Renowacja parkietu – czyli jak położyć nowy parkiet własnymi siłami

Podłoga w moim mieszkaniu nie była wymieniana chyba ze 40 lat… Rodzice położyli wieki temu drewniany parkiet, który już się starł i stracił swoją żywotność. Teraz podłoga już tylko straszy w i nadaje się do wymiany. Postanowiłem więc, że w tym roku wezmę się za renowację mojej drewnianej podłogi.

Zespół Kalkulatorów Budowlanych informuje, że koszty wymiany parkietu można obliczyć klikając w ten link.

Ocena: 5,0/5 (głosów 1)

Startujemy z renowacją parkietu

Podłoga, w której dopiero co został położony nowy parkiet - source: FreeDigitalPhotos.net By sattvaStary parkiet położony został na powierzchni 25 m2 w salonie połączonym z aneksem kuchennym. Nowy parkiet postanowiłem położyć tylko w części salonowej, natomiast na podłogę w aneksie kuchennym chciałem przeznaczyć inny rodzaj materiału – płytki podłogowe.

Tak więc zakupiłem 18 m2 nowych klepek parkietowych wykonanych z trwałego i odpornego na ścieranie drewna dębowego. Były to deszczułki o wymiarach 350x70 mm posiadające, jak wszystkie klepki, specjalne pióra do łączenia na wpust. Oprócz klepek dokupiłem jeszcze listwy wykończeniowe oraz wszelkie środki służące przygotowaniu podłoża pod parkiet - klej poliuretanowy i zaprawę gruntującą. Narzędzie takie jak szpachle i rakle do rozkładania tych środków pożyczyłem od znajomego.

Byłem więc już przygotowany do „wojny”. Wszyscy mówili mi, że porywam się z motyką na słońce, ponieważ układanie parkietu to „wyższa szkoła jazdy” i najlepiej powierzyć to fachowcom. Ja jednak uparłem się, że wszystko w swoim domu będę robił sam.

Układanie i cyklinowanie parkietu

Na początek zerwałem stare klepki podłogowe i przygotowałem podłoże pod nowy parkiet (czyli zagruntowałem powierzchnię). Kiedy nadszedł czas na ułożenie i zamocowanie nowych klepek, musiałem rozprowadzić na podłodze klej specjalną ząbkowaną pacą. Klepki parkietowe zacząłem układać we wzór jodełka, tak aby nie przylegały one szczelnie do ścian pomieszczenia.

Technika układania parkietów mówi, że pomiędzy ścianą i parkietem należy pozostawić tzw. szczeliny dylatacyjne, które drewno może wykorzystywać w razie zwiększenia przez nie swej objętości (wskutek np. zmian wilgotności powietrza). Pozostawiłem więc zgodnie ze sztuką parkieciarską takie szczeliny. Choć wyglądały one dość nieestetycznie, zostały przykryte w późniejszym czasie listwami przyściennymi.

Układanie klepek zajęło mi niecały dzień. Dzień po zakończeniu układania musiałem parkiet dokładnie wyszlifować. Etap ten nosi nazwę tzw. cyklinowania, które można wykonywać przy pomocy różnych narzędzi – nada się do tego nawet zwykły papier ścierny. Ja użyłem wygodnej szlifierki tarczowej wyposażonej również w funkcję polerowania. Dzięki porządnemu cyklinowaniu nie dość, że uzyskałem równą powierzchnię, to jeszcze oczyściłem ją z wszelakich pyłów tak, że nadawała się pod ułożenie ostatniej warstwy ochronnej.

Lakierowanie parkietu

Szlifierka do parkietu - source: FLICKR.com by matt hutchinsonOstatni etap prac to lakierowanie parkietu. Po cyklinowaniu  mogłem już kłaść na klepkę olej (nie wymaga podkładu, ale jeśli ktoś woli – może położyć lakier na podkład).

Celem lakierowania parkietu jest zabezpieczenie drewnianej podłogi przed działaniem czynników zewnętrznych. Neutralny, niezmieniający koloru parkietu olej (do kupienia w sklepach z akcesoriami podłogowymi) umieściłem na podłodze i rozprowadziłem go równo po całej powierzchni specjalną stalową pacą. Zgodnie ze sztuką układania parkietów nałożyłem na podłogę trzy warstwy lakieru. Drewno wchłaniało olej bez problemów. Ilość  pochłoniętego oleju była ogromna, ale mam nadzieję, że dzięki temu nowa podłoga zachowa długo żywotność.

Na koniec, po lakierowaniu parkietu pozostało mi przykryć szczeliny dylatacyjne wzdłuż ścian listwami przyściennymi. Parkiet po ułożeniu i wszystkich koniecznych do wykonania czynnościach pielęgnacyjnych wyglądał wspaniale! I obyło się bez ekipy fachowców, choć faktycznie – pracy miałem sporo…

Podsumowanie kosztów renowacji parkietu

Koszty ułożenia nowej powierzchni były niższe, niż mogłem się spodziewać. Za 18 m2 klepki zapłaciłem trochę ponad 2.100 zł (120 zł/ m2). Do tego cała chemia budowlana (lakiery, kleje, grunt itd.) kosztowała trochę ponad 700 zł (zaskoczyła mnie bardzo wysoka cena gruntu poliuratonowego – ponad 60 zł/litr – to jednak nie to samo co grunt pod malowanie ścian). Czyli w sumie za świeży, pachnący nowością parkiet zapłaciłem jakieś 2.800 zł.

Bardzo dużo udało się oszczędzić, dzięki samodzielnemu wykonaniu dużej części prac. Fachowcy wzięli by za te prace pewnie kolejne 1.000-1.500 zł, jestem naprawdę zadowolony, że udało mi się to zrobić samodzielnie.

Układanie klepki okazało się dość proste, podobnie jak cyklinowanie. Trochę namęczyłem się przy okazji lakierowania parkietu, bo równe rozłożenie kolejnych warstw lakieru wcale nie jest takie proste, jak mogłoby się zdawać. W końcu oszczędziłem też całkiem sporo na narzędziach – zakup zestawu pac i szlifierki to również dobre kilkaset złotych.

Jeżeli chciałbyś obliczyć koszty renowacji parkietu w Twoim mieszkaniu, skorzystaj z kalkulatora kosztów remontu salonu. Poniżej znajdziesz również wykres przedstawiający koszty przykładowych parkietów.

Przykładowe koszty wykonania parkietu w pomieszczeniu o powierzchni 25 m2

, aktualizacja 28 kwietnia 2016
Zaloguj się aby dodać komentarz

Zaloguj


Jeżeli jeszcze nie masz konta, zarejestruj się bezpłatnie.
Ta strona korzysta z plików cookies.

Więcej informacji znajdziesz w polityce cookies.


Zamknij