Każdy z tych sposobów ma swoje wady oraz zalety, chociaż w przypadku pomp głębinowych można dostrzec przewagę choćby przy zakazach zużywania wody wydawanych w okresach suszy. Pomp głębinowych te obostrzenia nie dotyczą.

Wodociąg miejski

Nie każdy ma możliwość skorzystania z wodociągu miejskiego w obrębie ogródków działkowych, nie wszędzie bowiem takie przyłącze zostało poprowadzone. Jeśli jednak już istnieje, można swobodnie używać wody z sieci do podlewania ogrodu. Najważniejszą zaletą takiego rozwiązania jest wygoda: nie trzeba właściwie podejmować żadnych dodatkowych działań, aby ją wykorzystywać. Najpoważniejszy minus? Koszty. Czerpanie wody z wodociągu miejskiego wiąże się z odpowiednią opłatą. Liczyć się trzeba także z ograniczeniami: w okresach suszy często wprowadzane jest wspominane już wyżej zarządzenie nakazujące powstrzymać się od zużywania wody. Dotyczy to także podlewania roślin w przydomowych ogrodach i ogródkach działkowych. Niestosowanie się do tych przepisów może wiązać się z karami.

Pompy ssące

Pompy ssące pozwalają wykorzystywać wodę z naturalnego zbiornika wodnego, na przykład stawu lub sadzawki, a także wodę studzienną, gdy jej poziom jest wysoki. To dość wygodne rozwiązanie, istnieje jednak kilka formalności, których trzeba dopełnić. W przypadku zbiornika ogólnodostępnego najczęściej należy porozumieć się z radą działkowców lub zarządcą danego terenu w sprawie niezbędnego pozwolenia. Dopiero wtedy kolejnym krokiem staje się instalacja pompy ssącej.

Takie urządzenie podłączane jest do sterownika, który można zaprogramować, by uruchamiał się w określonym czasie. Możliwa jest także integracja pompy z czujnikiem wilgotności gleby. Tu ważną wartość dodaną stanowi automatyzacja: w momencie spadku wilgotności gleby poniżej wskazanych wartości, pompa uruchomi się sama. Więcej o tym procesie można przeczytać na stronie dostudni.pl.

Pompy głębinowe

Pompy głębinowe czerpią wodę z wykopanych w obrębie działek studni głębinowych. Sprawdzają się wszędzie tam, gdzie lustro wody znajduje się poniżej wysokości 8 metrów oraz tam, gdzie z innych przyczyn nie można skorzystać z pompy powierzchniowej. Rozwiązanie to szczególnie cenią osoby, które podlewają większy teren, w związku z czym przewidują wysokie zużycie wody i wymagają jej wysokiej jakości. Filtracja temu towarzysząca stanowi cenną dla działkowca opcję.

Ogromną zaletą nowoczesnych pomp głębinowych jest możliwość zautomatyzowania działań: sprzęt uruchomi się podczas pobierania wody i sam wyłączy w odpowiednim momencie. Znaleźć w tych urządzeniach można także zabezpieczenia, powodujące aktywność wyłącznika ochronnego. Przydaje się to, gdy nastąpi przepięcie w instalacji lub nagła zmiana napięcia w sieci. Uwagę warto zwrócić również na zabezpieczenie przed suchobiegiem, który stanowi alternatywę dla instalacji czujnika poziomu wody. Wśród licznych zalet pomp głębinowych wymienić można także ich wytrzymałość i sprawność użytkową. Trudno właściwie dopatrzeć się wad. Najczęściej wskazywane sa koszty, powiększone dodatkowo przez konieczność zatrudnienia specjalistów wykonujących odwiert i instalację sprzętu. Pamiętać trzeba również, że przy studniach o głębokości przekraczającej trzydzieści metrów, postarać się trzeba o zezwolenie.

Podczas podejmowania decyzji o pompie głębinowej, częstą pojawiającą się wątpliwością jest pytanie o instalację zestawu hydroforowego: pompy, przekaźnika ciśnieniowego i hydroforu. W przypadku podlewania wyłącznie ogródka działkowego nie jest to konieczne, natomiast takie rozbudowane systemy sprawdzają się w przypadku gospodarstw domowych i zautomatyzowanych systemów zraszających często stosowanych przy podlewaniu rozległych trawników. Do prawidłowej pracy wymagają one odpowiednio wysokiego ciśnienia. Na niewielkiej działce pompa jedno- lub trójfazowa okaże się w pełni wystarczająca i wydajna przez dłuższy czas, choć duży zbiornik pozwoli zgromadzić odpowiedni zapas bez konieczności uzupełniania go w trakcie działań pielęgnacyjnych.

Studnia

Niektórzy uważają pompę głębinową za zbędną, jeśli mają możliwość korzystania ze studni znajdującej się bezpośrednio na działce lub w ogólnodostępnym miejscu na terenie ogródków działkowych. Pamiętać jednak trzeba, że jest to rozwiązanie znacznie mniej wygodne, wymagające ręcznego noszenia wody w wiadrze lub konewce, często przez większe odległości. Jeśli teren działki jest niewielki, a rośliny podlewane są raczej sporadycznie, być może to wystarczy, na dłuższą metę jednak sprawiać będzie kłopot. Wystarczy zamontować pompę, aby doprowadzić wodę z własnej studni bezpośrednio do węża ogrodowego albo zraszacza.

artykuł sponsorowany

Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?
Oceń
Dla 100,0% czytelników artykuł okazał się być pomocny