Mieszkać po swojemu?

Mieszkamy w Warszawie z moim partnerem już kilkanaście lat. To znaczy w sumie ja mieszkam, ponieważ przeprowadziłam się tutaj na studia. On Warszawiak z urodzenia. Nie zmienia to jednak faktu, że oboje coraz częściej myślimy o wymianie wygodnego co prawda, ale jednak mieszkania na własny dom. Dom marzeń.

Okno

Wielkie miasta i okolice

Dla większości osób przeprowadzających się do dużych miast, takich jak Warszawa, Wrocław, Poznań, Katowice, Kraków, wynajem (a potem ewentualny zakup) mieszkania jawi się jako najsensowniejsze rozwiązanie. I tak rzeczywiście jest - mieszkanie można wynająć blisko uczelni, miejsca pracy. Nie trzeba się stresować wieloma dodatkowymi obowiązkami, takimi jak zapewnienie sobie ciepła, wody, odpowiedniego zabezpieczenia budynku - to wszystko leży w gestii administratora. Ale nawet jeśli ostatecznie udaje nam się zamieszkać w dużym, przestronnym 80, 90, 100-metrowym mieszkaniu, to u większości osób prędzej czy później budzi się potrzeba posiadania własnego domu. Na szczęście obecnie wielkie miasto i własny dom nie funkcjonują na zasadzie albo-albo. Pod Warszawą, w dalszych jej dzielnicach powstaje coraz więcej osiedli domków jedno bądź wielorodzinnych. Coraz bardziej rozbudowują się również okoliczne miejscowości, które dzięki dobrym połączeniom komunikacyjnym, stają się poważną alternatywą dla mieszkania w mieście. 

Własny czy kupiony?

Z logistycznego punktu widzenia przeprowadzka jawi się zarówno mnie, jak i mojemu partnerowi jako absolutnie wykonalna. Pozostał wybór lokalizacji i odpowiedź na jedno z najważniejszych chyba w takim przypadku pytań. Gotowy projekt, gotowy dom, a może coś naprawdę własnego. Szczerze powiedziawszy żadne z gotowych osiedli domków, które odwiedziliśmy w 100% nie spełniało moich oczekiwań. I to nie dlatego, że coś było nie tak, ja po prostu wymyśliłam sobie coś innego. Z gotowymi projektami jest podobnie. Chcielibyśmy z partnerem dom bardzo ekologiczny, nowoczesny, ale przy tym wszystkim minimalistyczny. Jedynym wyjściem jest więc indywidualny projekt domu. Na szczęście, przeglądając oferty architektów, np. www.udzielaarchitekci.pl, uświadomiłam sobie, że jest duża szansa, że tego typu biuro jest w stanie odciążyć mnie od tematów, których najbardziej się boję. Mam oczywiście na myśli sprawy urzędowe, w tym pozwolenie na budowę. Miłym zaskoczeniem okazało się to, że architekci rzeczywiście są otwarci na pomysły klientów, wprowadzają je na miarę możliwości, doradzają, a przy tym starają się w projekcie jak najlepiej oddać charakter domu, o którym marzymy. Do wyboru jest klika opcji: od samego projektu koncepcyjnego (zagospodarowanie terenu, układ funkcjonalny domu, projekt elewacji, wizualizacja) do projektów budowlanych (zawierających projekty konstrukcji, architektury, projekt elektryki i wentylacji, projekt wodno-kanalizacyjny, c.o., gazowy). W końcu zaczęłam wierzyć, że nasz dom marzeń naprawdę może powstać!

artykuł sponsorowany

Ocena: 0,0/5 (głosów 0)
, aktualizacja 3 sierpnia 2018
Zaloguj się aby dodać komentarz

Zaloguj


Jeżeli jeszcze nie masz konta, zarejestruj się bezpłatnie.

Wyszukaj na stronie:

Ta strona korzysta z plików cookies.

Nasza strona wykorzystuje pliki cookies w celu zbierania danych analitycznych (analizowania ruchu na stronie) oraz profilowania reklam przez naszych partnerów. Szczegóły znajdziesz w naszej polityce prywatności. Jeżeli nie wyrażasz na to zgody, zablokuj pliki cookies w przeglądarce.

Zamknij