Leki prosto z ogrodu

Moda na slow life, wegetarianizm lub nawet weganizm, szeroko pojęte podążanie za naturą, dotarła i do nas. Przez lata byliśmy faszerowani antybiotykami bez wyraźnej potrzeby, zachłyśnięci produktami „z Zachodu”, o których marzyły nasze babki. I dopiero od niedawna mówi się głośno, że bez antybiotyków też można się leczyć (przynajmniej najczęściej tak jest), a wyraźny smak gotowych dań czy przekąsek to nic innego jak ulepszacze smaku. Za długą datą ważności stoją konserwanty, za pięknym wyglądem np. chemiczne barwniki. Powstają strony, na których fachowcy i pasjonaci zdrowego żywienia ujawniają, czym karmią nas koncerny.

Ocena: 0,0/5 (głosów 0)

Świadomość społeczeństwa wzrasta, choć powoli, i dotyczy to najczęściej ludzi chłonnych wiedzy, szukających informacji. Nie dziwi zatem fakt, że modne stało się gotowanie, przyrządzanie potraw od podstaw, a używanie kostek rosołowych i innych chemicznych ulepszaczy smaku uchodzi wręcz za faux pas w kręgach zwolenników zdrowej żywności. Marzeniem wielu zapracowanych mieszkańców miast jest własny domek z ogrodem, żeby mogli wyhodować sobie w nim wszystko, czego potrzebują do zdrowego życia. Często jednak musimy się zadowolić małym balkonem, parapetem okiennym lub kawałkiem blatu w kuchni.

Leki prosto z ogrodu

Doniczki… kuchenne

Zdrowe odżywianie wręcz wymusza obecność ziół w potrawach. A skąd najlepiej brać zioła, jeśli nie wprost z krzaczka? Oczywiście można z torebki, ale te suszone różnią się znacznie od świeżych. No i nic nie zastąpi żywego, zielonego listka bazylii na kanapce czy pizzy. Dlatego wielu z nas decyduje się na minihodowlę ziół w domu. Blat kuchenny czy reling nad blatem to idealne miejsce, żeby umieścić tam doniczki z ziołami. Zapach bazylii, mięty, tymianku czy kolendry będzie nam towarzyszył nie tylko podczas gotowania, ale i przez cały dzień. Olejki eteryczne wydzielane przez minikrzaczki poprawią nam humor, stylowe doniczki kontrastujące ze świeżą zielenią roślin dodadzą uroku naszej kuchni lub udekorują okno, a także będą na nas wpływać kojąco.

Ziołowe zakątki

Posiadacze ogrodów mogą się cieszyć – w sezonie wystarczy wyjść przed dom, gdzie rośnie świeże oregano, i prosto z krzaczka zanieść listki do kuchni. Ci, którzy mieszkają w bloku i nie jest to akurat apartamentowiec z wydzielonym ogródkiem, muszą się zadowolić balkonem lub parapetem przy oknie. Ale i tu, i tu można stworzyć mały pachnący zakątek, bo zioła nie muszą być okazałe i piąć się w górę, żeby dobrze smakowały. Wystarczy odpowiednie nasłonecznienie i dobra gleba. Warto zainteresować się, jakiej gleby wymagają poszczególne roślinki, bo może się okazać, że nie stworzyliśmy im najlepszych warunków, a dziwimy się, że są mizerne i mają mało listków. W ziołowym zakątku dobrze będą się czuły takie zioła jak pietruszka naciowa, melisa lekarska, oregano, lubczyk, mięta pieprzowa, bazylia czy estragon.

Zioła na trawienie

Aby poprawić swoje trawienie lub zapobiec ewentualnym dolegliwościom ze strony układu pokarmowego, warto do codziennej diety włączyć np. miętę pieprzową. Napar z mięty zadziała rozkurczowo, przeciwbólowo i dezynfekująco. Świeżą miętę można hodować w wielu miejscach zarówno w domu, jak i w ogrodzie. Żołądek wspomoże również rozmaryn, który można dodawać do mięs. Podobnie zadziała kminek, dodany np. do własnej roboty chleba. bigosu, kapuśniaku czy kiełbasy. Jeżeli natomiast chcemy pomóc swojemu układowi pokarmowemu, spożywając napary z ziół, to doskonały będzie do tego celu koper włoski i koper ogrodowy. Nie bez powodu herbatki z kopru podaje się już niemowlakom.

Rośliny jak antybiotyki

W naszym ogrodzie możemy wyhodować nawet „antybiotyki”! Tyle że takie, które nie wyjałowią nam organizmu i nie osłabią układu immunologicznego nawet, jeżeli będziemy je długo stosowali. Świetnym przykładem jest tu babka lancetowata, którą możemy znać z dzieciństwa jako opatrunek na zdarte kolano. Ma działanie podobne do penicyliny i rzeczywiście odkaża rany (stosowana podczas II wojny światowej na rany) oraz pomaga przy zapaleniu gardła, a także spojówek. Wirus opryszczki zwalczy zaś nagietek lekarski, a nawłoć pospolita wyleczy zapalenie nerek i pęcherza.

Krzewy owocowe

Ci, którzy mogą sobie pozwolić na większe rośliny, powinni przemyśleć, czy funkcji dekoracyjnej, jaką one pełnią, nie wzbogacić o funkcję kulinarno-leczniczą. Malina na przeziębienie, jagody goji na wątrobę, żurawina na zapalenie pęcherza, borówka na poprawę wzroku… Długo by wymieniać. Dziś możemy posadzić taki krzew, jaki tylko chcemy, i nawet jeżeli nie należy do tak odpornych jak jagoda goji, mamy do dyspozycji wiele sposobów ochrony krzewów przed zimnem. Krzewy możemy wybrać sami, oczywiście porównując ich ceny, np. za pomocą kalkulatorów, ich zasadzeniem i kompleksową aranżacją ogrodu może zająć się znajomy pasjonat ogrodnictwa lub wyspecjalizowana firma pomoże Ci oszacować koszty).

Miejsce dla ziół

Zioła mogą tworzyć osobną rabatę w ogrodzie, rosnąć między kwiatami, ale też z powodzeniem być hodowane w donicach – latem na świeżym powietrzu, zimą w pomieszczeniu lub odpowiednio chronione przez zmarznięciem. Niektóre zioła lubią stanowiska słoneczne, dlatego nie powinniśmy stawiać ich w cieniu. Należą do nich: bazylia, melisa, rozmaryn, szałwia, estragon czy oregano. Dobrze jest postawić lub posadzić je blisko elewacji domu, żeby były nagrzewane przez słońce. Półcień lubią natomiast mięta i lubczyk. Pamiętajmy, że zioła trzeba podlewać codziennie, a czasem nawet dwa razy dziennie, a niektóre wręcz proszą się o obrywanie im listków (np. bazylia). Zresztą po to je w końcu będziemy hodować.

artykuł zewnętrzny

, aktualizacja 19 kwietnia 2017
Zaloguj się aby dodać komentarz

Zaloguj


Jeżeli jeszcze nie masz konta, zarejestruj się bezpłatnie.
Zobacz więcej artykułów na temat:
Znajdź firmę budowlaną
Ta strona korzysta z plików cookies.

Więcej informacji znajdziesz w polityce cookies.


Zamknij