Fotowoltaika staje się częstą inwestycją w naszych domach. Stosują ją użytkownicy, którzy szukają oszczędności oraz ci, którzy poszukują ekologicznych rozwiązań. Dachy naszych domów są masowo pokrywane panelami fotowoltaicznymi. Dla niejednego inwestora nasuwa się pytanie:” Co zrobić żeby koszt zwrotu inwestycji był jak najszybszy?”

Skorzystaj z dotacji z programów rządowych.

W pierwszej kolejności w celu zminimalizowania kosztów własnych powinniśmy się zorientować, czy jesteśmy w stanie skorzystać z programów dotacyjnych proponowanych przez państwo. W Polsce są to dwa programy: „Czyste powietrze” oraz „Mój prąd”.

Program „Czyste powietrze” wiąże się z termomodernizacją całego budynku. Uwzględnia dotacje między innymi na docieplenie domu, wymianę stolarki okiennej, modernizację źródła ogrzewania i to co nas najbardziej interesuje - zakup i montaż instalacji fotowoltaicznej, Poziom dofinansowania jest uzależniony od uzyskanego rocznego lub miesięcznego przychodu przypadającego na jednego domownika. Maksymalna kwota jaką można z tego tytułu otrzymać to 37 tysięcy złotych. Przysługuje ona osobom, których przeciętny miesięczny dochód na jednego członka ich gospodarstwa domowego nie przekracza kwoty 1400 zł netto w gospodarstwie wieloosobowym albo 1960 zł netto w gospodarstwie jednoosobowym.

Z kolei program „Mój prąd” dotyczy dofinansowania tylko i wyłącznie instalacji fotowoltaicznych o mocy od 2kW do 10 kW dla osób fizycznych, które wytwarzają energię elektryczną na własne potrzeby. Po wykonaniu instalacji fotowoltaicznej w ramach tego programu składa się wniosek o dofinansowanie. Maksymalna kwota jaką można uzyskać z tego tytułu to 5 tysięcy złotych.

Ile zaoszczędzimy montując instalację samemu?

Wiele osób decyduje się też na montaż instalacji we własnym zakresie. Biorąc po uwagę uśrednione ceny rynkowe za rok 2020 można zaoszczędzić wówczas od 20% do 30% kosztów całej instalacji. Przy domach jednorodzinnych, gdzie koszt montażu wraz z materiałem, waha się między 20 a 30 tysięcy złotych (w zależności od mocy), oznacza to oszczędności nawet do 10 tysięcy. Trzeba przyznać, że to bardzo kusząca perspektywa. Jednak oznacza to dla nas szereg wyzwań.

Najpierw musimy dobrać i obliczyć moc całej instalacji. Najlepiej zrobić to na podstawie rachunków za prąd za poprzedni rok rozliczeniowy. W obliczeniach musimy również uwzględnić rezerwę minimum 20%, ponieważ należy pamiętać, że operator sieci będzie nam w uproszczeniu zwracał 80% energii, którą sami wytworzymy. Następnie musimy we własnym zakresie zadbać o zakup odpowiednich paneli, konstrukcji nośnej, inwertera, rozdzielni i zabezpieczeń. Trzeba również pamiętać o licznych materiałach pomocniczych takich jak złącza prądu stałego do łączenia paneli, peszle i rury osłonowe, odpowiednie przewody oraz oczywiście niezbędne narzędzia.

Będąc już tak wyposażonym i mając etap organizacyjny za sobą można montować instalację. O czym należy pamiętać podczas prac? Przede wszystkim należy zwrócić uwagę na odpowiednie ustawienie paneli. Pracują one najbardziej efektywnie, kiedy są skierowane pod kątem 30°-40° w kierunku południowym. Ustawione muszą być z dala od drzew i innych elementów powodujących zacienienie. Podczas montażu musimy zachować ostrożność, aby nie uszkodzić konstrukcji dachu. Ważną kwestią dla osób montujących u siebie instalacje fotowoltaiczne powyżej 6, 5 kW jest uzgodnienie jej budowy z rzeczoznawcą ds. Zabezpieczeń ppoż i zgłoszenie do organów Państwowej Straży Pożarnej. Po zakończeniu montażu instalacji musimy również załatwić sprawy formalne z operatorem sieci energetycznej.

Jak widać powyżej montowanie we własnym zakresie paneli fotowoltaicznych nie jest łatwym zadaniem. Zlecając prace firmie praktycznie nie zajmujemy się żadną z wcześniej wymienionych kwestii. Jednak ze względu na dużą oszczędność wielu prywatnych inwestorów decyduje się właśnie na takie rozwiązanie.

Na podstawie danych z ecoABM.pl

artykuł sponsorowany

Czy ten artykuł był dla Ciebie pomocny?
Oceń
Dla 100,0% czytelników artykuł okazał się być pomocny