwyższy wzrost od dwóch lat. Nie ma więc wątpliwości, że gospodarka Strefy Euro przyspiesza.

Błażej Bogdziewicz (czytaj więcej) jest zdania, że sytuacja na polskiej giełdzie będzie w najbliższych latach zależała przede wszystkim od przyszłego kształtu systemu emerytalnego. Na razie w tej sprawie trwa spór między Elżbietą Rafalską, minister rodziny, pracy i polityki społecznej a Mateuszem Morawieckim, wicepremierem oraz ministrem finansów i rozwoju. Inwestorzy, w trosce o swoje portfele, powinni w tym sporze trzymać raczej stronę Morawieckiego. Jeśli jego wizja zostanie przez rząd przyjęta, na warszawski parkiet napłynie sporo pieniędzy. A to oznacza wzrost cen akcji.

Zarządzający Caspar TFI SA jest zdania, że inwestorzy zainteresowani warszawskim parkietem powinni teraz więcej uwagi poświęcić mniejszym spółkom, zwłaszcza tym, którzy dobrze radzą sobie na rodzimym rynku, ale także eksportują swoje produkty oraz usługi. Być może warto też przyjrzeć się tym spółkom, które będą największymi beneficjentami rozwoju gospodarczego Polski, a więc wybranym spółkom z sektora finansowego oraz spółkom deweloperskim. Bogdziewicz prorokuje, że w ciągu kilku lat wzrosty na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie mogą rosnąć rocznie o około 10%.

Artykuł sponsorowany przygotowany przez Caspar TFI


, aktualizacja 21 września 2017
Zaloguj się aby dodać komentarz

Zaloguj


Jeżeli jeszcze nie masz konta, zarejestruj się bezpłatnie.
Zobacz więcej artykułów na temat:
Ta strona korzysta z plików cookies.

Więcej informacji znajdziesz w polityce cookies.


Zamknij