Łatwy w uprawie kwiat o bardzo trudnej nazwie

Zamiokulkas zamiolistny – nazwa i jej pochodzenie

Rośliny ozdobne uprawiane od wieków w mieszkaniu i w ogrodzie mają zwykle mnóstwo nazw zwyczajowych i lokalnych, a w ich gąszczu jedynym pewnym drogowskazem pozostaje nazwa botaniczna. Trudniejsza sytuacja powstaje wówczas, gdy egzotyczna roślina staje się prawdziwą gwiazdą, może nie z dnia na dzień, ale na pewno w okresie dwóch dekad. Kwiat zamiokulkas został odkryty i przedstawiony na ilustracji w fachowej publikacji Botanical Cabinet przez brytyjskiego kolekcjonera Loddiges’a w 1829 roku. Po kilku zmianach i poprawkach nazwę gatunkową ustalono na obowiązującą dzisiaj Zamioculcas zamiifolia.

Trudna i niezrozumiała nazwa rośliny jest często skracana albo zastępowana bardziej przystępną. Niemcy na przykład nazywają zamiokulkasa zamiolistnego „kartonową palmą” albo „piórem szczęścia”; Anglicy „szmaragdową palmą” albo „wieczną rośliną”, a u nas zdarza się skrótowy „kwiat zamia”, co niestety może być bardzo mylące.

Nazwa rodzajowa Zamioculcas została utworzona jako zbitka dwóch nazw roślin: zamia oraz qolqas. Druga część jest arabską nazwą roślin z rodzaju kolkazja. Kolkas oznacza „rodzaj palmy” i wskazuje na podobieństwo sagowców do palm, chociaż brak jest między nimi pokrewieństwa. Epitet gatunkowy rośliny zamiifolia znaczy dosłownie zamiolistny i wynika z podobieństwa liści zamiokulkasa do sagowców z rodzaju Zamia. Określanie zamiokulkasa jako kwiat zamia jest bardzo dużym nieporozumieniem, ponieważ zamia należy do rodziny sagowcowatych, natomiast zamiokulkas do rodziny obrazkowatych. Jeśli szukasz więcej porad, sprawdź także zebrane w tym miejscu artykuły o zamiokulkasie.

Skąd pochodzi kwiat zamiokulkas i jak wygląda?

Zamiokulkas zamiolistny ma swoją ojczyznę w Afryce Wschodniej i Centralnej, gdzie jako gatunek rozpowszechniony jest głównie w Kenii, Tanzanii, Mozambiku i Zanzibarze. Rośnie na zalesionych zboczach wyżyn i na nizinach, gdzie przeważają skaliste grunty. Z natury przyzwyczajony jest do ekstremalnej suszy i potrafi przetrwać bez wody całe tygodnie i miesiące. Typowa dla rodzinnych regionów zamiokulkasa jest naprzemienne występowanie pory suchej i pory ulewnych opadów, kiedy rośliny mogą szybko wchłonąć wilgoć, aby przetrwać kolejną suszę.

Kwiat zamiokulkas (ale nie kwiat zamia) należy do licznej rodziny obrazkowatych i jest bliskim krewnym m.in. monstery, anturium, difenbachii i centedeskii, a także rodzimej czermieni błotnej i obrazków plamistych. Forma wzrostu tej rośliny jest naprawdę niezwykła i przypomina paproć. Pędy, które szybko rosną, są właściwie pojedynczymi liśćmi, które wyrastają z grubego, zdrewniałego, podziemnego kłącza. Mają one długość od 20 cm do 60 cm i pierzastą blaszkę złożoną z podłużnie eliptycznych, skórzastych listków. Są ciemnozielone, w liczbie 4-8 na każdej stronie osi liścia. Ogonki liściowe są długie (15-35 cm) i silnie zgrubiałe u nasady.

W mieszkaniu rzadko można obserwować kwitnienie zamiokulkasa zamiolistnego. Można powiedzieć, że nie jest to szczególny powód do zmartwienia, ponieważ rozwijane w okresie kwitnienia kwiatostany nie odznaczają się jakąś spektakularną urodą. Na poziomie gruntu tworzą się typowe dla przedstawicieli rodziny obrazkowatych zielonkawożółtawe kolby otoczone podsadką w postaci spathy, wewnątrz białawą i zieloną z zewnątrz. Nawiasem mówiąc, określenie „spaha” pochodzi od greckiego spathe i oznacza nie tylko rzymski miecz, ale każde szerokie ostrze z metalu albo drewna (szpadel, szpatułka itp.). Ponieważ kwitnienie zamiokulkasa w warunkach mieszkaniowych jest rzadkie, na owoce w postaci białych jagód raczej nie ma co liczyć.

Uprawa i pielęgnacja zamiokulkasa zamiolistnego

Przesadzanie i rozmnażanie zamiokulkasa zamiolistnego

Po zimowej pauzie nadchodzi idealna pora na przesadzanie rośliny. W przypadku młodych egzemplarzy, które stosunkowo szybko rosną, nowa doniczka do zamiokulkasa jest potrzebna każdego roku. Starszym roślinom przesadzanie przyda się w odstępach dwu-, trzyletnich. Większa doniczka do zamiokulkasa jest zasadniczo konieczna wtedy, gdy korzenie zaczynają wyrastać ponad powierzchnię ziemi. Na dnie doniczki nowo zakupionej powinien znajdować się otwór, przez który swobodnie spłynie nadmiar wody. Kwiat zamiokulkas zalicza się do najbardziej tolerancyjnych roślin świata, nie należy jednak zmuszać go do życia na dnie doniczki zalanej wodą; nawet on z rozpaczy zrzuci szybko swoje ozdobne liście.

Zamiokulkas rozwija system korzeniowy z grubymi kłączami magazynującymi wodę. Doniczka do zamiokulkasa powinna być na tyle obszerna, aby kłącza mogły się rozrastać, ale nie za duża, ponieważ nie czując ograniczenia, kłącza wydłużają się coraz bardziej, kosztem nadziemnej części rośliny. W naturze korzenie zamiokulkasa rosną często poziomo, jako że na skalistym gruncie nie mają innego wyboru. Dlatego też roślinę dobrze jest sadzić do płaskiej doniczki, chociaż dopasowują się również do głębszych pojemników.

Biorąc pod uwagę liczne zalety zamiokulkasa zamiolistnego nie dziwi nikogo chętne rozmnażanie rośliny w domowych warunkach. Do wyboru pozostaje kilka wariantów:

Polecane do kwiatów w domu i ogrodzie

Podział bryły korzeniowej

Ta technika zwiększania liczby roślin pasuje idealnie do zabiegu przesadzania. Bryłę korzeniową, po wyjęciu ze starej doniczki, dzieli się ostrym nożem na części. W końcu każdą część sadzi się do oddzielnej doniczki.

Sadzonki liściowe

Metoda jest bardzo prosta, wymaga jednak sporo cierpliwości zanim powstaną nowe rośliny. Bierze się zdrowy liść i ścina żyletką krawędź. Krawędź z naciętą tkanką układa się do ziemi i przykrywa warstwą ok. 1 cm. W razie potrzeby liść podpiera się. Po kilku tygodniach, a nawet miesiącach, rozwiną się najpierw małe bulwy, z których wyrosną później korzenie. Z reguły powstaje na raz kilka małych roślinek, które oddziela się od macierzystego liścia i przesadza do doniczek.

Kwiat zamiokulkas zamiolistny podczas spryskiwania wodą, a także jego uprawa

Ukorzenianie w wodzie

Podobna metoda dla cierpliwych ogrodników: liść z trzema-czterema listkami odcina się i wstawia do wody. Naczynie z sadzonką ustawia się na parapecie wschodniego albo zachodniego okna. Wodę należy regularnie wymieniać. Po pewnym czasie powstaną małe bulwy i korzenie. Kiedy wytworzy się system korzeniowy, sadzonkę przesadza się do podłoża.

Odrosty korzeniowe

Tworzący kłącza kwiat zamiokulkas ma tendencję do wyrastania bocznych odrostów. Mają one wygląd rośliny macierzystej, tylko są dużo mniejsze. Odrosty z kilkoma własnymi liśćmi oddziela się ostrym nożem i przesadza do doniczek. Ważne jest, aby w początkowej fazie nie narażać młodych roślin na mocne nasłonecznienie.

Cena niewielkiego ukorzenionego zamiokulkasa w sklepie nie jest wygórowana; dla przykładu cena egzemplarza o wysokości 13 cm wynosi ok. 21 zł, natomiast cena za wyrośniętą roślinę ok. 21 cm to już ok. 90 zł.

Podłoże, podlewanie i nawożenie zamiokulkasa

Pod względem stanowiska jest on wyjątkowo tolerancyjny; zasadniczo odpowiada mu każde miejsce, o ile nie jest to parapet południowego okna. Nadmiaru słońca ta cierpliwa roślina nie znosi, chociaż nie ma nic przeciwko rozproszonemu światłu. Rośnie nawet przy minimalnym świetle, ale wyraźnie wolniej, a liście rozwija ciemnozielone.

Podlewanie zamiokulkasa również nie jest kłopotliwe. Roślina posiada zdolność gromadzenia wody i wytrzymuje nawet długie okresy suszy. Nie ma określonej dawki wody; zasadniczo potrzebuje więcej wilgoci latem niż w okresie zimowym. Częstość podlewania zależy od stanowiska, temperatury otoczenia i wielkości rośliny.

Jeśli chodzi o choroby, zamiokulkas jest bardzo odporną rośliną. Bardzo rzadko opanowują go choroby albo szkodniki owadzie. Ewentualne przędziorki na liściach można usunąć robiąc roślinie od czasu do czasu prysznic.

Zamiokulkas nie jest rośliną trującą, ale oczyszczaczem powietrza

Zamiokulkas jest często określany jako trujący we wszystkich swoich częściach. Prawdą jest, że roślina zawiera kwas szczawiowy w postaci krystalicznego szczawianu wapnia, który na pewno nie jest substancją, którą należy spożywać albo wchodzić z nią w kontakt ze skórą. Nie jest też trucizną o śmiertelnym działaniu: kwas szczawiowy mógłby być niebezpieczny dopiero po zjedzeniu około 5 kg liści zamiokulkasa, co jest mało prawdopodobne. Łatwiej spożyć krytyczną ilość tej substancji razem z rabarbarem, szpinakiem albo boćwiną.

Zamiast wydzielać trujące związki chemiczne, zamiokulkas zamiolistny pochłania szkodliwe substancje z powietrza. W 2014 roku uczeni z uniwersytetu w Kopenhadze wykazali, że zamiokulkas filtruje z powietrza potencjalnie niebezpieczne lotne związki organiczne (VOCs, ang. volatile organic compounds), zmniejszając zagrożenie ze strony benzenu, toluenu, etylobenzenu i ksylenu.

Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?
Oceń
Dla 93,8% czytelników artykuł okazał się być pomocny